<body><iframe src="http://www.blogger.com/navbar.g?targetBlogID=2065940043628076165&amp;blogName=Edyta+i+Jacek&amp;publishMode=PUBLISH_MODE_FTP&amp;navbarType=BLUE&amp;layoutType=CLASSIC&amp;homepageUrl=http%3A%2F%2Fjacek.rajdy.info%2F&amp;searchRoot=http%3A%2F%2Fblogsearch.google.com%2F" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no" frameborder="0" height="30px" width="100%" id="navbar-iframe"></iframe> <div id="space-for-ie"></div>

Edyta i Jacek

Opony na Rajdzie Szwecji

wtorek, 8 luty 2005

Rajd Szwecji jest rundą mistrzostw świata, na której używane są opony najbardziej różnice się od ogumienia wykorzystywanego podczas pozostałych imprez cyklu. Śnieżnych odcinków nie sposób pokonać bez wąskiej, nabitej kolcami opony, która musi się wgryźć w śnieg i lód. Pirelli skonstruowało specjalne kolce, które teraz są zarejestrowane jako międzynarodowy patent, co narzuca zupełnie nowy standard w tego typu ogumieniu. Skuteczność tych opon z kolcami, jest dzisiaj taka jakby kierowcy jeździli po zwykłej szutrowej nawierzchni.

Paul Hembry, zapytany, czy firma Pirelli ma jakieś nowości w ogumieniu na Rajd Szwecji, odpowiada: - Głównie nowe kolce, wystające na 8 milimetrów przeznaczone na bardzo śnieżne warunki. Problemem z tak długimi kolcami jest utrzymanie ich nieruchomo w blokach bieżnika, w przeciwnym wypadku tracą swoją skuteczność. Ten rodzaj kolca okazał się wytrzymały i konkurencyjny podczas naszych zimowych testów.

W tym roku w regulaminach RMŚ wprowadzono istotne zmiany dotyczące opon. Podczas Rajdu Szwecji po raz pierwszy kierowcy będą musieli używać tej samej rzeźby bieżników przez cały rajd. FIA, by ograniczyć koszty startów, wprowadziła także inne rozwiązania regulaminowe. Dlatego też łącznie z odcinkiem testowym kierowcy będą mogli zużyć 45 opon, wybierając je spośród 75 modeli. Załogi startujące w cyklu PCWRC również będą mogły używać ogumienia z kolcami, jednakże ich opony nie będą mogły być wyposażone w system ATS.

ATS to system, który umożliwia dalszą jazdę z przebitą oponą. Zasada działania tego systemu jest bardzo prosta. Pomiędzy felgę a oponę wkłada się tzw. "mus". gdy kierowca przebije opone, uciekające z niej powietrze pozwala na wypełnienie wnętrza opony dotychczas ściśniętym musem.Dzięki temu opona zachowuje prawie takie same właściwości nawet po przebicu.

W tym roku mamy ciekawą sytuację. Zarówno Michelin i Pirelli obsługują taką samą liczbę zespołów. Każdy z producentów proponuje głównie dwa rodzaje opon. Oczywiście jest jeszcze problem z właściwym dobraniem odpowiedniej twardości opony, ale i tak kierowcy w tym roku mają o wiele łatwiejsze zadanie.

Michelin (Citroen, Ford, Skoda) proponuje opony na 16-calowe felgi oznaczone symbolem GA na warunki śnieżne oraz opony na lód (GE), które odznaczają się asymetryczną konstrukcją bieżninika.

Z kolei Pirelli (Subaru, Peugeot, Mitsubishi) ma wersje opony oznaczonej symbolem P Zero J1. Opona ta występuje w dwóch wersjach: z krótkimi (na odcinki na których pod warstwą śniegu znajduje się lód) i dłuższymi kolcami (na typowo śnieżne warunki).

Etykiety: , ,

opublikował Jacek, 13:37 | link | 0 komentarzy |