<body><iframe src="http://www.blogger.com/navbar.g?targetBlogID=2065940043628076165&amp;blogName=Edyta+i+Jacek&amp;publishMode=PUBLISH_MODE_FTP&amp;navbarType=BLUE&amp;layoutType=CLASSIC&amp;homepageUrl=http%3A%2F%2Fjacek.rajdy.info%2F&amp;searchRoot=http%3A%2F%2Fblogsearch.google.com%2F" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no" frameborder="0" height="30px" width="100%" id="navbar-iframe"></iframe> <div id="space-for-ie"></div>

Edyta i Jacek

Przecież on nie dostał dożywocia!

poniedziałek, 3 kwiecień 2006

Panna mloda i jej maz. Noc poslubna. Leza w lózeczku, atmosfera cud-miód.
Nagle:
- Kochanie, jestem jeszcze dziewica. Nie mam zielonego pojecia o tym
seksze, seksie, czy jak mu tam. Mozesz mi to najpierw jakos tak po ludzku
wytlumaczyc?
- Oczywiscie dziubeczku mój kochany Ty. Ujmijmy to tak, to co masz miedzy
nogami to wiezienie, a to co ja mam miedzy nogami to wiezien. To co
robimy: to wsadzamy wieznia do wiezienia.
I tak kochali sie po raz pierwszy. Maz z blogim usmiechem na twarzy pad na poduche, zona zachwycona calymi igraszkami mówi:
- Sloneczko... wiezien uciekl z wiezienia.
- No to trzeba go zaaresztowac kolejny raz.
Spróbowali tego w innych pozycjach itd itd. Maz po któryms tam razie pada
na poduche, siega po papierosa, nagle slyszy:
- Kochanie, nie wiem, moze mi sie tylko tak wydaje, ale mam wrazenie, ze
wiezien znów uciekl.
Na to maz resztka sil krzyczy:
- Przeciez on nie dostal kurwa dozywocia!

Etykiety:

opublikował Jacek, 23:25

0 Comments:

Add a comment