<body><iframe src="http://www.blogger.com/navbar.g?targetBlogID=2065940043628076165&amp;blogName=Edyta+i+Jacek&amp;publishMode=PUBLISH_MODE_FTP&amp;navbarType=BLUE&amp;layoutType=CLASSIC&amp;homepageUrl=http%3A%2F%2Fjacek.rajdy.info%2F&amp;searchRoot=http%3A%2F%2Fblogsearch.google.com%2F" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no" frameborder="0" height="30px" width="100%" id="navbar-iframe"></iframe> <div id="space-for-ie"></div>

Edyta i Jacek

E-mail do "Dziennika"

niedziela, 23 kwiecień 2006

Wysłałem ten list do działu ekonomicznego nowej, ogólnopolskiej gazety "Dziennik"... szkoda, że nie dostałem odpowiedzi z redakcji ...

Witam,

Przeczytałem w Dzienniku (wtorek 18 kwietnia 2006), artykuł pod tytyłem "Raj dla pośredników. Gdyby nie nadmiar stacji, benzyna byłaby tańsza".

Niestety nie potrafie zrozumieć tezy postawionej przez Łukasza Bąka. Redaktor ten sugeruje że powodem wysokich cen benyzyny są nie tylko rekorodowo wysokie ceny ropy, czy akcyza nakładana przez ministra finansów ale także:

"Winnych trzeba szukać też na stacjach benzynowych, których jest po prostu za dużo. W Polsce na jedną przypada tylko 1,6 tys. samochodów, podczas gdy w Niemczech aż 3,2 tys. W efekcie nasi sąsiedzi płacą ok. 20 gr marży za litr paliwa, a my 60 - 80 gr."

Nie rozumiem tak postawionej tezy. Prawa rynku głoszą, że im większa konkurencja tym lepsza jest cena bądź jakość usług/towarów pomiędzy konkurentami. Pan Łukasz twierdzi jednak inaczej. Czyżby prawa rynku się zmieniły czy też ja nie rozumiem zasad działania rynku paliw w
Polsce?

Czytając kolejne akapity można odnieść wrażenie, że autor zaprzecza swoim własnym słowom: "Jednak ciągle najlepszą metodą na obniżenie cen jest zaostrzona konkurencja".

Czy również państwo widzą w stwierdzeniu, że im więcej stacji benzynowych tym większa cena paliwa?

Pozdrawiam,
Jacek

Etykiety: , ,

opublikował Jacek, 23:04 | link | 0 komentarzy |  

Po liceum do wielkiej firmy

czwartek, 13 kwiecień 2006

Młody chłopak po liceum tylko sobie znanym sposobem dostał się do biura wielkiej firmy. Praca jego polegała na odbieraniu telefonów. Po tym, jak odebrał kilka rozmów, kierownik działu przyszedł z gratulacjami:

- Młoda krew! Świetnie sobie pan radzi! Właśnie takich ludzi nam potrzeba, awansuje pana piętro wyżej! - zakończył. Następnego dnia po kilku godzinach pracy polegającej na odbieraniu telefonów i zapisywaniu, kto dzwoni, znów przyszedł kierownik z wyższego piętra z gratulacjami:

- Jutro - rozpoczyna uroczyście - proszę przyjść w garniturze piętro wyżej na zebranie firmy.

Kolejnego dnia, gdy pojawił się na zebraniu, przywitała go burza oklasków i nie minęło wiele czasu, z został członkiem zarządu! Zakomunikowano mu, że przez najbliższych kilka dni jego praca ograniczać się będzie wyłącznie do uczestniczenia w zebraniach najwyższego organu firmy. Tak też się stało, ale po kilku dniach pracy otrzymał telefon od sekretarki szefa, że ma propozycję zostania prezesem zarządu firmy i w tym celu zaprasza go jutro do siebie. Następnego dnia nasz bohater przybył do gabinetu właściciela firmy.

- Takiej właśnie krwi potrzeba naszej firmie i tylko w naszej firmie mogłeś osiągnąć tak szybko awans. Co usłyszę w zamian za to?
- Dziękuje, tato...

Etykiety:

opublikował Jacek, 22:43 | link | 0 komentarzy |  

Wizyta mamy

Janek zaprosił swoją mamę na obiad. W mieście, w którym studiował, wynajmował małe mieszkanie, razem z koleżanką Justyną. Kiedy matka Janka odwiedziła go, zauważyła, że współlokatorka syna jest wyjątkowo atrakcyjną dziewczyną. Matka, jak to matka, zaczęła zastanawiać się, czy aby z tego ich
wspólnego mieszkania nie wynikną jakieś problemy. Kiedy więc byli sam na sam, Janek oznajmił:

- Domyślam się o czym myślisz, ale zapewniam cię, że ona i ja jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy.

Tydzień później Justyna stwierdziła, że w ich wynajętym mieszkaniu brakuje cukiernicy. Zwróciła się więc do Janka:

- Nie chcę nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją matką nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzięła, jak myślisz?

Jasiek zdecydował się napisać list do matki:
**Droga Mamo, nie twierdzę, że wzięłaś pamiątkową cukiernicę Justyny... nie twierdzę też, że jej nie wzięłaś. Faktem jednak jest to, że od czasu Twojej wizyty u nas nie możemy jej znaleźć.**

Kilka dni później otrzymał odpowiedź:
**Drogi Synku, nie twierdzę, że sypiasz z Justyną... nie twierdzę również, że z nią nie sypiasz. Faktem jednak jest to, że gdyby Justyna spała we własnym łóżku, już dawno by ją znalazła. Buziaczki, Mama**

Etykiety:

opublikował Jacek, 22:41 | link | 0 komentarzy |  

Książka lepsza

środa, 12 kwiecień 2006

Hollywood. Na zapleczu jednej z wytwórni dwie kozy jedzą szpulę z filmem.
-Dobry, nie?
-No, dobry, ale książka lepsza.

Etykiety:

opublikował Jacek, 22:52 | link | 0 komentarzy |  

Ślepy i bez psa!

Po meczu piłkarskim kibic przegranej drużyny podchodzi do sędziego i pyta:
- A gdzie pana pies?
- Psa? Ja nie mam psa...
- Wobec tego bardzo panu współczuję. Ślepy i bez psa!

Etykiety:

opublikował Jacek, 22:51 | link | 0 komentarzy |  

Dobra, dobra

Profesor filologii polskiej na wykładzie:
- Jak państwo wiecie, w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako zaprzeczenia.
Na to głos z ostatniej ławki:
- Dobra, dobra...

Etykiety:

opublikował Jacek, 22:49 | link | 0 komentarzy |  

Kukułka

Środek nocy. Do domu powraca zmęczony po libacji z kolegami mężczyzna. Otwiera drzwi cichutko, delikatnie skrada się w przedpokoju, żeby tylko nie obudzić zony. Nagle słychać zgrzyt zegara, wysuwa się kukułka i kuka
3 razy.

"O, rany" - myśli zaniepokojony mężczyzna. "Ale wiem, co zrobić, do kukam jeszcze 8 razy i zona nawet jak się obudziła, będzie myślała, że wróciłem o 11.00".

Jak postanowił, tak zrobił i zadowolony z siebie położył się spać. Rano budzi go zona:

- Kochanie, musisz dzisiaj wczesnie wstac. A po co? Przeciez dzis sobota.
- Musisz wstac i oddac nasz zegar do naprawy.
- A co sie stalo? Cos jest nie w porzadku z kukulka?
-Wyobraz sobie, ze zakukala w nocy 3 razy, potem zachichotala szyderczo, pare razy beknela, dokukala 8 razy, puscila baka, zaryczala jak wól i poszla do lazienki sie porzygac.

Etykiety:

opublikował Jacek, 22:46 | link | 0 komentarzy |  

Propozycje polskich podcasterów

W polsce mamy zaledwie 50 podcastów.
Propozycje polskich podcasterów

- ?Celuloid? ? jest ich dwóch, mają dwa mikrofony są zwarci silni i gotowi i mają tylko jeden cel. Nie wyjśc na idiotów. Celuloid ? nawijamy na filmy, czyli rozmowy o filmach, kinie, reżyserach, aktorach, muzyce filmowej. Autorzy nie boją się poruszać trudnych tematów, np. jeden z odcinków celuloidu poświęcony był filmom porno i duszno.

- Quirkyalone (solo ale nie samotnie) - podcast dwóch quirkyalones o zjawisku quirkyalone, o ich życiu, imprezach, męczyznach, przyjaźni itp.

- ?Żółwik? ? licealny podcast informacyjny, przygotowany przez uczniów krakowskiego liceum.

- ?Co słychać? ? podcast robiony przez uczniów w liceum przez młodzież, pod opieką nauczyciela

- ?Pranie mózgu? ? to podcast, którego nie da się słuchać, wymaga od słuchacza maksymalnego skupienia. Przeczy zasadzie łatwego i przyjemnego słuchania radia -wykorzystujący zjawisko prania mózgu. Podcast z Kanady. Aby go słuchać usiądź głęboko w fotelu i trzymaj się mocno. Polecam go jako ciekawostkę, by przekonać się jak inaczej można stworzyć podcast.

- ?Demiurg? ? rozmowy o nowych horyzontach horyzontach twórczości, kreatywności

- ?Masa krytyczna? ? opowiadają bajki?

- ?Pierwszy Podcast Gdański? ? prasówka, rozmowy o polityce,

(?) Łukasz 'WiLQ' Więcek prezentuje swoje przemyślenia. (nie działa ??)

- ?Polskie Detroit? ? prowadzony przez Łukasza Witkowskiego, lokalne wiadomości z Detroit, książki o tym mieście, muzyka
opublikował Jacek, 14:26 | link | 0 komentarzy |  

Nawet nie mogę przykucnąć...

wtorek, 11 kwiecień 2006

Byl sobie facet, który dbal o swoje cialo.Pewnego razu stanal przed lustrem, rozebral sie i zaczal sie podziwiac Ze zdziwieniem stwierdzil jednak, iz wszystko jest pieknie opalone oprócz jego czlonka! Nie podobalo mu sie to, wiec postanowil cos z tym zrobic. Poszedl na plaze, rozebral sie i zasypal cale swe cialo, Zostawiajac czlonka sterczacego na zewnatrz.Przez plaze przechodzily dwie staruszki.Jedna opierala sie na lasce. Przechodzac obok zasypanego faceta ujrzala cos wystajacego Koncem laski zaczela przesuwac to w jedna, to w druga strone. -Zycie nie jest sprawiedliwe -
powiedziala do drugiej.
- Czemu tak mówisz? -spytala tamta zdziwiona.
- Gdy mialam 20 lat bylam tego ciekawa, gdy mialam 30 lat bardzo to lubilam, w wieku 40 lat juz sama o to prosilam, gdy mialam lat 50 juz za to placilam, w wieku 60 lat zaczelam sie o to modlic, a gdy mialam 70 to juz o tym zapomnialam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosna na dziko, a ja kurna nawet nie moge przykucnac ..

Etykiety:

opublikował Jacek, 23:00 | link | 0 komentarzy |  

Jakby twój ojciec założył gumkę!

Wchodzi babcia do autobusu i widzi, ze jakiś młody
chłopak siedzi i nie chce jej ustąpić miejsca. Podchodzi do niego
i zaczyna stukać laską.
On: może by babcia gumkę założyła toby tak nie stukało.
Ona: jakby twój ojciec gumkę założył, tobym nie musiała
stukać.

Etykiety:

opublikował Jacek, 22:57 | link | 0 komentarzy |  

I ci właśnie zdadzą!

Bóg postanowił sprawdzić we wrześniu, co też porabiają studenci. Zesłał więc na ziemię anioła, ten posprawdzał i wraca z raportem:
- Studenci medyka się uczą, studenci uniwereka piją, studenci polibudy piją.
Następną kontrolę zrobił w listopadzie:
- Studenci medyka ryją, studenci uniwereka zaczynają się uczyć, studenci polibudy piją.
Styczeń:
- Studenci medyka kują, aż huczy, studenci uniwereka ryją, studenci polibudy piją.
Początek sesji. Anioł wraca z ziemi i mówi:
Panie Boże, studenci medyka ryją dzień i noc, studenci uniwerka ryją dzień i noc, studenci polibudy się modlą.
A Bóg na to:
- i ci właśnie zdadzą!

Etykiety:

opublikował Jacek, 22:56 | link | 0 komentarzy |  

A jaki dźwięk wydają psy?

poniedziałek, 10 kwiecień 2006

W pierwszej klasie szkoly podstawowej, podczas lekcji biologii, pani pyta dzieci:
- Jakie dzwieki wydaje krowa?
Malgosia podnosi reke:
- Muuuu, prosze pani.
- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odglos wydaja koty?
Grzes podnosi reke:
- Miauuu, prosze pani.
- Bardzo dobrze, Grzesiu bardzo dobrze. A jaki dzwiek wydaja psy?
Jasio podnosi reke.
- No Jasiu powiedz - zacheca pani.
- Na ziemie skurwysynu, rece na glowe i szeroko nogi.

Etykiety:

opublikował Jacek, 22:36 | link | 0 komentarzy |  

Napijesz się jednego?

Spotyka sie Beduin na pustyni z bialym. Bialy ma papuge na ramieniu, a Beduin weza wokól szyi.
- Te, bialy... - mówi Beduin - cos ty za jeden?
A on mu: - Polak.
- Slyszalem, ze wy tam niezle chlejecie w tej Polsce.
- A napijemy sie od czasu do czasu
- A napijesz sie jednego?
- A napije!
- Ale wiesz, to taki cieply, mocny bimberek, z buklaka...
- Dawaj!
Wypil jednego i nic. Beduin nie wierzy i pyta:
- A drugiego wypijesz?
- Wypije!
Nalal. Polak wypil i nic.
- A trzeciego wypijesz?
- Wypije!
Nalal. Polak wypil i tylko rekawem otarl gebe...
- A czwartego!?
Wtedy odzywa sie zniecierpliwiona papuga Polaka:
- I czwartego, i piatego, i szóstego tez, i wpierdol dostaniesz i tego robaka Ci zjemy...

Etykiety:

opublikował Jacek, 22:35 | link | 0 komentarzy |  

Macie może wazelinę?

Poznał chłopak dziewczynę. Po kilku spotkaniach ona zdecydowała się zaprosić
chłopaka na obiad niedzielny do rodziny. W związku z tym, że chłopak
pochodził z biednej rodziny i nie miał za wiele kasy, nie wiedział za bardzo
w co ma się ubrać i co zrobić żeby dobrze się zaprezentować. Po chwili
zastanowienia wpadł na genialny pomysł. Przypomniał sobie, że ma w szopie
starego Junaka, więc w połączeniu ze starymi dżinsami i kurtką skórzaną
będzie git. Poszedł do szopy, odgarnął całe to siano, którym pojazd był
przykryty i... zamarł. Junak był cały zardzewiały. Już prawie się załamał,
gdy wpadł na genialny pomysł. Wysmaruje go wazeliną... Jak pomyślał tak
zrobił, junak świecił się jak psu jaja. W niedziele pojechał do dziewczyny,
ona czekała na
niego przed wejściem i mówi:
- Słuchaj Kaziu, pamiętaj o jednej rzeczy, po zjedzeniu obiadu nie wolno Ci
się odzywać. Kto pierwszy to zrobi, ten myje wszystkie gary... No taka jest
u nas tradycja.
Kaziu myśli: "niech będzie, no problemo, chyba ich porypało, jeżeli myślą,
że ja, gość, będę mył te gary".
Weszli do domu, kwiatuszki dla mamusi, dzień dobry, witamy itp. Obiad minął
bez problemu, wszystkim smakowało, skończyli jeść i... cisza, nikt się nie
odzywa. Ojciec myśli: "co ja się będę odzywał, robiłem na nockę, a teraz
miałbym te gary myć. Nigdy w życiu, siedzę cicho". Matka myśli: "nom chyba
ich poczesało, jeśli myślą, że się odezwę. Cały dzień gotowałam, a teraz
miałabym zmywać. A tam ta patelnia jest tak urypana... Nie ma mowy siedzę
cicho". Dziewczyna myśli: "Żeby tylko Kazik się nie odezwał..." Kazik myśli:
"Porąbani, przyszedłem w gości i myślą, że będę gary mył???"
Minęła godzina i cisza. Kazik się wkurzył, wziął swoją dziewczynę, położył
na stole, zdjął majtki i zerżnął.
Ojciec myśli: "a co mnie to obchodzi, pewnie dyma ją codziennie, ja się tych
garów nie chyce".
Matka myśli: "w dupie to mam. Jak pomyśle o tej patelni, to mi się słabo
robi".
Mija dwie godziny i cisza. Kazik się wkurwił, wziął matkę, położył na stół i
ją zerżnął.
Ojciec myśli: "!#$% mać, przegiął pałę, ale ja to mam w dupie. Całą noc
harowałem, a teraz będę garnki mył?"
Dziewczyna myśli: "Grunt, żeby się tylko Kazik nie odezwał".
Mijają trzy godziny i cisza ale... zaczął padać deszcz... Kazik podbiega do
okna, patrzy a tam całą wazelinę zmyło mu z Junaka. Załamany myśli:
"Huk, odezwę się."
- Czy macie może wazelinę???
A ojciec na to:
- To ja już może umyję te garnki...

Etykiety:

opublikował Jacek, 22:29 | link | 0 komentarzy |  

Jak słuchać podcastów?

wtorek, 4 kwiecień 2006

Aby słuchać regularnie (subskrybować) podcasy należy zainstalować czytnik kanałów RSS. W sieci jest dostępnych wiele aplikacji. Ponieżej przedstawie jak to zrobić za pomocą popularnego programu Juice.

Program można ściągnąć ze strony: juicereceiver.sourceforge.net Zaletą tego programu jest to, że posiada polski interfejs użytkownika.


1. Instalujemy i wybieramy język

Po prostej instalacji włączamy program. Pierwszą czynnością, którą zrobimy to zmiana języka interfejsu użytkownika. W Menu wybieramy [Tools], następnie [Select Language] i [Polski].

Program wyświetli komunikać o konieczności zamknięcia i ponownego uruchomieniu programu, kliknijmy [OK]. Po ponownym uruchomieniu programu, wszystkie opcje powinny być już po polsku.





2. Dodajemy nowy podcast

Przechodzimy do zakładki [subskrypcje].
Klikamy na ikonkę [+], a następnie w okienku które nam wyskoczy wpisujemy adres RSS podcastu.dodaj_feed Przykładowo: http://jacek.rajdy.info/cache/podrss20.xml (kliknij na obrazek z prawej aby powiększyć). Klikamy [zapisz].

3. Sprawdzamy audycje dostępne w podcaście

Po zapisaniu adresu naszego podcastu kliknij na niego (górne okno), a wtedy program pobierze listę aktualnych audycji do ściągnięcia. lista_podcast

Gdy już to zrobi, czytamy tytuły epizodów (audycji) i wybieramy te które nas interesują, zaznaczając je [v].



4. Ściągamy wybrane podcasty
Gdy już zaznaczyliśmy wybrane audycje teraz wystarczy je ściągnąć. Zrobić to można jednym kliknięciem myszki, klikając na ikonkę [Sprawdź wybrany feed].


5. Sprawdzamy ściągnięte
Przechodzimy do zakładki [Ściągnięte].
Niebieska ikonka ze strzałką w dół oznacza ściąganie audycji z serwera.
Zielona ikonka ze strzałką w prawo oznacza już ściągnięte audycje. Wystarczy wtedy kliknąć dwukrotnie na zieloną ikonkę, i otworzy nam się standardowy program muzyczny ustawiony jako domyślny w Windowsie.

Ciekawe linki:
www.podcast.pl - katalog polskich podcastów
www.teoria.pl/ranking/ - pierwszy polski ranking podcastów

Etykiety: ,

opublikował Jacek, 14:28 | link | 0 komentarzy |  

Przecież mu niewygodnie!

poniedziałek, 3 kwiecień 2006

W pewnej rodzince byl taki zwyczaj, ze rodzice co dwa, trzy dni wyjezdzali do znajmych na noc, wiec jedyny syn mial cala chate wolna przez caly wieczor i noc. Wiec skwapliwie z tego korzystal sprowadzajac sobie swoja dziewczyne i razem "figlowali" korzystajac z nieobecnosci starszych. Az pewnego pieknego dnia znajomych nie bylo w domu i rodzice z kwitkiem wrocili spowrotem i przylapali mlodych (jak ktos to ladnie ujal) "in figlanti".

Chlopak przylapany na "goracym" uczynku pomyslal sobie :- O, cholera, mam za niedlugo mature, mialem dostac samochod, uwazali mnie za takiego porzadnego, a tu co ? A trudno.

Dziewczyna sobie mysli :- Aj, mialo byc fajnie, mial mnie przedstawic rodzicom, mialo byc milo, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnia k*.* poznali.

Ojciec sobie mysli :- Moja krew ! Dobrze synku, dobrze, calkiem niezla d*.* !

A serce matki :
- Jak ta k*.* nogi trzyma ! Przeciez mu niewygodnie !

Etykiety:

opublikował Jacek, 23:31 | link | 0 komentarzy |  

A od pierwszego stosunku...

Stoi na korytarzu szkoły podstawowej dziewczynka pierwszej klasy i pali papierosa. Podchodzi do nie wychowawczyni i mówi :
- Aniu ! Ty palisz ?!?
- Tak, - odpowiada rezolutna Anie - palę.
- I może jeszcze pijesz ?
- A tak, pewnie że pije.
- A od kiedy to tak ??
- A od pierwszego stosunku ...

Etykiety:

opublikował Jacek, 23:29 | link | 0 komentarzy |  

Babska impreza

Na babskiej imprezie rozmawiają trzy mężatki.
Pierwsza mówi:
- Wiecie, jak kocham się z moim Zenkiem, to on zawsze ma zimne jajka.
Druga mówi:
- Faktycznie, jak ja się kocham z moim Frankiem, to on także ma zimne jajka.
Na to trzecia:
- Wiecie, ja nie wiem? Nigdy nie sprawdzałam jakie ma jajka mój Jacuś w trakcie stosunku.
Po dwóch dniach ponownie się spotkały w tym samym gronie.
Trzecia mężatka (ta od Jacka) przychodzi cała poobijana, z potarganymi włosami i ubraniem. Pozostałe dwie pytają się - co jej się stało?
Ona odpowiada:- Kochałam się z Jackiem, sprawdzam te jego jajka i tak mu mówię:- Jacek !!! Ty masz w trakcie kochania tak samo zimne jajka, jak Zenek i Franek ....

Etykiety:

opublikował Jacek, 23:28 | link | 0 komentarzy |  

Siedzą razem w celi

W celi siedzą razem: gwałciciel, zoofil, pedofil, gerontofil, sadysta, nekrofil i masochista.
Gwałciciel:
- Eh, zgwałciłoby się kogoś.
Zooofil:
- Kotka na przykład.
Pedofil:
- Tak, takiego młodego, dwumiesięcznego.
Gerontofil:
- A potem poczekać jak się zestarzeje i jeszcze raz.
Sadysta:
- Aha ,i łapy mu przd tym połamać, przypalić troszeczkę.
Nekrofil:
- A kiedy umrze to się dopiero zacznie.
Masochista:
- Miau...

Etykiety:

opublikował Jacek, 23:26 | link | 0 komentarzy |  

Przecież on nie dostał dożywocia!

Panna mloda i jej maz. Noc poslubna. Leza w lózeczku, atmosfera cud-miód.
Nagle:
- Kochanie, jestem jeszcze dziewica. Nie mam zielonego pojecia o tym
seksze, seksie, czy jak mu tam. Mozesz mi to najpierw jakos tak po ludzku
wytlumaczyc?
- Oczywiscie dziubeczku mój kochany Ty. Ujmijmy to tak, to co masz miedzy
nogami to wiezienie, a to co ja mam miedzy nogami to wiezien. To co
robimy: to wsadzamy wieznia do wiezienia.
I tak kochali sie po raz pierwszy. Maz z blogim usmiechem na twarzy pad na poduche, zona zachwycona calymi igraszkami mówi:
- Sloneczko... wiezien uciekl z wiezienia.
- No to trzeba go zaaresztowac kolejny raz.
Spróbowali tego w innych pozycjach itd itd. Maz po któryms tam razie pada
na poduche, siega po papierosa, nagle slyszy:
- Kochanie, nie wiem, moze mi sie tylko tak wydaje, ale mam wrazenie, ze
wiezien znów uciekl.
Na to maz resztka sil krzyczy:
- Przeciez on nie dostal kurwa dozywocia!

Etykiety:

opublikował Jacek, 23:25 | link | 0 komentarzy |  

Pomoc techniczna

Panie, zainstalowałem Windows..
- Tak?
- No i teraz mam problem...
- No, to już mi pan powiedział. ...

Etykiety:

opublikował Jacek, 23:24 | link | 0 komentarzy |  

Mówi, że jest konsultantem

Przychodzi facet do sklepu zoologicznego i przygląda się zwierzakom na wystawie. W międzyczasie wchodzi inny klient i kupuje małpę z klatki obok. Facet słyszy cenę: - 5 000. - Czemu ta małpa taka droga? - Ona programuje biegle w C... wie pan... szybki, czysty kod, nie robi błędów... warta jest tej ceny.
Obok stała druga klatka a tam cena: 10 000
- A ta małpa czemu taka droga?
- Bo ta małpa programuje obiektowo w C++, może też pisać w Visual C++, trochę w Javie... wie pan... tego typu. Bardzo przystępna cena.
- A ta małpa? - pyta facet wskazując na klatkę z ceną 50 000
- Taaaa? Nigdy nie widziałem, by coś robiła, ale mówi, że jest konsultantem. ...

Etykiety:

opublikował Jacek, 23:23 | link | 0 komentarzy |  

Jak oni mogli żyć?

Rozmawiają dwaj informatycy:
- Komputer to taka wspaniała rzecz! Zupełnie nie rozumiem, jak nasi przodkowie mogli bez niego żyć.
- Nie mogli. Przecież wszyscy poumierali.

Etykiety:

opublikował Jacek, 23:19 | link | 0 komentarzy |  

Jak znaleźć swoją małżonkę?

Małżeństwo wybrało się na zakupy do olbrzymiego domu towarowego. Po jakimś czasie mężczyzna gubi z oczu swoją małżonkę, rozgląda się lekko zaniepokojony i nagle spostrzega niezwykle atrakcyjną, młodą kobietę. Nie namyślając się długo, podchodzi do niej z zalotnym uśmiechem.
? Przepraszam, czy nie zechciałaby pani przez chwilę ze mną porozmawiać?
? O co chodzi?
? Zgubiłem gdzieś swoją małżonkę, a ona natychmiast się zjawia, gdy zaczynam rozmawiać z atrakcyjną nieznajomą.

Etykiety:

opublikował Jacek, 23:16 | link | 0 komentarzy |  

List dziewczynek z kolonii

" Droga mamo! Bawimy się jak damy....A jak nie damy to się nie bawimy."

Etykiety:

opublikował Jacek, 23:03 | link | 0 komentarzy |  

To nie mleeeeeko!

Przychodzi dziewczynka do apteki i mówi:
- Poplosie tsy plezelwatywy.
- Dziecko, po co ci prezerwatywy, przecież masz mleko pod nosem.
Dziewczynka rękawem wycierając się pod nosem :
- To nie mleeeeeko!

Etykiety:

opublikował Jacek, 23:01 | link | 0 komentarzy |  

Jak wy go napełniacie?

Mężczyzna już bardzo długo kocha się z niezwykle namiętną i wygimnastykowaną blondynką. Zmęczony i spragniony przeprasza ją na chwilę i wychodzi do kuchni. W lodówce jest tylko mleko. Nalewa sobie szklankę i zaczyna pić. Czuje jednak, że jego kogucik jest rozgrzany niemal do czerwoności, aby więc sobie ulżyć, wkłada go na chwilę do szklanki z mlekiem. W tym samym momencie wchodzi blondynka.
? Ach, a ja zawsze zastanawiałam się jak wy go napełniacie.

Etykiety:

opublikował Jacek, 22:39 | link | 0 komentarzy |  

Sesja zdjęciowa

Na sesji zdjęciowej do jednego z poczytnych magazynów dla panów fotograf mówi do pięknej modelki:
- A teraz moja, śliczna pokaż, na twarzy głęboką zadumę. Pomogę ci. Ile to jest 7 razy 9?

Etykiety:

opublikował Jacek, 22:38 | link | 0 komentarzy |  

Teksańczyk w Paryżu

Teksańczyk przyjechał do Paryża, jeździ sobie konno po Lasku Bulońskim, gdzie wpada mu w oko piękna amazonka. Nie zwraca ona jednak na niego uwagi. Amerykanin prosi o radę kolegę Francuza.

- Pomaluj konia na zielono i ona na pewno spojrzy na ciebie przychylnym okiem - mówi żabojad.

- Great! Green Horse! And I fuck her! - cieszy się Teksańczyk.
- Nie tak szybko, monsieur! - ostrzega Francuz.

- Najpierw zaproś ją na kolację.

- Splendid! Dinner! Candles! And I fuck her! - krzyczy Amerykanin.
- Powoli, przyjacielu. Pierwej pójdź z nią do opery.

- Wonderful! Opera! Music! And I fuck her! - zaciera ręce Teksańczyk.
- Ale nie tak od razu! - oburza się Francuz.

- Teraz zaproś ją na egzotyczną wycieczkę, np. do Bangkoku.
- Fantastic! Bangkok! Beach! Palms! And I fuck her!

- cieszy się Amerykanin i następnego dnia pojawia się w Lasku Bulońskim na zielonym koniu.
Piękna nieznajoma faktycznie podjeżdża do niego i pyta:
- Monsieur, po co pomalowałeś pan swego konia na zielono?
- To fuck you in Bangkok! - odpowiada Teksańczyk.

Etykiety:

opublikował Jacek, 22:32 | link | 0 komentarzy |  

Indianin w urzędzie stanu cywilnego

Do Urzędu Stanu Cywilnego przychodzi Indianin i mówi:

- Chciałbym zmienić swoje nazwisko.

- Jak się pan nazywa?

- Waleczny Orzeł Spadający z Nieba na Wrogów i Uderzający Ich Znienacka.

- A jak chce się pan nazywać?

- Jebudu!

Etykiety:

opublikował Jacek, 14:06 | link | 0 komentarzy |  

Przepis na kurczaka

Kurczaka, starannie umytego układamy na dnie naczynia, najlepiej szklanego. Dodajemy goździki, cynamon, a następnie skrapiamy cytryną. Tak przygotowanego kurczaka zalewamy jedną szklanką wina białego, jedną szklanką wina czerwonego. Dodajemy 100 ml ginu, 100 ml koniaku, 200 ml
Smirnoffa i 50 ml białego rumu.
Potrawy nie musimy poddawać obróbce cieplnej, a kurczaka możliwie szybko wyrzucamy - bo jest do d***... Natomiast sos..., sos?
Aha, kurczaka najpierw należy zabić, bo bydlak wychleje, co się da....

Etykiety:

opublikował Jacek, 13:55 | link | 0 komentarzy |  

Czy myła pani dzisiaj zęby?

Na medycynie odbywały się ćwiczenia z mikroskopem. Studenci mieli obserwować próbki własnej śliny. Dowcipnisie podmienili jakiejś dziewczynie ślinę na próbkę spermy. Panienka gdy spojrzała przez mikroskop zgłupiała i zawołała profesora.

Profesor przyłożył oko do mikroskopu i zapytał:
- Czy myła pani dzisiaj zęby?

Etykiety:

opublikował Jacek, 13:54 | link | 0 komentarzy |  

Wot, kurwa, tiechnika!

Dwaj Rosjanie jadą pociągiem transsyberyjskim. Wyszli na korytarz zapalić. Jeden mówi:

- Zdrastwuj, kuda jedjosz?

- Ja jedu iz Maskwy w Nowysybirsk - odpowiada drugi.

Pierwszy na to:

- Charaszo, a ja jedu iz Nowowosybirska w Maskwu.

Palą dalej i po pewnej chwili jeden z nich mówi z zachwytem w głosie:

- Wot, kurwa, tiechnika!

Etykiety:

opublikował Jacek, 13:51 | link | 0 komentarzy |  

Co robią wasi ojcowie ?

Pani pyta dzieci w szkole co robią ich ojcowie.
Krzysio -mój tata jest górnikiem odp.pierwsze.
No ładnie dziecko to taki trudny zawód.
Jurek -mój tata jest hutnikiem .
No ładnie dziecko to tak cięzki zawód mówi Pani.A Jasiu co robi twój tata?
Jasiu wstaje i mówi;Moj tata tańczy na rurce w klubie dla gejów.
Oj Jasiu tobie już dziękujemy i dziękujemy za odwagę.Jasiu siada a kolega mówi do niego:
- Czemu tak powiedziałe przecież to nie prawda.A Jasiu na to :
- a co miałem powiedzieć że jest posłem Samoobrony?!!!

Etykiety:

opublikował Jacek, 13:49 | link | 0 komentarzy |  

Jego szoferem był Gorbaczow!

Gorbaczow zabawił na jakiej balandze do późna, a raczej do wczesnego rana, a tu rano Raisa i zebranie KC. Złapał taryfę i jadą. Gorbaczow popędza, jak może, ale taksiarz nie chce przelatywać na czerwonych wiatłach, bo mówi, że mu prawo jazdy zabiorą. No to zmienili się miejscami, bo Gorbaczow powiedział, że jak ich złapią, to jemu, Gorbaczowowi nie zabiorą. Wziął Gorbaczow kierownicę w ręce i pruje, przeleciał przez jakie czerwone wiatło, a tu ich, cap, drogówka zatrzymała ! Milicjant popatrzył i zemdlał. Gorbaczow z szoferem odjechali. Ocucili milicjanta koledzy i pytają się:
- Kto to był ?
- Nienienienieeewiem, ale jego szoferem był Gorbaczow !

Etykiety:

opublikował Jacek, 13:46 | link | 0 komentarzy |  

Lenin rozrabiaka ...

Diabeł dzwoni do Pana Boga:
-Boże, zabierz z piekła Lenina bo strasznie rozrabia. Bóg przychylił się do prośby diabła,po 2 tygodniach diabeł dzwoni:
- Boże ,no i jak się sprawuje Lenin

Na co Bóg odpowiada:
-po pierwsze nie mów do mnie Boże tylko towarzyszu Boże, poza tym należy się zastanowić czy Bóg w ogóle istnieje.

Etykiety:

opublikował Jacek, 13:44 | link | 0 komentarzy |  

Orgazm się zawiesił

Informatyk kochał sie ze swoją partnerką, która nagle dostała ataku padaczki. Złapał więc za telefon i dzwoni na pogotowie. Przyjmujący zgłoszenie pyta się:

- Pańskim zdaniem, co się naprawdę stało tej kobiecie?

- Nie wiem, ale tak jakby jej się orgazm... zawiesił..

Etykiety:

opublikował Jacek, 13:41 | link | 0 komentarzy |  

I nikt nie otworzył...

Przychodzi chłopak do szkoły i mówi do swoich kolegów:
- Byłem u dziewczyny...
- I co, i co???
- Waliłem caaaaaałą noc!!
- Łooo!!!!!!
- ...i nikt nie otworzył

Etykiety:

opublikował Jacek, 13:40 | link | 0 komentarzy |  

Bez ssania nie pojedzie

Trzy kobiety urządziły sobie babską imprezkę, na której nie stroniły od alkoholu. Po paru drinkach zaczęły porównywać swoich facetów do samochodów.
Pierwsza mówi:
- Mój to jest w łóżku jak porsche. Szybki, wygodny, nie do zajeżdżenia... Po prostu najlepszy!
Druga mówi:
- A mój to jak BMW. Również szybki, komfortowy, bardzo dobrze trzyma się drogi.
Na to trzecia:
- A mój jest jak polonez!
Pierwsza i druga zaskoczone pytają się z ciekawością, co jest przyczyną tak niskiej oceny?
- No cóż, bez ssania nie pojedzie.

Etykiety:

opublikował Jacek, 13:35 | link | 0 komentarzy |