Rozmowy z piekłem
środa, 19 wrzesień 2007
Zamawia Clinton rozmowę tel. z Piekłem. Gada, gada, po kilku dniach przychodzi rachunek na
bajońska kwotę. Zamówił także Jelcyn, bo co, ma być gorszy? Gada, gada, gada, gada...
Przyszedł rachunek na kilkanaście rubli.
Zdumiony dzwoni na centrale z zapytaniem co on tak tanio, a Clinton drogo?
- Bo ze Stanów do piekła to międzynarodowa, a z Moskwy to miejscowa...
bajońska kwotę. Zamówił także Jelcyn, bo co, ma być gorszy? Gada, gada, gada, gada...
Przyszedł rachunek na kilkanaście rubli.
Zdumiony dzwoni na centrale z zapytaniem co on tak tanio, a Clinton drogo?
- Bo ze Stanów do piekła to międzynarodowa, a z Moskwy to miejscowa...
Etykiety: kawały