Marcus Gronholm - profil
niedziela, 25 wrzesień 2005
Sukcesy Finów w sportach motorowych tłumaczy się tradycją, która często jest przekazywana z pokolenia na pokolenie... Tak właśnie było w przypadku Marcusa Gronholma, który urodził się 5 lutego 1968 w mieście Kauniainen.
Gdy Marcus miał 9 lat, jego ojciec Ulf wywalczył swój pierwszy tytuł rajdowego mistrza Finlandii w czwartej grupie za kierownicą Opla Kadeta GT. Rok później powtórzył ten sukces, ale już w drugiej grupie. Marcus dorastał więc w czasie, gdy jego ojciec święcił triumfy w swoim kraju. Ostatnie zwycięstwo ojca Marcusa zanotowaliśmy w 1981 r. Wygrał on wtedy wraz z Bobem Rehnstromem Rajd Arktyczny na Fiacie Abarth 131. Niecały miesiąc później zginął odczas testów odbywających się na Oplu Kadett GT/E.
To był wypadek, który mógł zadecydować o tym, że mały Marcus w ogóle nie rozpocznie kariery sportowej. Jednak wtedy właśnie on zainteresował się motocrossem, w którym startował blisko pięć lat, aż do momentu, gdy w wyniku wypadku doznał urazu kolana. Po dziś dzień Marus cierpi z powodu tej kontuzji - co czasami możemy usłyszeć w jego wypowiedziach.
Licencję rajdową Gronholm uzyskał w 1987 r., by od razu stanąć do rywalizacji w klasie Junior za kierownicą Forda Escorta. Rok później wystartował za kierownicą Opla Ascony B. Jego pilotem była wówczas jego siostra, Mia. Rodzeństwo wygrało wtedy mistrzostwa juniorów w klasie A. W 1989 roku rozpoczął starty w mistrzostwach Finlandii oraz Szwecji, startując kolejno samochodami marki Lancia HF Integrale gr. N oraz Toyota Celica ST 165 gr. N. Także w tym roku debiutował w eliminacji RMŚ ? Rajdzie Finlandii, w którym zajął dwudziestą trzecią pozycję. Ten sezon zakończył się dla niego zdobyciem tytułu mistrza Skandynawii oraz mistrza Europy w klasyfikacji zespołów narodowych.
W 1991 roku zdobył swój pierwszy tytuł mistrza Finlandii w grupie N. Na następny sezon przesiadł się do A-grupowej Toyoty Celica St 165, w której wywalczył tytuł II wicemistrza swojego kraju dwa razy z rzędu, w latach 92-93. Na podium mistrza Finlandii staje rok później (1994), czyli dokładnie po siedmiu latach od swojego rajdowego debiutu. Ten tytuł udaje mu się wywalczyć jeszcze dwukrotnie w latach 1996 i 1997. Łącznie w latach 1989-1998 wystartował dwadzieścia pięć razy w rajdach, głównie w Finlandii, chociaż miał parę okazjonalnych startów w Szwecji, Portugalii, Wielkiej Brytanii, Nowej Zelandii i Argentynie.
Jednym z punktów zwrotnych w jego karierze był debiut w Toyocie Corolli WRC, którą pojechał w fińskim rajdzie Mantta (1997 r.), kończąc go na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej, zaraz za Sebastianem Lindholmem i Jarmo Kytolehto w Fordach Escortach. Łowcy talentów zaczęli przyglądać się młodemu utalentowanemu kierowcy, który tylko czekał na samochód godny jego umiejętności. W Jyvaskyla w 1998 roku, pokazał się z bardzo dobrej strony i pomimo, że zajął dopiero siódmie miejsce. Aż cztery zespoły zaoferowały mu kontrakty. Gronholm wybrał Peugeot Sport, który wchodził do RMŚ jako kandydat i oferował mu najlepsze warunki rozwojowe. Co ciekawe, gdzieś w połowie tego roku Marcus, który większość kosztów związanych z rajdami finansował sam, postanowił, iż jeśli rozmowy z Peugeotem nie powiodą się zrezygnuje z rajdów i powróci do uprawy ziemi na swojej farmie.
Początek roku ?Bosse? rozpoczął jednak od startu w Seacie Cordoba WRC, którym pojechał Rajd Szwecji, niestety nie ukończył go z powodu zbyt małego ciśnienia paliwa. Kolejną eliminacją, w której wystartował, był Rajd Portugalii. Pojechał tam A-grupowym Mitsubishi Carismą, niestety z powodu awarii musiał wycofać się po piętnastym odcinku specjalnym.
Pierwszy jego występ w fabrycznej 206 WRC, miał miejsce podczas Rajdu Akropolu w Grecji. Nie był to szczęśliwy start. Marcus musiał uznać złośliwość rzeczy martwych, gdy w jego rajdówce posłuszeństwa odmówiło sprzęgło. Drugi występ dla francuskiego zespołu miał miejsce podczas jego ?rodzinnego? Rajdu Finlandii, który ukończył na czwartym miejscu. Następną eliminacją w kalendarzu RMŚ był asfaltowy Rajd San Remo. ?Bosse? na asfaltach nie czuł się pewnie i na metę dojechał na ósmej pozycji. Podczas szutrowej Australii radził sobie zdecydowanie lepiej, kończąc ten rajd jako piąty. Tradycyjnie sezon RMŚ zamykał Rajd Wielkiej Brytanii. Niestety Marcus wypadł z trasy na dziewiętnastym odcinku specjalnym. Podczas pięciu startów 206 WRC Marcus ukończył trzy rajdy, jednak oczekiwania Peugeota nie były wygórowane. Konkurencja w RMŚ była duża, a zespół dopiero debiutował na trasach.
Sezon 2000 zespół Peugeota nie zaczął najlepiej. Żadna z trzech rajdówek nie wystartowała z Parc Ferme do drugiego etapu Rajdu Monte Carlo. W Szwecji Marcus wygrał swój pierwszy rajd zaliczany do RMŚ, również było to pierwsze zwycięstwo 206 WRC. Kolejna eliminacja, Rajd Safari, nie była już tak szczęśliwy, gdyż Marcus musiał się z niej wycofać z powodu awarii sprzęgła. Następne trzy rundy poszły już znacznie lepiej. W Portugalii "Bosse" stanął na drugim miejscu podium, w Katalonii był piąty, natomiast w Argentynie ponownie drugi. Kolejną rundą był Rajd Akropolu, którego, podobnie jak przed rokiem, Gronholm nie ukończył, tym razem z powodu awarii silnika na dziewiątym oesie. Rajdy Nowej Zelandii i Finlandii pojechał już znakomicie, gdyż w obydwu tych eliminacjach stanął na najwyższym miejscu podium. Z dziesiątej rundy, Rajdu Cypru wyeliminowała go szwankująca w 206-tce elektronika. Kolejne imprezy rozgrywane były na nawierzchni asfaltowej, na której Marcus nie radził sobie najlepiej. Ukończył je na piątym (Korsyka) i czwartym (San Remo) miejscu, aby znów pokazać klasę na szutrowych odcinkach Rajdu Australii, który wygrywał, zapewniając sobie i Peugotowi pierwszy tytuł rajdowego mistrza świata. Gronholm jest jedynym kierowcą, oprócz Carlosa Sainza, który wygrał swój pierwszy rajd w RMŚ i zdobył tytuł mistrza świata podczas jednego sezonu. Rajd Wielkiej Brytanii, który był ostatnią rundą RMŚ, Marcus ukończył na drugiej pozycji.
Podczas sezonu 2001 wszystko szło źle. Z inaugurującego rozgrywki RMŚ Rajdu Monte Carlo Marcus wycofał się już na drugim oesie. Kolejny, Rajd Szwecji także poszedł źle, Marcus odpadł już na trzecim odcinku. W Rajdzie Portugalii zajął trzecie miejsce, ale już następna Katalonia zakończyła się wycofaniem, podobnie jak kolejne eliminacje w Argentynie, na Cyprze, Akropolu i Safari. Podczas pierwszych ośmiu eliminacji RMŚ Gronholm zdobył tylko jeden punkt. W drugiej części sezonu szło mu już znacznie lepiej. Zwycięstwo w Rajdzie Finlandii, piąte miejsce w Nowej Zelandii i siódme podczas rajdu San Remo pozwoliły odrobić mu trochę punktów, a szczególnie wygrane w dwóch ostatnich rundach, Rajdzie Australii i Wielkiej Brytanii. Pomimo tego, Marcus uplasował się ostatecznie na czwartej pozycji.
Wszystko zmieniło się w 2002 roku. Marcus w rajdówce spod znaku lwa rozpoczął atak już podczas Rajdu Szwecji, gdzie spod śniegu na powierzchnie wychodził szuter, a kierowcy wybierali opony bez kolców. Gronholm w Karlstad wygrał po raz drugi, pokonując swojego kolegę z zespołu Rovanperę o ponad półtorej minuty. Rajd Korsyki - tu nikt nie miał wątpliwości ? zwyciężył tercet Peugota Pannizzi (1), Gronholm (2) i Burns (3). Rajd Cypru obfitował w ostrą walkę na odcinkach. Na prowadzeniu zmieniali się McRae, Duval, Martin. Wszystko zapowiadało zwycięstwo Colina, który jednak wykonał dwa efektowne dachy i tym samym sprezentował zwycięstwo Gronholmowi. W Argentynie dominacja Peugota wciąż trwała ? pomimo że Gronholm i Burns stali na podium, nie wywieźli z rajdu żadnych punktów. Wszystko za sprawą dyskwalifikacji. Pierwszego wykluczono za podpowiedzi, jakie udzielał mu pion techniczny w Parc Ferme, a drugiego za koło zamachowe, które było o 20 gramów za lekkie. Następny, piekielnie trudny Rajd Safari okazał się za trudny dla ?lwa? i Gronholm już po siedemnastu kilometrach zmuszony został do wycofania się po tym, jak w jego Peugocie rozleciał się silnik. Kolejne eliminacja ? Rajd Finlandii rozgrywany na ojczystym gruncie Marcusa nie mógł się zakończyć inaczej niż na korzyść Fina, który po walce z Burnusem stanął na najwyższym stopniu podium. Następny był asfaltowy Rajd Niemiec. Na asfaltach Marcus najszybszy nigdy nie był, dodając do tego awarię układu hydraulicznego zajął i tak wysoką trzecią lokatę. Rajd Australii - Marcus Gronholm osiągnął metę w Auckland jako zwycięzca imprezy i nowy mistrz świata.
W sezonie 2003 nastąpiła duża zmiana w systemie punktacji zawodników. System ten szczególnie zmniejszył przewagę punktową między pierwszym a drugim zawodnikiem. Teraz zwycięzca zamiast czterech otrzymywał tylko dwa punkty przewagi nad drugim zawodnikiem. Marcusowi ten system się nie podobał i otwarcie go krytykował. Dla Gronholma Monte Carlo nigdy nie było szczęśliwe. Podobnie było w tym roku. Pomimo, że rozpoczął rajd się od oesowego zwycięstwa, to już na dziewiątej próbie uderzył w skałę i spadł na piętnastą pozycję. Do końca rajdu udało mu się awansować zaledwie o dwa miejsca i zameldował się na mecie jako trzynasty.
Na Rajdzie Szwecji Marcus, startujący w tym roku z numerem jeden, uplasował się dokładnie na tej samej pozycji w klasyfikacji końcowej. Debiutujcy w RMŚ Rajd Japonii Marcus również rozpoczął od zwycięstwa na pierwszym oesie, jednakże już na trzeciej próbie w jego Peugeocie awarii uległ układ wspomagania kierownicy, co zepchnęło go na dalsze pozycje. Ostatecznie ukończył tę imprezę na dziewiątym miejscu. Nową Zelandię również rozpoczął od zwycięstwa na pierwszym odcinku, ale tutaj już nie oddał pierwszej lokaty do samego końca, notując na swoim koncie już trzecią wygraną w tej rundzie. Gronholm kontynuował passę zwycięstw również podczas Rajdu Argentyny. Pomimo że na jednym z odcinków urwał koło i stracił wiele czasu, postanawił postawić wszystko na jedną kartę, narzucił szaleńcze tempo i wygrał rajd.
Rajd Cypru, chyba jedna z najtrudniejszych eliminacji w całym kalendarzu RMŚ, skończyło zaledwie siedemnaście załóg. Marcus był wśród nich, kończąc zmagania na trzecim miejscu. Grecki Akropol Marcusowi nigdy nie wychodził najlepiej, podobnie było w tym sezonie, gdyż rajd skończył się dla niego na ósmym oesie z powodu awarii przewodu paliwowego. W lipcowym Rajdzie Niemiec Marcusowi zabrakło jedynie 3,6 sekundy do Loeba, by wygrać swój pierwszy asfaltowy rajd RMŚ w karierze. Przed ?rodzinnym? Rajdem Finlandii typowany był na jego zwycięzcę, wszak wygrywał tutaj trzy razy z rzędu (2000-2002). Jednakże tamta edycja zakończyła się dla niego na czternastym odcinku gdzie urwał koło w swoim samochodzie. Podobna sytuacja miała miejsce podczas Rajdu Australii, w którym trzykrotnie był najlepszy. Sukces w tej imprezie pogrzebał w rowie na ósmym oesie. Zła passa mistrza trwała. Kolejna eliminacja to San Remo ? Marcus wypadł z trasy na czternastym odcinku rajdu. Następne są rajdy Korsyki, który kończy na czwartym miejscu, i Katalonii, gdzie jest szósty. Z ostatniej eliminacji RMŚ, Rajdu Wielkiej Brytanii wyeliminowali go... brytyjscy policjanci, którzy nie pozwolili kontynuować jazdy na odcinku dojazdowym po tym, jak na jednym z oesów Gronholm poważnie uszkodził koło, które prawie ?włóczyło się po ziemi?.
Sezon 2004. Po raz pierwszy w historii RMŚ jest ?obdarzony? największą liczbą rund. Jest ich aż 16. Sezon rozpoczął się tradycyjnie Rajdem Monte Carlo, w którym zadebiutowała nowa rajdówka Peugeota ? 307 WRC. Nowy model został wyposażony tylko w czterostopniową przekładnie, co jest nowością w rajdowych samochodach. Najszybszy na pierwszym oesie Monte był Marcus, jednakże już podczas kolejnych prób wyprzedziła go doskonale radząca sobie ?rajdowa młodzież?. Ostatecznie Marcus ukończył rajd na czwartej pozycji. W Szwecji Marcus wygrał 10 z 19 rozegranych oesów, zajmując drugą pozycję na podium. Kolejny był Meksyk, który ukończył na szóstym miejscu. 34-tej Nowej Zelandii Marcusowi nie udało się wygrać, jednakże drugie miejsce w rajdzie z nowym samochodem to bardzo dobry wynik. Na szutrowych trasach Rajdu Cypru Marcus okazał się najszybszy. Pierwszy raz od dwunastu miesięcy, kiedy po raz ostatni stał na pierwszym miejscu podium. Było to także pierwsze zwycięstwo modelu 307 WRC na rajdowych trasach. Jednakże po Rajdzie delegaci techniczni FIA postanowili zbadać pompy wodne w fabrycznych Citroenach i Peugeotach. Półtora tygodnia później komisja orzekła, że pompa wodna w samochodach Peugeot 307 WRC Marcusa Grönholma i jego kolegi z zespołu, Harriego Rovanpery, były niezgodne z regulaminem, tym samym zwycięzcą został Loeb. W pierwszym tygodniu czerwca, rozegrany został Rajd Akropolu, który Marcusowi udało się skończyć tylko raz w życiu (2002 r.). Pech dopadł go i w tym roku, już na jedenastej próbie kiedy to awarii ulega zawieszenie Peugeota. Kolejną nieukończoną eliminacją jest Rajd Argentyny, w którym Marcus nie ustrzegł się błędu na OS 19, uszkadzając na tyle poważnie swoją rajdówkę, że kontynuacja rajdu nie była możliwa. Kolejną eliminacją jest rodzinny Rajd Finlandii. Pomimo, że Marcus wygrał tylko siedem z dwudziestu dwóch odcinków specjalnych, stanął na najwyższym miejscu podium. Rajd Japonii Marcus ukończył jako czwarty. Podczas kolejnej rundy, Rajdu Wielkiej Brytanii, na OS9 Gronholm uderzył w słup i uszkodził przednie zawieszenie, stracił bardzo dużo czasu i ostatecznie wycofał się po tej próbie z rajdu. Co ciekawe, w następnej rundzie, asfaltowym Rajdzie Katalonii, on, ?szutrowy ekspert?, jak się zazwyczaj o nim mówiło wygrał największą ilość oesów. Jednakże nie wystarczyło to, by pokonać Markko Martina i uplasował się na drugim miejscu. Ostatnią eliminacja tegorocznego sezonu, szutrową Australię skończył na dziesiątym odcinku, gdzie uderzył lewym bokiem w drzewo, rolował, w efekcie czego musiał się wycofać z rajdu.
Przez cały ubiegoroczny sezon Marcus narzekał na swoją nową rajdową broń. Nie odpowiadała mu czterobiegowa skrzynia biegów, narzekał również na wspomaganie kierownicy. Gdy w 1999 r. Peugeot zadebiutował na rajdowych trasach , w pierwszym roku nie udało mu się wygrać żadnej eliminacji, by już w następnym sięgnąć po tytuł rajdowego mistrza świata. Czy podobnie będzie z modelem 307 WRC? O tym przekonamy się w tym roku.
Gdy Marcus miał 9 lat, jego ojciec Ulf wywalczył swój pierwszy tytuł rajdowego mistrza Finlandii w czwartej grupie za kierownicą Opla Kadeta GT. Rok później powtórzył ten sukces, ale już w drugiej grupie. Marcus dorastał więc w czasie, gdy jego ojciec święcił triumfy w swoim kraju. Ostatnie zwycięstwo ojca Marcusa zanotowaliśmy w 1981 r. Wygrał on wtedy wraz z Bobem Rehnstromem Rajd Arktyczny na Fiacie Abarth 131. Niecały miesiąc później zginął odczas testów odbywających się na Oplu Kadett GT/E.
To był wypadek, który mógł zadecydować o tym, że mały Marcus w ogóle nie rozpocznie kariery sportowej. Jednak wtedy właśnie on zainteresował się motocrossem, w którym startował blisko pięć lat, aż do momentu, gdy w wyniku wypadku doznał urazu kolana. Po dziś dzień Marus cierpi z powodu tej kontuzji - co czasami możemy usłyszeć w jego wypowiedziach.
Licencję rajdową Gronholm uzyskał w 1987 r., by od razu stanąć do rywalizacji w klasie Junior za kierownicą Forda Escorta. Rok później wystartował za kierownicą Opla Ascony B. Jego pilotem była wówczas jego siostra, Mia. Rodzeństwo wygrało wtedy mistrzostwa juniorów w klasie A. W 1989 roku rozpoczął starty w mistrzostwach Finlandii oraz Szwecji, startując kolejno samochodami marki Lancia HF Integrale gr. N oraz Toyota Celica ST 165 gr. N. Także w tym roku debiutował w eliminacji RMŚ ? Rajdzie Finlandii, w którym zajął dwudziestą trzecią pozycję. Ten sezon zakończył się dla niego zdobyciem tytułu mistrza Skandynawii oraz mistrza Europy w klasyfikacji zespołów narodowych.
W 1991 roku zdobył swój pierwszy tytuł mistrza Finlandii w grupie N. Na następny sezon przesiadł się do A-grupowej Toyoty Celica St 165, w której wywalczył tytuł II wicemistrza swojego kraju dwa razy z rzędu, w latach 92-93. Na podium mistrza Finlandii staje rok później (1994), czyli dokładnie po siedmiu latach od swojego rajdowego debiutu. Ten tytuł udaje mu się wywalczyć jeszcze dwukrotnie w latach 1996 i 1997. Łącznie w latach 1989-1998 wystartował dwadzieścia pięć razy w rajdach, głównie w Finlandii, chociaż miał parę okazjonalnych startów w Szwecji, Portugalii, Wielkiej Brytanii, Nowej Zelandii i Argentynie.
Jednym z punktów zwrotnych w jego karierze był debiut w Toyocie Corolli WRC, którą pojechał w fińskim rajdzie Mantta (1997 r.), kończąc go na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej, zaraz za Sebastianem Lindholmem i Jarmo Kytolehto w Fordach Escortach. Łowcy talentów zaczęli przyglądać się młodemu utalentowanemu kierowcy, który tylko czekał na samochód godny jego umiejętności. W Jyvaskyla w 1998 roku, pokazał się z bardzo dobrej strony i pomimo, że zajął dopiero siódmie miejsce. Aż cztery zespoły zaoferowały mu kontrakty. Gronholm wybrał Peugeot Sport, który wchodził do RMŚ jako kandydat i oferował mu najlepsze warunki rozwojowe. Co ciekawe, gdzieś w połowie tego roku Marcus, który większość kosztów związanych z rajdami finansował sam, postanowił, iż jeśli rozmowy z Peugeotem nie powiodą się zrezygnuje z rajdów i powróci do uprawy ziemi na swojej farmie.
Początek roku ?Bosse? rozpoczął jednak od startu w Seacie Cordoba WRC, którym pojechał Rajd Szwecji, niestety nie ukończył go z powodu zbyt małego ciśnienia paliwa. Kolejną eliminacją, w której wystartował, był Rajd Portugalii. Pojechał tam A-grupowym Mitsubishi Carismą, niestety z powodu awarii musiał wycofać się po piętnastym odcinku specjalnym.
Pierwszy jego występ w fabrycznej 206 WRC, miał miejsce podczas Rajdu Akropolu w Grecji. Nie był to szczęśliwy start. Marcus musiał uznać złośliwość rzeczy martwych, gdy w jego rajdówce posłuszeństwa odmówiło sprzęgło. Drugi występ dla francuskiego zespołu miał miejsce podczas jego ?rodzinnego? Rajdu Finlandii, który ukończył na czwartym miejscu. Następną eliminacją w kalendarzu RMŚ był asfaltowy Rajd San Remo. ?Bosse? na asfaltach nie czuł się pewnie i na metę dojechał na ósmej pozycji. Podczas szutrowej Australii radził sobie zdecydowanie lepiej, kończąc ten rajd jako piąty. Tradycyjnie sezon RMŚ zamykał Rajd Wielkiej Brytanii. Niestety Marcus wypadł z trasy na dziewiętnastym odcinku specjalnym. Podczas pięciu startów 206 WRC Marcus ukończył trzy rajdy, jednak oczekiwania Peugeota nie były wygórowane. Konkurencja w RMŚ była duża, a zespół dopiero debiutował na trasach.
Sezon 2000 zespół Peugeota nie zaczął najlepiej. Żadna z trzech rajdówek nie wystartowała z Parc Ferme do drugiego etapu Rajdu Monte Carlo. W Szwecji Marcus wygrał swój pierwszy rajd zaliczany do RMŚ, również było to pierwsze zwycięstwo 206 WRC. Kolejna eliminacja, Rajd Safari, nie była już tak szczęśliwy, gdyż Marcus musiał się z niej wycofać z powodu awarii sprzęgła. Następne trzy rundy poszły już znacznie lepiej. W Portugalii "Bosse" stanął na drugim miejscu podium, w Katalonii był piąty, natomiast w Argentynie ponownie drugi. Kolejną rundą był Rajd Akropolu, którego, podobnie jak przed rokiem, Gronholm nie ukończył, tym razem z powodu awarii silnika na dziewiątym oesie. Rajdy Nowej Zelandii i Finlandii pojechał już znakomicie, gdyż w obydwu tych eliminacjach stanął na najwyższym miejscu podium. Z dziesiątej rundy, Rajdu Cypru wyeliminowała go szwankująca w 206-tce elektronika. Kolejne imprezy rozgrywane były na nawierzchni asfaltowej, na której Marcus nie radził sobie najlepiej. Ukończył je na piątym (Korsyka) i czwartym (San Remo) miejscu, aby znów pokazać klasę na szutrowych odcinkach Rajdu Australii, który wygrywał, zapewniając sobie i Peugotowi pierwszy tytuł rajdowego mistrza świata. Gronholm jest jedynym kierowcą, oprócz Carlosa Sainza, który wygrał swój pierwszy rajd w RMŚ i zdobył tytuł mistrza świata podczas jednego sezonu. Rajd Wielkiej Brytanii, który był ostatnią rundą RMŚ, Marcus ukończył na drugiej pozycji.
Podczas sezonu 2001 wszystko szło źle. Z inaugurującego rozgrywki RMŚ Rajdu Monte Carlo Marcus wycofał się już na drugim oesie. Kolejny, Rajd Szwecji także poszedł źle, Marcus odpadł już na trzecim odcinku. W Rajdzie Portugalii zajął trzecie miejsce, ale już następna Katalonia zakończyła się wycofaniem, podobnie jak kolejne eliminacje w Argentynie, na Cyprze, Akropolu i Safari. Podczas pierwszych ośmiu eliminacji RMŚ Gronholm zdobył tylko jeden punkt. W drugiej części sezonu szło mu już znacznie lepiej. Zwycięstwo w Rajdzie Finlandii, piąte miejsce w Nowej Zelandii i siódme podczas rajdu San Remo pozwoliły odrobić mu trochę punktów, a szczególnie wygrane w dwóch ostatnich rundach, Rajdzie Australii i Wielkiej Brytanii. Pomimo tego, Marcus uplasował się ostatecznie na czwartej pozycji.
Wszystko zmieniło się w 2002 roku. Marcus w rajdówce spod znaku lwa rozpoczął atak już podczas Rajdu Szwecji, gdzie spod śniegu na powierzchnie wychodził szuter, a kierowcy wybierali opony bez kolców. Gronholm w Karlstad wygrał po raz drugi, pokonując swojego kolegę z zespołu Rovanperę o ponad półtorej minuty. Rajd Korsyki - tu nikt nie miał wątpliwości ? zwyciężył tercet Peugota Pannizzi (1), Gronholm (2) i Burns (3). Rajd Cypru obfitował w ostrą walkę na odcinkach. Na prowadzeniu zmieniali się McRae, Duval, Martin. Wszystko zapowiadało zwycięstwo Colina, który jednak wykonał dwa efektowne dachy i tym samym sprezentował zwycięstwo Gronholmowi. W Argentynie dominacja Peugota wciąż trwała ? pomimo że Gronholm i Burns stali na podium, nie wywieźli z rajdu żadnych punktów. Wszystko za sprawą dyskwalifikacji. Pierwszego wykluczono za podpowiedzi, jakie udzielał mu pion techniczny w Parc Ferme, a drugiego za koło zamachowe, które było o 20 gramów za lekkie. Następny, piekielnie trudny Rajd Safari okazał się za trudny dla ?lwa? i Gronholm już po siedemnastu kilometrach zmuszony został do wycofania się po tym, jak w jego Peugocie rozleciał się silnik. Kolejne eliminacja ? Rajd Finlandii rozgrywany na ojczystym gruncie Marcusa nie mógł się zakończyć inaczej niż na korzyść Fina, który po walce z Burnusem stanął na najwyższym stopniu podium. Następny był asfaltowy Rajd Niemiec. Na asfaltach Marcus najszybszy nigdy nie był, dodając do tego awarię układu hydraulicznego zajął i tak wysoką trzecią lokatę. Rajd Australii - Marcus Gronholm osiągnął metę w Auckland jako zwycięzca imprezy i nowy mistrz świata.
W sezonie 2003 nastąpiła duża zmiana w systemie punktacji zawodników. System ten szczególnie zmniejszył przewagę punktową między pierwszym a drugim zawodnikiem. Teraz zwycięzca zamiast czterech otrzymywał tylko dwa punkty przewagi nad drugim zawodnikiem. Marcusowi ten system się nie podobał i otwarcie go krytykował. Dla Gronholma Monte Carlo nigdy nie było szczęśliwe. Podobnie było w tym roku. Pomimo, że rozpoczął rajd się od oesowego zwycięstwa, to już na dziewiątej próbie uderzył w skałę i spadł na piętnastą pozycję. Do końca rajdu udało mu się awansować zaledwie o dwa miejsca i zameldował się na mecie jako trzynasty.
Na Rajdzie Szwecji Marcus, startujący w tym roku z numerem jeden, uplasował się dokładnie na tej samej pozycji w klasyfikacji końcowej. Debiutujcy w RMŚ Rajd Japonii Marcus również rozpoczął od zwycięstwa na pierwszym oesie, jednakże już na trzeciej próbie w jego Peugeocie awarii uległ układ wspomagania kierownicy, co zepchnęło go na dalsze pozycje. Ostatecznie ukończył tę imprezę na dziewiątym miejscu. Nową Zelandię również rozpoczął od zwycięstwa na pierwszym odcinku, ale tutaj już nie oddał pierwszej lokaty do samego końca, notując na swoim koncie już trzecią wygraną w tej rundzie. Gronholm kontynuował passę zwycięstw również podczas Rajdu Argentyny. Pomimo że na jednym z odcinków urwał koło i stracił wiele czasu, postanawił postawić wszystko na jedną kartę, narzucił szaleńcze tempo i wygrał rajd.
Rajd Cypru, chyba jedna z najtrudniejszych eliminacji w całym kalendarzu RMŚ, skończyło zaledwie siedemnaście załóg. Marcus był wśród nich, kończąc zmagania na trzecim miejscu. Grecki Akropol Marcusowi nigdy nie wychodził najlepiej, podobnie było w tym sezonie, gdyż rajd skończył się dla niego na ósmym oesie z powodu awarii przewodu paliwowego. W lipcowym Rajdzie Niemiec Marcusowi zabrakło jedynie 3,6 sekundy do Loeba, by wygrać swój pierwszy asfaltowy rajd RMŚ w karierze. Przed ?rodzinnym? Rajdem Finlandii typowany był na jego zwycięzcę, wszak wygrywał tutaj trzy razy z rzędu (2000-2002). Jednakże tamta edycja zakończyła się dla niego na czternastym odcinku gdzie urwał koło w swoim samochodzie. Podobna sytuacja miała miejsce podczas Rajdu Australii, w którym trzykrotnie był najlepszy. Sukces w tej imprezie pogrzebał w rowie na ósmym oesie. Zła passa mistrza trwała. Kolejna eliminacja to San Remo ? Marcus wypadł z trasy na czternastym odcinku rajdu. Następne są rajdy Korsyki, który kończy na czwartym miejscu, i Katalonii, gdzie jest szósty. Z ostatniej eliminacji RMŚ, Rajdu Wielkiej Brytanii wyeliminowali go... brytyjscy policjanci, którzy nie pozwolili kontynuować jazdy na odcinku dojazdowym po tym, jak na jednym z oesów Gronholm poważnie uszkodził koło, które prawie ?włóczyło się po ziemi?.
Sezon 2004. Po raz pierwszy w historii RMŚ jest ?obdarzony? największą liczbą rund. Jest ich aż 16. Sezon rozpoczął się tradycyjnie Rajdem Monte Carlo, w którym zadebiutowała nowa rajdówka Peugeota ? 307 WRC. Nowy model został wyposażony tylko w czterostopniową przekładnie, co jest nowością w rajdowych samochodach. Najszybszy na pierwszym oesie Monte był Marcus, jednakże już podczas kolejnych prób wyprzedziła go doskonale radząca sobie ?rajdowa młodzież?. Ostatecznie Marcus ukończył rajd na czwartej pozycji. W Szwecji Marcus wygrał 10 z 19 rozegranych oesów, zajmując drugą pozycję na podium. Kolejny był Meksyk, który ukończył na szóstym miejscu. 34-tej Nowej Zelandii Marcusowi nie udało się wygrać, jednakże drugie miejsce w rajdzie z nowym samochodem to bardzo dobry wynik. Na szutrowych trasach Rajdu Cypru Marcus okazał się najszybszy. Pierwszy raz od dwunastu miesięcy, kiedy po raz ostatni stał na pierwszym miejscu podium. Było to także pierwsze zwycięstwo modelu 307 WRC na rajdowych trasach. Jednakże po Rajdzie delegaci techniczni FIA postanowili zbadać pompy wodne w fabrycznych Citroenach i Peugeotach. Półtora tygodnia później komisja orzekła, że pompa wodna w samochodach Peugeot 307 WRC Marcusa Grönholma i jego kolegi z zespołu, Harriego Rovanpery, były niezgodne z regulaminem, tym samym zwycięzcą został Loeb. W pierwszym tygodniu czerwca, rozegrany został Rajd Akropolu, który Marcusowi udało się skończyć tylko raz w życiu (2002 r.). Pech dopadł go i w tym roku, już na jedenastej próbie kiedy to awarii ulega zawieszenie Peugeota. Kolejną nieukończoną eliminacją jest Rajd Argentyny, w którym Marcus nie ustrzegł się błędu na OS 19, uszkadzając na tyle poważnie swoją rajdówkę, że kontynuacja rajdu nie była możliwa. Kolejną eliminacją jest rodzinny Rajd Finlandii. Pomimo, że Marcus wygrał tylko siedem z dwudziestu dwóch odcinków specjalnych, stanął na najwyższym miejscu podium. Rajd Japonii Marcus ukończył jako czwarty. Podczas kolejnej rundy, Rajdu Wielkiej Brytanii, na OS9 Gronholm uderzył w słup i uszkodził przednie zawieszenie, stracił bardzo dużo czasu i ostatecznie wycofał się po tej próbie z rajdu. Co ciekawe, w następnej rundzie, asfaltowym Rajdzie Katalonii, on, ?szutrowy ekspert?, jak się zazwyczaj o nim mówiło wygrał największą ilość oesów. Jednakże nie wystarczyło to, by pokonać Markko Martina i uplasował się na drugim miejscu. Ostatnią eliminacja tegorocznego sezonu, szutrową Australię skończył na dziesiątym odcinku, gdzie uderzył lewym bokiem w drzewo, rolował, w efekcie czego musiał się wycofać z rajdu.
Przez cały ubiegoroczny sezon Marcus narzekał na swoją nową rajdową broń. Nie odpowiadała mu czterobiegowa skrzynia biegów, narzekał również na wspomaganie kierownicy. Gdy w 1999 r. Peugeot zadebiutował na rajdowych trasach , w pierwszym roku nie udało mu się wygrać żadnej eliminacji, by już w następnym sięgnąć po tytuł rajdowego mistrza świata. Czy podobnie będzie z modelem 307 WRC? O tym przekonamy się w tym roku.
Etykiety: marcus gronholm, profil, rajdy