Jesień w "Alchemii"
czwartek, 11 październik 2007
ROVA Saxophone Quartet
Joe McPhee
Steve Swell
Mark Whitecage
bez precedensowe będzie z pewnością wystąpienie"Ken Vandermark Resonance" oraz wielu, wielu innych.
Festiwal zakończy występ 10 grudnia Bertrand Quartet. Wszystkie koncerty rozpoczynają się o godz. 20, bilety na nie w cenie 40 i 45 zł czekają do nabycia przy ul. Estery 5.
Etykiety: Alchemia, Jazz, koncerty, Krakowska Jesień Jazzowa, Kraków
Radziecka Rewolucja w Kijowie

W repertuarze będzie można zobaczyć:
Etykiety: film, Filmowa Rewolucja Październikowa, Kino Kijów, Kraków
Utrudnienia w ruchu w rejonie Opolskiej i Łokietka
Od najbliższego poniedziałku (15 października), w związku z przebudową mostu nad potokiem Sudoł, zostaje wprowadzony ruch jednokierunkowy na ul. Łokietka, na odcinku od ul. Opolskiej do ul. Pachońskiego. Kierowcy jadący od strony ul. Pachońskiego muszą korzystać z objazdu ulicami Pachońskiego i Wyki, zgodnie z tablicami informacyjnymi. Prace remontowe i zmiana organizacji ruchu potrwa do 15 grudnia br.
Kierowcy napotkają także utrudnienia w ciągu ul. Opolskiej. Od 15 października do 30 listopada montowane będą ekrany akustyczne:
- na jezdni północnej, na odcinku od ul. Mackiewicza do ul. Pleszowskiej oraz na odcinku 100 m przed skrzyżowaniem z ul. Wyki,
- na jezdni południowej, przy skrzyżowaniu z ul. Prądnicką.
źródło: UM Krakowa.
Etykiety: komunikacja, Kraków
Zamiast stojaka na rowery?
![]() |
| Od krakow |
Rowery przypięte do jednego ze slupów na Placu Nowym, gdyż na Krakowskim Kazimierzu nie ma stojaków na rower. Rada miasta przeznaczyła na ich wykonanie 100 tys. zł. Mają powstać, m. in na terenie Kazimierza, Starego Miasta i bulwarów wiślanych
Przeczytaj też:
Gazeta.pl > Pomóż wybrać miejsca na stojaki rowerowe!
Krakoff.info > Nowe stojaki rowerowe
Marsz życia i Peter Greenway w sobotę w Krakowie
środa, 10 październik 2007
Pierwsza organizowana z myślą o kobietach przez Towarzystwo Amazonki to XI Marsz Życia i Nadziei Wokół Rynku Głównego. Marsz rozpocznie się o godzinie 12:00 spod kościoła Św. Wojchecha i okrąży Rynek Główny. Impreza organizowana jest pod hasłem "Rak - wczesne wykrycie zwiększa szansę na życie" i poświęcona jest profilaktyce onkologicznej.
![]() |
| Od Manifa |
Od godziny 12:0 do 18:00 specjaliści z Centrum Onkologii im. M. Skłodowskiej-Curie w Krakowie, będą wykonywać badanie USG piersi, badania mammograficzne, oraz przeszkolą wszystkie panie aby samodzielnie mogły badać swoje piersi. Wydarzeniu będą towarzyszyły występy artystyczne.
Na panie, które zdecydują się przyjść czeka 10 tysięcy ulotek dotyczących samodzielnego badania piersi, wraz z wykazem adresów zakładów opieki zdrowotnej w których kobiety po 40 roku życia mogą korzystać z bezpłatnych przesiewowych badań mammograficznych
Marsz Życia i Nadziei - 12.00 do 18.00 - Rynek Główny
Peter Greenaway na żywo
Kolejną imprezą będzie pokaz multimedialny, wyświetlany na trzech ekranach o wymiarach 6 x 3 m. Ekranami będą ściany kamienic stojących na Placu Wszystkich Świętych. Pokaz prowadzony będzie z didżejami i zespołem muzycznym z Amsterdamu. Spektakl potrwa około 50 minut. Po jego zakończeniu, dla wszystkich którzy nie będą migli przyjść w Pawilonie Wyspiański 2000 oglądać będzie można na stałe specjalną, około piętnastominutową prezentację widowiska, która zarejestrowana zostanie 13 października.
Peter Greenaway to jeden z najbardziej znanych europejskich reżyserów, autor "8 i pół kobiety", "The Pillow Book", "Kontraktu rysownika" czy zaprezentowanego w Gdyni projektu audiowizualnego "The Tulse Lumper VJ Tour". 13 października w kinie Kijów odbędzie się również uroczysta premiera najnowszego filmu Greenawaya "Nightwatching". Oprócz reżysera, uroczystą premierę filmu uświetnią jeszcze polscy aktorzy, występujący w tym filmie - m.in. Agata Buzek, Krzysztof Pieczyński i Maciej Zakościelny. Film wejdzie do kin 2 listopada.
Peter Greenaway (multimedialne widowisko) - 21.00 - Plac Wszystkich Świętych
Zmiany w ruchu drogowym
(informacja z Urzędu Miasta Krakowa)
Informujemy, że w związku z plenerowym pokazem projekcji video Petera Greenawaya, która odbędzie się w dniu 13 października 2007 o godz. 21.00 na pl. Wszystkich Świętych w Krakowie, niezbędne jest wprowadzenie zmian w organizacji ruchu drogowego w tym rejonie w dniach 12-13 października 2007 roku.
Prosimy o zwrócenie szczególnej uwagi na zmiany w oznakowaniu, w szczególności na zakazy parkowania w rejonie Placu Wszystkich Świętych, przy ul. Franciszkańskiej i Dominikańskiej na odcinku od skrzyżowania z ul. Bracką do skrzyżowania z ul. Stolarską oraz przy ul. Poselskiej.
Zamknięty zostanie odcinek ul. Grodzkiej przy pl. Wszystkich Świętych. Dojazd do posesji znajdujących się przy ul. Grodzkiej - pomiędzy skrzyżowaniem z ul. Franciszkańską i ul. Poselską - w piątek i sobotę (12-13 października) będzie możliwy tylko od strony ul. Poselskiej.
Ruch kołowy na ulicach Franciszkańskiej i Dominikańskiej w dniu 13 października w godzinach 18.00-22.00 zostanie wstrzymany. Wstrzymanie ruchu dotyczyło będzie także tramwajów poruszających się po ww. ulicach. Dojazd do posesji przy ul. Stolarskiej możliwy będzie w powyższych godzinach przez ul. Poselską i Dominikańską.
Niezastosowanie się do wprowadzonych zmian w ruchu skutkować będzie odholowaniem pojazdu na koszt właściciela.
Etykiety: Kraków, kultura, marsz tolerancji, multimedia, peter greenway, rak
Wymień bilety na gadżety
wtorek, 9 październik 2007
![]() |
| Od krakow |
Zamiast zaśmiecać ulice i chodniki zużytymi biletami komunikacji miejskiej, od 15 września można je wymieniać na atrakcyjnie nagrody. Taką możliwość daje program lojalnościowy "Gadżety za bilety", realizowany przez Miasto do 31 stycznia 2008 roku, nie dłużej jednak niż do czasu wydania wszystkich dostępnych nagród. Każdy pasażer, który zbierze skasowane po 15 września i nieuszkodzone bilety Komunikacji Miejskiej w Krakowie o minimalnej wartości 30 złotych, powinien osobiście dostarczyć je do Biura Infrastruktury Miasta Urzędu Miasta Krakowa na os. Zgody 2. Tam może wymienić je na atrakcyjne nagrody. W akcji mogą brać udział skasowane bilety jednoprzejazdowe, w tym bilety normalne ogólnodostępne, ulgowe gminne, ulgowe ustawowe, komunikacji dziennej oraz nocnej, a także bilety wieloprzejazdowe - godzinne, 24-godzinne, 48-godzinne, 72-godzinne i rodzinne. Miesięcznie jedna osoba może wymienić bilety o łącznej wartości 300 zł.
Nagrody można odbierać w Urzędzie Miasta Krakowa, Biurze Infrastruktury Miasta na os. Zgody 2 w każdy ostatni czwartek miesiąca w godzinach od 8.00 do 18:00.
Program "Gadżety za bilety" realizowany jest w ramach unijnego projektu Caravel/Civitas II, w którym Kraków uczestniczy od ponad dwóch lat. Zakłada on wymianę doświadczeń i technologii z partnerami z kilku europejskich miast oraz wdrożenie wspólnych rozwiązań w dziedzinie ekologicznego transportu miejskiego.
Szczegółowe informacje dotyczące nagród oraz regulamin programu znajdują się na stronie internetowej Projektu CARAVEL, tj.: www.caravel-krakow.pl
źródło: serwis informacyjny UMK Krakowa
Remont ul. Bora Komorowskiego
piątek, 5 październik 2007
Planowany jest remont fragmentów ul. Bora Komorowskiego na odcinku od estakady nad rondem Polsadu do skrzyżowania z ul. Wiślicką i Stelli Sawickiego. Roboty będą polegały m.in. na kompleksowej wymianie nawierzchni, wykonaniu odwodnienia i modernizacji oznakowania.
Zarząd Dróg i Transportu planuje, że część prac zostanie wykonana już do 1 listopada. Przebudowa ul. Bora Komorowskiego stała się możliwa m.in. dzięki przyznaniu specjalnej dotacji ministerialnej, która musi być wykorzystana jeszcze w tym roku.
W związku z rozpoczęciem remontu ul. Bora Komorowskiego zostały wprowadzone następujące zmiany w organizacji ruchu: - została zamknięta jezdnia południowa ciągu ulic Gen. T. Bora Komorowskiego - Gen. L. Okulickiego pomiędzy zjazdem z ul. Dobrego Pasterza a skrzyżowaniem z ul. Wiślicką i Stella Sawickiego. Ruch kołowy w obu kierunkach odbywa się jezdnią północną (dwoma pasami ruchu w kierunku Nowej Huty i jednym pasem do Centrum);- został utrzymany ruch na jezdni łączącej ul. Dobrego Pasterza z ul. Gen. T. Bora Komorowskiego.
Kierowcy mogą korzystać z zalecanych objazdów ulicami: Lublańską, Dobrego Pasterza, F.Bohomolca, Księdza Jancarza, Wiślicką - zgodnie z tablicami informacyjnymi.
Więcej o zmianach w organizacji ruchu na stronie www.krakow.pl
Wystawka chodnikowa.
czwartek, 4 październik 2007
Rosnące zainteresowanie krakowian akcją "Wystaw książki! Daj poczytać!" sprawiło, że organizatorzy postanowili kontynuować akcję. Niepotrzebne książki, zapakowane szczelnie w worki foliowe wystarczy zostawić wieczorem na chodniku wzdłuż ulic objętych akcją.
Ulotki ze szczegółowym harmonogramem odbioru książek w październiku są dostępne w siedzibach Urzędu Miasta Krakowa. Harmonogram akcji rozprowadzany jest wśród mieszkańców także za pośrednictwem Rad Dzielnic.Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie
wtorek, 2 październik 2007
Etykiety: Kraków
Inauguracja roku akademickiego na ASP
Etykiety: Kraków
Rajd Krakowski, ósma runda Pucharu PZM w sobotę w Krakowie
wtorek, 28 sierpień 2007
W piątek rozpoczyna się ósma runda Rajdowego Samochodowego Pucharu PZM. 29 Rajd Krakowski 2007 zlokalizowany jest w okolicy Łapanowa. Zawodnicy z Pucharu PZM, na trasach wokół Krakowa rywalizowali na początku lipca w trakcie Rajdu Subaru.Start rajdu odbędzie się w piątek 31 sierpnia na rynku w Łapanowie o godzinie 19.00. Organizatorzy nie zmienili trasy rajdu w stosunku do zeszłego roku. Zawodnicy pokonają więc 84,26 km podzielonych na osiem odcinków specjalnych, rozegranych w trakcie dwóch pętli. Ściganie rozpocznie się w sobotę 1 września. Do pierwszego odcinka Siekierczyna (10,12 km) zawodnicy wystarują o 8.38 a później o 11.51. Drugi odcinek Pasierbiec (11,88 km) i trzeci Kobylec (9,46 km) będą przejeżdżane trzykrotnie. Pasierbiec 9.17, 12.30 i 14.59 natomiast Kobylec położony niedaleko biura rajdu w centrum Łapanowa o 10.03, 13.16 i 15.45. Między pętlami zawodnicy zjadą do parku serwisowego w Limanowej.
Do rywalizacji na rajdzie zgłosiło się 86 załóg. Tylko dwie załogi wystartują w klasie ?gość?, Wojciech Włodek - Peugeot 206 i Łukasz Bednarski - Citroen Saxo. Tak mała liczba zgłoszonych załóg startujących zwykle w RSMP wynika z tego, że tydzień później 7-9 września rozgrywana jest przedostatnia eliminacja Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, Rajd Nikon w Wałbrzychu. Żaden z zawodników nie zaryzykuje uszkodzenia samochodu przed tą rundą.
Wśród zgłoszonych załóg, nie ma popularnych samochodów z napędem na cztery koła. Z numerem jeden na trasę wystartuje aktualny lider PPZM, Mariusz Nowocień w Peugeocie 306, za nim na trasę wyruszy Sławomir Sawicki w Renault Clio. Trzeci na liście zgłoszęń jest Mariusz Małyszczycki, który powraca do startów w Citroenie C2 (kierowca startował Skodą Felicją w Rajdzie Rzeszowskim). Z czołówki klasyfikacji PPZM na liście zgłoszeń zabrakło tylko Pawła Melona i Michała Rechnio.
27 załóg zgłosiło się w A7, 11 w A6 a 10 w N3. W klasie N0, wystartuje 9 Fiatów i 2 Kia. 9 załóg wystartuje w klasie N2. W klasie RWD-1 zgłosiło się 5 maluchów - najwięcej od początku sezonu.
Klasyfikacja generalna PPZM po Rajdzie Rzeszowskim:
1. Mariusz Nowocień 46 pkt.
2. Sławomir Sawicki 39 pkt.
3. Mariusz Małyszczycki 25 pkt.
4. Paweł Melon 17 pkt.
4. Jarosław Szeja 14 pkt.
6. Paweł Danys 13 pkt.
7. Michał Rechnio 12 pkt.
8. Krystian Pachuta 12 pkt.
9. Adrian Mikiewicz 11 pkt.
10. Rafał Szebla 9 pkt.
11. Piotr Jędrusiński 8 pkt.
12. Robert Smolarek 7 pkt.
13. Paweł Sławik 6 pkt.
14. Radosław Pogan 6 pkt.
15. Witold Stando 6 pkt.
16. Arkadiusz Urbanowicz 6 pkt.
17. Marcin Niewitecki 5 pkt.
18. Łukasz Markowski 4 pkt.
19. Marek Klementowicz 4 pkt.
20. Szymon Piękoś 4 pkt.
21. Grzegorz Świątecki 3 pkt.
22. Waldemar Janecki 3 pkt.
23. Dariusz Witkowski 3 pkt.
24. Aleksander Jaroszewicz 2 pkt.
25. Maciej Krzyszycha 2 pkt.
26. Michał Elżbieciak 2pkt.
27. Adam Zyser 1 pkt.
28. Michał Mankiewicz 1 pkt.
29. Piotr Lewandowski 1 pkt.
Więcej informacji na stronie www rajdu: www.automobilklub.krakow.pl/rajdkrakowski/
Opublikowano również w serwisie wiadomosci24.pl
Etykiety: Kraków, PPZM, rajd krakowski, rajdy
Wystaw książki! Daj poczytać!
czwartek, 16 sierpień 2007
Pilotażowa akcja 'Wystaw książki! Daj poczytać!' prowadzona będzie cały wrzesień, w ramach realizowanej od lat 'Wystawki chodnikowej'. Mieszkańcy będą mogli wystawiać niepotrzebne im książki, które następnie (po selekcji) przekazane zostaną na potrzeby dzieciom i młodzieży do szkolnych bibliotek.
O miejscu i terminach wystawiania książek informować będzie specjalna ulotka, która ukaże się na stronie www.krakow.pl. i będzie rozdawana wśród mieszkańców przez ekipy sprzątające.
Euro 2012 w Krakowie
poniedziałek, 6 sierpień 2007
Prezydent Miasta Krakowa prof. Jacek Majchrowski wyraża swoje zaniepokojenie słowami Pani Minister Sportu i Turystyki Elżbiety Jakubiak. Pani Minister w ostatnich wystąpieniach dotyczących miast organizatorów Mistrzostw Europy w piłce nożnej w roku 2012 wskazuje wyłącznie cztery ośrodki. Dziwić to może, gdyż dotychczasowa aktywność Polski była ukierunkowana w taki sposób, by w grze o EURO brało udział 6 miast i takie stanowisko prezentowano zarówno w kraju jak i poza jego granicami. Takie rozwiązanie podczas osobistej rozmowy, przekazał także Prezydentowi Majchrowskiemu Premier RP Jarosław Kaczyński, zapewniając jednocześnie, że Kraków weźmie czynny udział w organizacji EURO 2012. W wypowiedziach Pani Minister pojawiają się jedynie cztery miasta, a Kraków i Chorzów pozostają na marginesie wszelkich dyskusji, a to budzi nasze głębokie zdziwienie. Prezydent podkreśla, że Kraków nie ogranicza swych działań do gestów, ale prowadzi konkretne inwestycje, zarówno w sferze przebudowy infrastruktury stadionowej, jak i poprawy infrastruktury drogowej. Dotyczy to także prac związanych z przygotowaniem jednego dla wszystkich sześciu miast - organizatorów, produktu turystycznego. Tym samym Kraków konsekwentnie uczestniczy w budowaniu wspólnej marki.
Oczywiście, jak wszystkie miasta - organizatorzy, napotykamy na problemy wynikające z obowiązujących procedur, zatem głęboko wierzymy, że zapowiedziane przez Panią Minister zmiany w prawodawstwie polskim ułatwią realizację inwestycji, także tych skutecznie prowadzonych w Krakowie.
Jako, że wszystkie okoliczności wskazują na realne zaangażowanie Krakowa, jego mieszkańców i władz w przygotowania do Euro 2012 oraz stopień zaawansowania podjętych przedsięwzięć, wierzymy, że Kraków w 2012 będzie gościł najlepsze jedenastki Europy. KRAKÓW GO.
Etykiety: euro 2012, jacek majchrowski, Kraków
Leszek Kuzaj daje 30.000 za wskazanie sprawcy
czwartek, 19 lipiec 2007
- Niestety Rajd Subaru muszę zaliczyć do serii nieudanych rajdów w tym sezonie. Już na pierwszym odcinku specjalnym awarii uległ centralny dyferencjał. Kontynuowałem szybką jazdę i wpadłem do rowu. Ponieważ działał tylko tylni napęd, a wokół nie było początkowo ludzi, dopiero po pięciu minutach udało mi się wrócić na drogę. Na ósmym odcinku, 4 km od mety złapałem kapcia, a na ostatnim odcinku rajdu, przy gwałtownym hamowaniu pękł sworzeń piasty i musiałem wycofać się z rajdu. - Jak widać nie jest to dla mnie szczęśliwy sezon ? cały czas coś zawodzi, łącznie z kierowcą. Zaobserwowałem jednak w tym sezonie przerażające mnie działania osób trzecich, mających na celu wypaczenie wyników sportowych. To, co spotkało Sebastiana jest karygodne. Nie był to pierwszy przypadek, gdzie czołowi zawodnicy są eliminowani ze swoich pozycji przez osoby trzecie. Na dwóch najdłuższych odcinkach specjalnych rajdu Elmot złapałem trzy kapcie. Te zdarzenia nie były dziełem przypadku, na co posiadam dowody w postaci on-boardów. Po rajdzie Elmot uważałem za niestosowne poruszanie tej sprawy, gdyż liczyłem, że był to jednorazowy, chuligański wybryk. Wszystko jednak wskazuje na to, że takie sytuacje zdarzają się częściej, zagrażając życiu i bezpieczeństwu zarówno zawodników, jak i kibiców.
- Chcę głęboko wierzyć, że inicjatorem tych, mogących okazać się tragicznymi w skutkach, działań nie był żaden z zawodników, tylko niezrównoważony psychicznie pseudokibic. Dołączam się do apelu Sebastiana i wyznaczam nagrodę w wysokości 30 000 złotych za wskazanie sprawcy, bądź sprawców tego bandyckiego czynu. Chciałbym, aby to działanie zapobiegło w przyszłości tragediom na polskich rajdach i aby wszyscy mogli się ścigać w czystej sportowej walce opartej na zasadach fair play.
Etykiety: Kraków, leszek kuzaj, rajd subaru, rajdy, rsmp
Piotr Maciejewski o geście Bryana Bouffier
środa, 18 lipiec 2007
Piotr Maciejewski ? Jaki Rajd Subaru był organizacyjnie, to wszyscy wiemy. My najbardziej jesteśmy rozczarowani faktem, że organizator był na tyle ?skąpy?, że według regulaminu rajdu puchary w klasach były tylko za zwycięstwo ? za drugie, trzecie miejsce bez względu na ilość zawodników pucharów nie było, wbrew temu, co mówi regulamin RSMP ( punkt 16.1): ?Organizator obowiązany jest zapewnić następujące nagrody: za 1 i 2 miejsce w klasach 6 - 8 zawodników po dwa puchary za wyjątkiem klasy N4?. Oczywiście, jeśli organizator nie wie, to w naszej klasie startowało 8 załóg, a nasze C2 nie jest samochodem klasy N4, więc jak dla nas, za zajętą druga pozycję, powinniśmy otrzymać chociażby skromne dwa puchary. A tak, to poza punktami do RSMP, satysfakcją z ukończonego rajdu nie mamy nic. - Myślę, że to taki mini skandal, że organizatorowi rajdu rangi Mistrzostw Polski brakuje budżetu na symboliczne nagrody dla zawodników za zajęcie miejsca w pierwszej trójce. Płacimy wpisowe, co poniektórzy zawodnicy srogie kary za nawet najmniejsze niedopełnienie formalności typu nie podpisane lub niekompletnie wypełnione zgłoszenie. Ale dla nas ? zawodników żal wydać organizatorowi kilkadziesiąt złotych na mały, choćby drobny puchar jako nagrodę za dobry osiągnięty wynik.
- Po rajdzie, Bryan Bouffier zobaczył nas wchodzących do hotelu i pyta jak nam poszło ? my z Kovim, że super zajęliśmy 2 miejsce w klasie, a on spytał gdzie puchary?? My mówimy, że organizator uznał, ze nasz wynik nie powinien być nagrodzony. Powiedział poczekajcie chwilę i po chwili z uśmiechem na twarzy przyniósł nam swoje i wręczył nam mówiąc, że na następnym rajdzie z pewnością dostaniemy. Zrobiło nam się bardzo miło, bo był to gest zawodnika, z którym znamy się niezbyt długo, a na dodatek Bryan wygrał Rajd Subaru w klasyfikacji generalnej i bez zastanowienia się oddał nam swoje trofea. Myślę, że jeśli ten rajd będzie w przyszłorocznym kalendarzu, to organizator powinien się zastanowić nad wieloma spawami organizacyjnymi począwszy od zakupu ilości pucharów?
Piotr Kowalski: ? Startowaliśmy w Krakowie po raz pierwszy w karierze i przyznam szczerze, że był to niezwykle trudny rajd. Trasa bardzo szybka, z wieloma fragmentami dziurawego asfaltu o sporej różnicy wzniesień. Radek Typa z Wojtkiem Żukiem rozpoczęli zawody świetnym tempem. Ponieważ po pierwszym etapie zajmowaliśmy drugą pozycję ze stratą 27 sekund, to uznaliśmy, że ryzyko ścigania się z Radkiem byłoby zbyt duże. Po 3 rajdach mieliśmy15 punktów przewagi nad Radkiem i strata dwóch punktów to naprawdę niewiele, a w przypadku nieukończenia przez nas rajdu przewaga punktowa mogłaby znacznie stopnieć, więc postanowiliśmy jechać na bezpiecznej drugiej pozycji, która z perspektywy wyniku i punktów RSMP byłaby w pełni satysfakcjonująca dla naszego zespołu. Przez pozostałą część rajdu staraliśmy się jechać równo, ale bezpiecznie. Nad kolejną załoga mieliśmy kilka minut przewagi, więc co tu dużo mówić, modliliśmy się do samej mety, aby nasza rajdówka była w pełni sił i dotrwała do mety. Oczywiście nasz CITROEN jak zwykle nas nie zawiódł i bezawaryjnie dotarł do mety na drugim miejscu w klasie A6. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że podczas pierwszego startu w tym rajdzie zajęliśmy tak wysoką pozycję!
Etykiety: Bryan Bouffier, Kraków, piotr maciejewski, rajd subaru, rajdy, rsmp
5000 zł nagrody za kolce
W związku z bardzo niepokojącymi wydarzeniami, które miały miejsce podczas sponsorowanej przez Subaru Import Polska sp. z o.o. 4 rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski i 6 rundy Rajdowego Samochodowego Pucharu PZM ?Subaru Poland Rally?, zmieniającymi w sposób narażający życie wyniki rajdu osiągane w sportowej walce, postanowiliśmy ustanowić nagrodę w wysokości 5000zł dla osoby, która pomoże policji w dochodzeniu bądź przyczyni się do wykrycia sprawców podrzucenia na odcinkach specjalnych kolców służących do przebijania opon.
Etykiety: Kraków, rajd subaru, rsmp
Tomasz Kuchar o badaniu kontrolnym po Rajdzie Subaru
wtorek, 17 lipiec 2007
Tomek Kuchar: - W nocy przeszliśmy szczegółowe badanie kontrolne, które zakończyło się o piątej nad ranem. To już trzecie badanie kontrolne w tym sezonie, z tą różnicą, że o ile pozostałe dwa były ?z urzędu? to wczorajsze odbyło się na wniosek naszych konkurentów z Subaru Poland Rally Team, którzy, mówiąc wprost, zarzucili nam oszustwo. - Cieszę się, że po raz kolejny rozwialiśmy wszelkie wątpliwości naszych konkurentów, którzy wątpili w legalność naszego samochodu i systematycznie rozpuszczali plotki, które miały nas zdyskredytować w oczach całego środowiska rajdowego. Mam nadzieję, że rozebranie naszego silnika i podzespołów na części pierwsze, do ostatniej wręcz śrubki, w końcu zakończy opowiadane bzdury na temat legalności naszego samochodu.
- Cała ta sytuacja jest wyjątkowo nieprzyjemna dla mnie i całego mojego zespołu. Wkładamy w rajdy masę serca i ciężkiej pracy, nasi sponsorzy wykładają ogromne pieniądze i potrafimy pogodzić się z przegraną w uczciwej rywalizacji sportowej. Ostatnie sezony nauczyły mnie pokory i zmieniły moje podejście do tego sportu i tym bardziej nie potrafię zrozumieć, jak niektórzy moi konkurenci, ponosząc porażkę, nie potrafią przełknąć gorzkiej pigułki i szukają wszelkich możliwych sposobów aby pozbawić konkurentów szans na zwycięstwo czy wysoko punktowane miejsce.
- Trzeba sobie również otwarcie powiedzieć, o czym zresztą od dawna huczy w naszym środowisku, że niektórzy zawodnicy usiłują załatwiać sobie, jak to się mówi potocznie, przy ?zielonym stoliku? decyzje korzystne dla siebie, burząc sens rywalizacji sportowej. Tu słowa uznania należą się członkom Zespołu Sędziów Sportowych, którzy nie ulegli próbom nacisków przedstawiciela jednego z zespołów i wszystkie decyzje podjęli w oparciu o obowiązujące regulaminy i podstawowe zasady zdrowej rywalizacji sportowej. Mam nadzieję, że spowoduje to równe traktowanie zawodników przez organizatorów wszystkich rajdów, niezależnie od tego gdzie odbywa się rajd i kto kogo lepiej zna. Mam nadzieję również, co potwierdzają liczne telefony odebrane przeze mnie ostatniej nocy od kolegów rajdowców, że ogromna większość zawodników zgadza się z moją opinią i będziemy ze sobą rywalizować uczciwie, zgodnie z zasadami fair play.
Tomek Kuchar i Jakub Gerber zajęli trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Subaru Poland Rally.Etykiety: Kraków, rajd subaru, rajdy, tomasz kuchar
Wyniki Rajdu Subaru 2007
poniedziałek, 16 lipiec 2007
Wyniki Rajd Subaru (12-14 lipca 2007)
1 Bryan Bouffier / Xavier Panseri - Peugeot 207 Super 2000 - S2000 - 1:34:26,4
2 Tomasz Czopik / Łukasz Wroński - Fiat Abarth Grande Punto Super 2000 -S2000 - +30,5
3 Tomasz Kuchar / Jakub Gerber - Subaru Impreza - N4 +44,4
4 Michał Sołowow / Maciej Baran - Mitsubishi Lancer Evo IX - N4 - +1'09,1
5 Grzegorz Grzyb / Joanna Madej - Suzuki Swift - S1600 +1'15,4
6 Michał Bębenek / Grzegorz Bębenek - Mitsubishi Lancer Evo IX - N4 +1'40,9
7 Stefan Karnabal / Michał Kuśnierz - Mitsubishi Lancer Evo IX - N4 +1'59,5
8 Marcin Turski / Majka Szpotańska - Subaru Impreza - N4 +2'36,5
9 Łukasz Habaj / Jacek Spentany - Mitsubishi Lancer Evo VIII +2'36,8
10 Michał Duda / Robert Hundla - Mitsubishi Lancer Evo IX - N4 +4'28,3
Zawody ukończyło 40 załóg.
Najbliższa eliminacja:
27-29 lipca 2007 3 Rajd Lotos Baltic Cup
Wyniki 6 z 12 zaplanowanych rund Rajdowego Pucharu Polskiego Związku Motorowego:
Wyniki Rajd Subaru (12-14 lipca 2007)
1 Sławomir Sawicki / Paweł Skrzywan - Renault Clio Sport - A7 - 54'14,4
2 Paweł Danys / Michał Grudziński - Honda Civic -A7 - + 1'04,3
3 Jarosław Szeja / Marcin Szeja - Peugeot 106 - A6 + 1'17,6
4 Paweł Melon / Marcin Melon - Opel Astra - A7 - + 1'30,4
5 Rafał Szebla / Rafał Grzesiński - Peugeot 106 - A6 + 1'42,9
6 Dariusz Witkowski / Katarzyna Borek - Opel Astra - A7 + 3'11,0
7 Robert Smolarek / Witold Kubiniec - Peugeot 206 XS - A6 + 3'22,7
8 Michał Mankiewicz / Jakub Szewczyk - Opel Astra II OPC - A7 + 3'46,4
9 Arkadiusz Przybylski / Krzysztof Grzenia - Peugeot 206 XS - A6 + 4'03,9
10 Maciej Krzyszycha / Grzegorz Gołda - Peugeot 206 XS - A6 +4'20,8
Zawody ukończyło 35 załóg.
Najbliższa eliminacja:
10-11 sierpnia 2007 Rajd Rzeszowski
Etykiety: Bryan Bouffier, jarosław szeja, Kraków, paweł danys, PPZM, rajd subaru, rajdy, rsmp, Sławomir Sawicki, tomasz czopik, tomasz kuchar
Rajd Subaru zdjęcia z drugiego etapu
niedziela, 15 lipiec 2007
Rjad subaru zdjęcia z pierwszego etapu
sobota, 14 lipiec 2007


Cała fotogaleria znajduje się pod adresem: jacek.rajdy.info/galeria/
Lub zobacz w serwisie: wiadomosci24.pl
Etykiety: Kraków, rajd subaru, rajdy, rsmp, zdjęcia
Utrudnienia w związku z rajdem Subaru Poland
czwartek, 12 lipiec 2007
12 lipca br. w godzinach od 18.30 do 23.00 zamknięte będą następujące ulice:
ul. Herlinga - Grudzińskiego od skrzyżowania z ul. Dekerta i ul. Portową - ruch z ul. Klimeckiego będzie kierowany w ul. Dekerta i ul. Portową;
ul. Zabłocie od ul. Przemysłowej i od ul. Ślusarskiej;
ul. Kotlarska od połowy ulicy do ul. Podgórskiej;
ul. Podgórska od wjazdu do Galerii Kazimierz do ul. Kotlarskiej.
Trasy objazdu zostaną wskazane na tablicach informacyjnych.
Na czas zawodów linie autobusowe 125 i 425 kierowane będą na trasy objazdowe ulicami: Nowohucką, Stoczniowców, al. Pokoju. Linie autobusowe nr 115 i 415 będą skrócone do Ronda Grzegórzeckiego. Linie te będą kończyć i zaczynać trasę na przystanku pn. ?Rondo Grzegórzeckiego? zlokalizowanym na al. Powstania Warszawskiego. Natomiast linie autobusowe nr 192 i 492 będą skrócone do przystanku pn. ?Dworzec Główny Wschód?.
Etykiety: komunikacja, Kraków, rajd subaru, rajdy
Zapowiedź Rajdu Subaru czwartej eliminacji RSMP
wtorek, 10 lipiec 2007
Nietypowo bo w czwartek w rozpocznie się Rajd Subaru. Krakowska eliminacja stanowi czwartą rundę Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski oraz szóstą eliminacją Rajdowego Samochodowego Pucharu PZM. Rajd jest również zaliczany do Trofeum FIA Strefy Europy Środkowej - jako szósta runda po Jänner, Szumawie, Tatrach, Medimurski Rally i Rally Maribor. Zawody potrwają do soboty. Organizatorem rajdu jest nowo powstały Automobilklub Wawelski, który zebrał bardzo doświadczonych ludzi, oni właśnie przygotowują eliminacje Mistrzostw Polski już trzeci raz z rzędu. Historia rajdu Subaru nie jest długa, zaczęła się w 2005 r. i wówczas nazywała się Rajdem Wawelskim. Rok później nazwa rajdu zmieniła się, i przyjęła nazwę swojego głównego sponsora, firmy Subaru.Start rajdu dla załóg zgłoszonych w RSMP przewidziano w czwartek 12 lipca o godzinie 17.30, spod Chemobudowy. O godzinie 20.00 rozpocznie się tradycyjny prolog na węźle Kotlarskim. Tym razem załogi startują z drugiego brzegu Wisły - i pokonają pięć okrążeń. Dla zawodników z RSMP prawdziwe ściganie rozpocznie się jednak dopiero w piątek o 10.15, gdy wystartują do pierwszego odcinka specjalnego. Zawodnicy tego dnia pokonają cześć odcinków specjalnych podzielonych na dwie pętle, po których zjeżdżają do serwisu w Dobczycach. Załogi zgłoszone w tak zwanej "drugiej rajdowej lidze" czyli PPZM wystartują o 18.30 w piątek, 13 lipca również spod Chemobudowy. W sobotę o 8.00 jako pierwsi wyjadą zawodnicy startujący w PPZM na dwie pętle z trzema oesami. Tą samą trasą podąży stawka RSMP. Metę rajdu dla pucharowiczów przewidziano od 17.00 na Chemobudowie. Załogi startujące w mistrzostwach Polski pojawią się tam 1,5 godziny później.
Zawodnicy startujący w cyklu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski pokonają łącznie 196,02 km podzielonyc na 12 odcinków specjalnych. Natomiast zawodnicy startujący w cyklu Rajdowego Samochodowego Pucharu PZM przejadą 82,02 km podzielonych na 6 odcinków.
Pięćdziesiąt pięć załóg z RSMP zgłosiło się na Rajd Subaru z czego 26 zgłoszeń to najbardziej widowiskowe samochody klasy N4, S2000 i S1600. Na liście zgłoszeń znajdziemy nazwisko jednego zagranicznego gościa, Francuza Bryana Bouffier, który wystartuje za kierownicą Peugota 207. Z numerem jeden na trasę wyruszy Leszek Kuzaj, a zaraz za nim Michał Sołowow, Tomasza Kuchar, Michała Bębenek i Tomasz Czopik. Czyli główni pretendenci do tytułu Mistrza Polski w tym roku. Ciekawostką i niewątpliwą atrakcją dla kibiców będzie start pięciu załóg w klasie historycznej. Jerzy Nowakowski zaprezentuje BMW 318, Bartoś pojedzie Fordem Sierrą, Krzysztof Orski w Golfie GTi, Robert Wiśniewski w Oplu Asconie, a Rafał Janczak w Nissanie Sunny GTi. Do udziału w PPZM zgłosiło się 79 załóg. Niemal 1/3 załóg startujących w PPZM zgłosiła się samochody zgłoszonymi w klasie A7.
Oficjalna strona rajdu: www.subaru-rally.pl
Klipy z rajdu z sezonu 2005:
Opublikowano również w serwisie wiadomosci24.pl
Etykiety: Kraków, PPZM, rajd subaru, rajdy, rsmp, Trofeum FIA Strefy Europy Środkowej
Konsumenckie oblicze krakowskiego Kazimierza
piątek, 8 czerwiec 2007
To krótka propozycja dla tych, którzy przybędą tutaj po raz pierwszy, wszyscy inni pewnie mają na Kazimierzu już swoje ulubione miejsca. Jeśli w trakcie spaceru, wędrówki upały zmuszą was, by przystanąć lub najlepiej gdzieś usiąść można to zrobić w którejkolwiek części Kazimierza. A tam wypić wodę, sok czy co tam innego dusza zapragnie. Oczywiście po zróżnicowanych cenach.
Sprawa ma się nieco inaczej, jeśli chodzi o np. napoje ciepłe (ceny są stabilne). Tu warto polecić: kawę na gorąco jak również mrożoną w Alchemii (pl. Nowy) bądź Mleczarni (ul. Meiselsa) lub w kawiarni pod Kogutkiem (ul. Józefa). Pozostając w chłodnych klimatach doskonałe drinki bez- i alkoholowe podadzą w Tajemniczym Ogrodzie na pl. Nowym.
Po dalszym etapie zwiedzania najstarszej z dzielnic Krakowa, pełnej synagog, galerii i tajemniczych zakątków trzeba będzie pewnie coś zjeść. Mamy do wyboru: najlepszą pizzę w mieście z Fabryki Pizzy na ulicy Józefa (II miejsce w tegorocznym Festiwalu Zupy) serwują tam też świetne makarony, sałatki, gnocchi i oczywiście pizzę.
Możemy się również dać skusić na tuczące wyroby mączne ?Pierożki u Wincentego? (ta sama ulica) lub skorzystać z tradycyjnej polskiej kuchni Polakowskiego (ul. Miodowa).Tu zjesz pierogi. Punkt obowiązkowy wycieczki po Kazimierzu to ? zapiekanka ? ale ta najlepiej smakuje nocą, zakupiona oczywiście w okrąglaku
(znów pl. Nowy) lub grillowana kiełbaska sprzedawana ze starej "nyski" przy hali Grzegórzeckiej.
Kameralny ogródek w Eszewerii. Na wieczorne piwo polecić warto największy ogródek po tej stronie Krakowa należący do Mleczarni lub kameralny w Eszewerii albo po prostu stoliki wystawione na zewnątrz wzdłuż większości ulic.
Na Kazimierzu trudno się zgubić. Tam wszystkie drogi, których jest zresztą mnóstwo prowadzą zazwyczaj na Plac Nowy. Wystarczy chodzić i odkrywać, bo Kazimierz ciągle zaskakuje czymś nowym i interesującym. To magiczna dzielnica. Teraz, kiedy przeżywa swój renesans, być może jeszcze nie apogeum natężenia ruchu turystycznego, na które się zapowiada, warto zobaczyć go w stadium?rozwojowym, ponieważ za kilka lat będzie już zupełnie innym miejscem. Przyciąga nie tylko turystów, ale głównie inwestorów, ma to wpływ na zmianę jego oblicza i klimatu, spokojnego i ustronnego zacisza Krakowa.
Dokładne adresy znajdziecie we wszystkich przewodnikach po Krakowie.
Etykiety: kawiarnie, Kazimierz, Kraków, restauracje, rozrywka
Prezydent RP nie przyjedzie na jubileusz 750-lecia lokacji Krakowa
piątek, 1 czerwiec 2007
? Prezydent RP nie odwiedzi Krakowa, mimo że był kilkakrotnie zapraszany ? mówi w wywiadzie dla Wiadomości24.pl rzecznik prasowy prezydenta miasta Krakowa Marcin Helbin. Rzecznik opowiedział także o przygotowaniach miasta do historycznego wydarzenia.
Czym to święto różni się od innych przedsięwzięć kulturalnych?
? Wszystkim. Przed wszystkim rozmiarem, rangą, zaangażowaniem: mieszkańców, wykonawców, władz miasta. To niezwykłe święto, pokazuje moment w historii Krakowa od kiedy liczymy jego lokację na prawie magdeburskim. Miasto jest przecież o wiele starsze, to moment specyficzny, przełomowy.
Kto przygotowywał i układał program obchodów?
? Rada Programowa od ponad 3 lat. Były to bardzo istotne i przemyślane decyzje. Wyróżniono w tym bardzo bogatym programie sześć głównych imprez, których pomysłodawcą jest Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa.
Będą artyści światowej sławy. Ciężko ich pozyskać? Czy głównym argumentem w negocjacjach były pieniądze?
? W negocjacjach z artystami pieniądze nie są najważniejsze. Ich zajęcia koncertowe zaplanowano z dużym wyprzedzeniem, tutaj liczyła się skala przedsięwzięcia, jego znaczenie.
Czy miasto liczy liczy na zwrot kosztów?
? Nie są to imprezy, które się zwracają w sensie finansowym. Nie traktujemy tego wydarzenia w kategoriach komercyjnych. Efekt promocyjny jest zaś tym razem nie do zmierzenia.
Kraków stać na poniesienie takich kosztów?
? Nie, nie stać nas? na nie zorganizowanie tego święta. W dużej mierze te wydarzenia finansowane są przez naszych partnerów i sponsorów. Rozmowy z nimi oraz pozyskiwanie funduszy na ten cel były prowadzone już od bardzo dawna.
Czy rząd pomógł w organizacji i sfinansowaniu obchodów 750-lecia? Czy Prezydent RP odwiedzi miasto w tych dniach?
? Nie, nie pomógł, a Prezydent RP nie odwiedzi w tych dniach Krakowa, mimo że był przez nas kilkakrotnie zapraszany.
Planowano też zjazd królów, nie odbędzie się, dlaczego?
? Nie odbędzie się, ponieważ polityka zagraniczna kieruje się innymi prawami. Prezydent miasta nie może zorganizować podobnego spotkania. Zwróciliśmy się o pomoc do Kancelarii Prezydenta RP, ale bez wsparcia rządowego Kraków nie podołałby przyjęciu głów państw wedle obowiązującego protokołu dyplomatycznego.
Etykiety: 750-lecie lokacji miasta, Kraków, program imprezy, rzecznik prasowy, wywiady
Zakochani w Krakowie - próba
Etykiety: 750-lecie lokacji, jubileusz, kantata, Kraków, muzyka, Piotr Rubik, Zbigniew Ksiązek
Już wkrótce "Zakochani w Krakowie"
środa, 30 maj 2007
Dziś mieliśmy tylko przedsmak tego, co przygotowało w dniach 1 - 10 czerwca świętujące swój jubileusz miasto. Bo jeśli obejrzana właśnie próba kantaty "Zakochani w Krakowie" robi takie wrażenie, co dopiero będzie się działo piątek, o godzinie 21, na Rynku Głównym, podczas koncertu inauguracyjnego!
Nad tym wielkim, muzycznym przedsięwzięciem Piotr Rubik pracował ze Zbigniewem Książkiem oraz chórem Pro Musica Mundi. Sam kompozytor na pytanie o swe dzieło mówił: - Nie wiem ile trwa cały utwór, ale ok. 100 min. Liczę, że przy tak wspaniałej publiczności i ładnej pogodzie, która jest przewidywana, koncert przedłuży się.
Jak dowiedzieliśmy się na zorganizowanej po otwartej próbie konferencji prasowej, prace nad utworami rozpoczęły się rok temu. Najpierw powstało libretto, następnie muzyka. Składają się na nią przeplatające się arie i kuplety. To kolejny projekt Rubika i Książka. I jak obaj stwierdzili być może powstanie kolejny. Kantata balladowa wspomagana przez narratora Jana Nowickiego (również obecnego na konferencji) opowiada historię miasta od powstania, przez czasy jego świetności, upadku po czasy nam współczesne.
Piotr Rubik, poza zaangażowaniem w projekt Janusza Radka i Przemysława Brannego, wyłonił nowych solistów: Zofię Nowakowską, Martę Moszczyńską, Elżbietę Portkę oraz Michała Gasza.
Etykiety: "Zakochani w Krakowie", Filharmonia Krakowska, kantata, koncerty, Kraków, Piotr Rubik
Tunel w Krakowie połączył wschodnią i zachodnią część miasta
poniedziałek, 14 maj 2007
Dziś w samo południe został oddany tunel pod krakowskim dworcem PKP. Tunel połączy zachodnią i wschodnią część miasta. Wybudowany został pod torami Dworca Głównego w Krakowie i skróci drogę kierowcom jadącym od ul. Wita Stwosza w kierunku ul. Pawiej. Kierowcy skorzystają z niego dopiero jutro, bowiem musi się uprawomocnić zgoda inspektora nadzoru budowlanego na używanie tunelu. Tunel o długości 230 m ma po dwa pasy ruchu w obydwu kierunkach.
Jacek Majchrowski: Wielce szanowni państwo, oddajemy dzisiaj inwestycje, której początki sięgają trzydziestu lat temu. Jest to inwestycja, która łączy zachodnią i wschodnią część dworca. Będziemy mieć przejazd pięknym tunelem. Oddaliśmy systematycznie wcześniej kilka ulic. Ulicę nową Pawią, Kurniki, Worcella i inne sięgające do Placu Matejki z tej strony, oraz z tamtej strony tunelu To jest jedno zadanie inwestycyjne. Zaczęło się ono w 2004r. w tej chwili się kończy. Uważam, że to co zostało zrobione ułatwi znacznie życie mieszkańcom, zwłaszcza tym, którzy się poruszają samochodami po mieście. Nie będzie trzeba przejeżdżać górą przez parking, aby przejechać na drugą stronę. Chciałem podziękować serdecznie wszystkim tym, którzy mieli swój udział w realizacji tego przedsięwzięcia. Agencji Rozwoju Miasta z Budmiexem Dromeksem na czele.. Sadze, że to rozwiązanie jedno z kilku, które są realizowane w najbliższym czasie przyczyni się do tego, że Kraków stanie się jeszcze bardziej przyjaznym miastem dla mieszkańców i turystów. Serdecznie państwu dziękuje. ? mówił prezydent podczas otwarcia inwestycji.
Żeby formalności stało się zadość prezes agencji rozwoju miasta Janusz Jakubowski przekazał prezydentowi protokół zakończenia robót.
Janusz Jakubowski: W imieniu Agencji Rozwoju Miasta melduje panu prezydentowi o przekazaniu do użytkowania nowego układu drogowego wieńczącego budowę Krakowskiego Centrum Komunikacyjnego. W jego skład wchodzą tunel drogowy, im. Św. Rafała Kalinowskiego, oraz zmodernizowana ulica Pawia, ze skrzyżowaniem Basztowej, Lubicz, Westerplatte, Kurniki, Ogrodowa, Szlak. Inwestycja, która połączy ze sobą wschodnią i zachodnią część miasta jest pierwszą tego typu w Krakowie i była od dawna oczekiwana przez mieszkańców miasta. Z punktu widzenia konstrukcyjnego oddawane dziś obiekty były szczególnym wyzwaniem technicznym, ponieważ pod tym układem znajduje się linia szybkiego tramwaju i stacja podziemna Politechnika. Po prostu małe metro. Bez wykonania podziemnej konstrukcji, nie byłoby możliwa realizacja tych obiektów, które dziś oddajemy. Z satysfakcją zauważam, że pomimo tego iż plany rozwoju miasta znane są od trzech dekad dopiero za pańskiej prezydentury zamierzenia te mogły być zrealizowane. Obiekt, który przekazujemy do użytku Krakowskiemu Zarządowi Dróg jest nowoczesny, bezpieczny i zgodnie z projektem wypełnia wszelkie wymagania techniczne. Dwie komory ruchu o długości 230 metrów odciążą centrum miasta od korków, skracając i przyspieszając przejazd. Jestem przekonany, że zgodnie z uchwałą Rady Miasta wyrażoną w 2002 r. nadanie ciągu komunikacyjnego ul. Wita Stwosza aż do ul. Szlak, im. Św. Rafała Kalinowskiego nowy tunel dobrze będzie służyć Krakowowi. Beatyfikowany przez papieża Jana Pawła II, Św. Rafał Kalinowski jest dla tej inwestycji najodpowiedniejszym patronem. Ten XIXw. zakonnik był w swoim życiu m.in. inżynierem budowniczym kolei. Jest patronem kolejarzy i Sybiraków. Pozwalam sobie raz jeszcze podziękować władzom miasta, głównemu wykonawcy, Budimexowi-Dromexowi oraz Krakowskiemu Zarządowi Dróg, za wszelką pomoc w realizacji inwestycji.
Na pustym słupku prezydent miasta powiesił tabliczkę z nazwą ulicy prowadzącej przez tunel.
Wykonawcą inwestycji wartej 63 mln złotych jest konsorcjum firm Budimex Dromex S.A oraz Ferrovial Agroman S.A Tunel pod dworcem miał zostać otwarty pod koniec zeszłego roku. Jednak prace opóźniły się.
Krakowskie Centrum Komunikacyjne (KCK) - to obszar Krakowa, w którym zbiegają się trasy transportu kolejowego, autobusowego, tramwajów, samochodów oraz ruchu pieszego i rowerowego. Od wielu lat obszar ten nie był przebudowywany i obecnie istnieje pilna potrzeba jego unowocześnienia, rewitalizacji i dostosowania do funkcji miasta.
Etykiety: agencja rozwoju miasta, budimex-domex, jacek majchrowski, janusz jakubowski, komunikacja, krakowski zarząd dróg, Krakowskie centrum komunikacyjne, Kraków, tunel, ul. Św. Rafała Kalinowskiego
Krakowem rządzą studenci - Juwenalia 2007
sobota, 12 maj 2007
Kraków opanowali studenci. Władze Krakowa przekazały im klucze do miasta. Żacy swoje święto rozpoczęli od przemarszu barwnego korowodu, który z terenu miasteczka studenckiego dotarł na rynek. Studenci będą się bawić do niedzieli. Wczoraj, o godz. 10, spod stadionu TS Wisła, który znajduje się nieopodal miasteczka studenckiego AGH w Krakowie, ruszył juwenaliowy korowód. Uczestniczyli w nim wszyscy chętni studenci krakowskich uczelni, których nie jest mało. Najgłośniejsi i najliczniejsi byli studenci Akademii Górniczo-Hutniczej, Uniwersytetu Jagiellońskiego, Politechniki Krakowskiej i Akademii Wychowania Fizycznego. Większość studentów była kolorowo poprzebierana. Taki barwny korowód ruszył na Rynek Główny w Krakowie.
Na Rynku Głównym pod Ratuszem prowadzący najpierw sprawdzili obecność poszczególnych uczelni - "Akademia Elektryka", czyli Akademia Ekonomiczna, "Agencja Gromadzenia Hormonów", czyli Akademia Górniczo Hutnicza, "Arytmicznie Metodyczna", czyli Akademia Muzyczna, "Akademia Piękna", czyli Akademia Pedagogiczna, Akademia Rolnicza, Krakowska Szkoła Wyższa, Małopolska Wyższa Szkoła Zawodowa, Wyższa Szkoła Promocji i Zdrowia, "Pewniaki Ważniaki Szalone Talenicaki", czyli Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna, Papieska Akademia Teologiczna, Politechnika Krakowska, Uniwersytet Jagielloński, Wyższa Szkoła Europejska, Wyższa Szkoła Handlowa, Wyższa Szkoła Ubezpieczeń, Wyższa Szkoła Zarządzania i Bankowości - głośno wykrzykując nazwy swoich uczelni oznajmili swoją obecność.
W południe nastąpiło symboliczne przekazanie studentom kluczy przez zastępcę prezydenta Elżbietę Lęcznarowicz. ? Przekazuje te klucze wam żebyście się świetnie bawili podczas Juwenaliów, i żebyście zarządzali tym miastem bezpiecznie, spokojnie i przy tej zabawie nie zapomnieli o zdrowiu i bezpieczeństwie własnym i innych. Wszystkiego dobrego, wesołej zabawy wam życzę ? mówiła wice prezydent, przekazując klucze do miasta.Potem para najmilszych studentów złożyła uroczyste ślubowanie. ? My studenci krakowskich uczelni ślubujemy uroczyście, że nie zaadoptujemy kostki brukowej z rynku do niecnych celów kolekcjonerskich. Będziemy się troszczyć nie tylko o swoją, ale i o cudzą twarz. Prowokacje będziemy uważać za prowokacje seksualne. Będziemy szanować każdą pracę, zwłaszcza stróżów prawa. Ciągoty będziemy mieć wyłącznie pozytywne. Tęsknoty utopimy w piwie i spychać będziemy do dna. Roztańczony szał będzie drogowskazem, a muzyka chlebem na te dni. Rynek będzie naszą matką, a miasteczko kochanką. Oddamy miasto szlachetniejsze i bardziej radosne.

Potem nastąpiły prezentacje poszczególnych uczelni. Każda z nich przygotowała dla licznie zgromadzonych kolegów występ, bądź pokaz tańca.Dziś jeszcze odbędą się koncerty grup Voo Voo i "Raz, Dwa, Trzy". Jutro przed "Żaczkiem" wystąpią Hey i Cool Kids of Death.
Artykuł opublikowano również w serwisie wiadomosci24.pl
Elektroniczna rekrutacja szybsza od decyzji radnych
czwartek, 10 maj 2007
Dyrektor wydziału edukacji Jacek Matuszek wyprzedził Krakowskich radnych. Głosowali oni nad wprowadzeniem formularza, który już jest w użyciu przy rekrutacji najmłodszych do przedszkola. Radni uznali to zachowanie za niedopuszczalne. Sprawa wyszła na jaw wczoraj przed Radą Miasta Krakowa gdzie został przedstawiony projekt uchwały w sprawie zasad naboru i trybu korzystania z przedszkoli. Projekt był modyfikacją uchwały z 30 marca 2005 r.Dyrektor wydziału edukacji Jacek Matuszek wymienił sześć punktów, które miałby zostać zmodyfikowane. Pierwszym i głównym punktem było wprowadzenie elektronicznej rekrutacji dzieci do przedszkoli. Dyrektor wydziału omówił szczegółowo sprawę rekrutacji elektronicznej. Wzór karty był załącznikiem do uchwały. Załączona w nim karta zapisu dziecka do przedszkola, według niego, mogła być modyfikowana przez dyrektorów i ta modyfikacja nastąpiła właśnie w trybie rekrutacji elektronicznej w tym roku. Dyrektorzy poszerzali wzór o dodatkowe informacje. Proponowana karta zapisu na rok szkolny 2007/2008 zawierała informacje, które dotychczas były wpisywane do karty zapisu i umów zawieranych z rodzicami. Dyrektor opowiadał o sposobie elektronicznego zgłaszania dzieci do przedszkola. Wyjaśniał jak to wygląda od strony technicznej. Podczas rekrutacji dzieci do przedszkoli samorządowych na lata 2007/2008 po raz pierwszy upowszechniona została wiedza na temat kryteriów rekrutacji. Trzy tysiące rodziców skorzystało z karty w formie elektronicznej. Ponadto wprowadzono jednolite kryteria rekrutacji do wszystkich przedszkoli samorządowych.
Później na mównicy stanęła Katarzyna Matusik-Lipiec (PO): ? Rekrutacja, która odbyła się w tym roku, odbyła się według karty zapisu, która jest załącznikiem do projektu uchwały Rady Miasta Krakowa, a która ma swoje pierwsze dzisiejsze czytanie. Rekrutacja odbyła się z naruszeniem przepisów uchwały Rady Miasta Krakowa z 2005 roku. Mimo tego, że cały czas obowiązywała wydział uchwała Rady Miasta Krakowa z 2005 r. (?) Nieprawdą jest to, co powiedział dyrektor Matuszek, że karta mogła być modyfikowana. Karta nie mogła być modyfikowana z uwagi na to, że został wprowadzony system elektroniczny, który uniemożliwiał, nie wpisanie jakiegoś elementu zawartego w projekcie załącznika ? zapewniała.Radna zwróciła uwagę na zbyt dużą ilość informacji, którą musieli podawać rodzice. ? Proszę Państwa załącznik do poprzedniej uchwały z 2005 roku, to są dwie strony A4. Załącznik do ustawy, która dziś ma swoje pierwsze czytanie ma sześć stron. Czy uważacie państwo, że rodzice popierają nadmierną administracje? W obecnej trzeba wypełnić kwestionariusz osobowy matki, miejsce zatrudnienia, miejsce zameldowania, adres zamieszkania, oprócz tego rodzice potrzebują zaświadczenia z miejsca pracy. Ojciec wypełnia identyczne dane ? mówiła radna. Skomentowała również sposób nowej rekrutacji.
? Rekrutacja elektroniczna polegała na tym, że jak rodzic chciał zapisać dziecko do przedszkola musiał wydrukować tę ankietę, a ponadto musiał również ją przynieść ze sobą do przedszkola.
Na portalu edukacyjnym miasta Krakowa sposób rekrutacji jest przedstawiony następująco:
Podstawą do zapisania dziecka do przedszkola samorządowego jest złożenie w "przedszkolu pierwszego wyboru" wypełnionej "Karty Zapisu". Kartę Zapisu można otrzymać w dowolnym przedszkolu samorządowym, dokładnie wypełnić i złożyć w ?przedszkolu pierwszego wyboru" lub wydrukować z Portalu Edukacyjnego, dokładnie wypełnić i złożyć w ?przedszkolu pierwszego wyboru? albo wypełnić formularz elektroniczny dostępny w Portalu Edukacyjnym, wydrukować i złożyć w ?przedszkolu pierwszego wyboru?.
Tak więc elektroniczny formularz jest elektroniczny tylko w nazwie.
Jak podała Gazeta Krakowska ?Radni odrzucili regulamin rekrutacji. Żądają, żeby dyrektor wydziału edukacji, Jacek Matuszek, tłumaczył się przed rzecznikiem dyscyplinarnym. Radna Matusik-Lipiec w interpelacji do prezydenta miasta pyta wprost, jakie Matuszek poniesie konsekwencje.?
Artykuł opublikowano również w serwisie wiadomosci24.pl
Etykiety: jacek matuszek, Katarzyna Matusik-Lipiec, Kraków, przedszkole, rada miasta
Będzie bingo w samym centrum Krakowa
Bingo Poland Spółka z o.o. z siedzibą w Warszawie zamierza uruchomić salon gry bingo przy ul. Grodzkiej 43 w Krakowie. Salon znajdzie się w lokalu na I piętrze, w którym znajdowała się wcześniej restauracja Dolce Vita. Lokal jest po gruntownym remoncie uwzględniającym elementy zabytkowe. Pierwszy tego typu lokal został uruchomiony przez tą firmę przy ul. Zwierzynieckiej w Krakowie w 1994 r. Cztery lata później siedziba lokalu została przeniesiona na ul. Królewską, gdzie salon działał aż do 2005 r. Przez cały ten okres na salon nie wpłynęły żadne skargi.Na posiedzeniu Rady Miasta Krakowa radni zastanawiali się czy lokalizacja salonu bingo na ulicy Grodzkiej w Krakowie jest właściwa. Lokalizację tą negatywnie zaopiniowała Rada Dzielnicy I Stare Miasto. Uzasadniano to złym wpływem hazardowego charakteru proponowanej działalności, późnej pory funkcjonowania i umiejscowieniu na I piętrze kamienicy mieszkalnej, co w opinii radnych może prowadzić do zakłócenia porządku, a ulica Grodzka jako trakt królewski powinna pozostać wolna od tego typu salonów. Punkt ten zlokalizowany jest w strefie ?B? i niepożądanym byłoby generowanie tam ruchu.
Usytuowanie tego salonu wzbudziła kontrowersje wśród radnych. Grzegorz Stawowy (PO) był przeciwny powstawaniu miejsc hazardu w obrębie starego miasta. Poparł go również Stanisław Rachwał (PiS), który odradzał wydanie zgody na tę lokalizację. Radny obawiał się, że pozytywna decyzja w sprawie lokalizacji, ułatwi w przyszłości innym salonom uzyskanie zgody na umiejscowienie podobnych lokali nawet w Rynku Głównym. Jak określił, byłoby to absurdem. Zygmunt Włodarczyk (bezpartyjny) dziwił się interwencjom radnych, którzy wypowiadali się przeciw tej lokalizacji. ? Takie elementy ożywiają centra miast ? argumentował. Natomiast Jerzy Wożniakiewicz (PO) nie ukrywał zdziwienia, że jako radny musi się zajmować takimi mało istotnymi sprawami. Wtórowała mu Małgorzata Jantos (PO), która stwierdziła, że nie można żadnemu przedsiębiorcy narzucać gdzie powinien zlokalizować salon.
Po przedstawieniu wszystkich argumentów w tej sprawie siedemnastu radnych głosowało za, a czternaście przeciw. Aż dziewięciu posłów nie wyraziło swojego zdania i wstrzymało się od głosu. Z Klubu Platformy Obywatelskiej piętnaście osób głosowało za, jedna przeciw (Grzegorz Stawowy), a pięcioro radnych wstrzymało się od głosu (Grażyna Fijałkowska, Marta Patena, Jerzy Połomski, Małgorzata Radwan-Ballada, Elżbieta Sieja). W klubie PiS dwunastu posłów było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu (Mirosław Gilarski, Stanisław Maranda, Włodzimierz Pietrus, Marek Stelmachowski). Posłowie bezpartyjni czyli Barbara Mirek-Mikuła oraz Zygmunt Włodarczyk głosowali za.
Dzięki salonowi bingo będzie trzydzieści nowych miejsc pracy, a miasto otrzyma udziały z podatku dochodowego od osób zatrudnionych w spółce. Pytaniem otwartym pozostaje, czy goście salonu bingo nie będą niepokoić mieszkańców kamienicy, w której zlokalizowany został salon.
Artykuł opublikowano również w serwisie wiadomosci24.pl
Etykiety: bingo, grodzka, hazard, Kraków, rada miasta, stare miasto
Miłośnicy starych samochodów
sobota, 5 maj 2007
Od zawsze interesowały mnie samochody. Ich technika, szybkość, piękno. Dziś samochody produkuje się w milionach sztuk rocznie. Naszpikowane elektroniką, która prawie myśli za kierowcę. Często mówi się, że kierowca jest tylko ?wkładką? między kierownicę a fotel. Motoryzacja, już nie pasjonuje ludzi jak dawniej. Nowym samochodom zarzuca się, że nie mają ?duszy?, elegancji ani gracji. Coś w tych stwierdzeniach jest. Widząc stare samochody, czujemy dreszczyk emocji. Postanowiłem więc poznać miłośników starych samochodów. Porozmawiałem z nimi o ich pasji. Wybrałem się do Koła Pojazdów Zabytkowych przy Automobilklubie Krakowskim.Człowiekiem, który wprowadził mnie w świat starych samochodów był Andrzej Karbowski. W Sekcji Zabytkowych Pojazdów jest od początku.
? Nasza sekcja istnieje od 1973 roku. W Krakowie zachowało się kilka bardzo cennych egzemplarzy samochodów, jeszcze sprzed wojny ? opowiada Andrzej Karbowski. ? W latach siedemdziesiątych zaczynały się pierwsze rajdy weteranów szos. W tym czasie kupiłem samochód na jaki było mnie stać, czyli Fiat NSU ?Glaser? 1100. Był czarny, miał czerwoną tapicerkę. Jestem konserwatorem, więc odnalazłem ślady fabrycznego lakieru. Samochód zajeździłem do dna i już się nadawał tylko do remontu. Stał dwadzieścia lat. Odkąd w 1993 zrobiłem remont jeżdżę znowu.
Koło Pojazdów Zabytkowych
Główną imprezą Koła Pojazdów Zabytkowych jest Rajd Krak organizowany od 1974r. Potem nazwa ?Krak? zniknęła i były to eliminacje do Mistrzostw Polski. Od 2004 roku Rajd Krak wpisany został do kalendarza imprez miejskich.
? Z miastem nawiązaliśmy współpracę. Uświetniamy naszymi samochodami różne imprezy w kraju. Wydział promocji i reklamy drukuje nam plakaty, a wydział administracji nie bierze żadnych pieniędzy za wystawę samochodów na rynku. Współpraca ogranicza się do tego, że miasto ułatwia nam niektóre sprawy - wyjaśnia Karbowski.
Przez wiele lat samochody tego koła były ozdobnikiem podczas Rajdu Żubrów. Jechały na trochę innych zasadach, niż reszta zawodników, ale dzięki temu stare samochody się pojawiały. - Rajd Żubrów to nie jest profil naszego klubu. Natomiast istnieje sekcja Youngtimerów i te samochody z lat 60. już bardziej się do tego nadają.
Oprócz Rajdu Krak organizuje się rozpoczęcie i zakończenie sezonu oraz kilka innych wycieczek na zasadach towarzyskich. ? Wygląda to tak, że się umawiamy pewnego dnia i wyruszamy poza miasto pojeździć po dolinkach, czy zajeżdżamy do jakiegoś miasteczka na lody
- opisuje Andrzej Karbowski. - Często przyjeżdżają na takie wycieczki ludzie nowi, którzy się integrują z nami i w następnych latach startują już w sztandarowych naszych imprezach. Takie wypady bardzo popularyzują nasze koło.
Są ludzie, którzy jeżdżą na imprezy, ale są też sympatycy i jeśli ktoś chce to może się włączyć w organizację przy obsłudze rajdu, bo jest wtedy, co robić - Dwa lata temu pomagali nam ludzie z klubu Youngtimerów, a ich koło zostało włączone w struktury automobilklubu. Działamy już w tej chwili wspólnie. Oczywiście samochody z naszych sekcji różnią się od siebie, ale wielu z naszych zawodników ma takie samochody, które nadają się do ?youngtimerowej? kategorii wiekowej, a już niedługo będą u nas - wspomina Karbowski.
W tej chwili jest wiele różnych klubów, ale takie kluby nie chcą się włączać w struktury PZM, i nie mają większych szans na organizację np. Mistrzostw Polski. - Czasami mają pretensje, że są pomijane, ale to nieprawda. Oni nie chcą się włączyć w struktury, chcą być niezależni a niezależność ?kosztuje? - mówi pan Andrzej Karbowski. - Automobilklub pomaga nam na tyle, że udostępnia nam lokal. Spotykamy się w środy po godzinie 18.00. To organizacja z długimi tradycjami działająca już od 1908 r. Będąc ich sekcją łatwiej jest nam rozmawiać z urzędami.
Ludzie
Mają różne zainteresowania i reprezentują różne środowiska, ale łączy ich zainteresowanie do starych samochodów. Większość to mechanicy, lakiernicy blacharze, czyli osoby z branży. Ale nie wszyscy...
- Kolega, który zrobił przepięknie Fiata 500 jest np.: maszynistą. - Zmienia się skład ludzi, którzy się tym interesują. Pozostaje grupa stałych uczestników ruchu weteranów i cały czas dołącza nowa grupa ludzi. Są to na ogół ludzie bogaci, którzy już na tyle zarobili, że mają czas i pieniądze żeby brać udział w imprezach. Bo trzeba czasu, nie tylko pieniędzy - opowiada Karbowski.
Samochody
Jeśli chodzi o samochody zabytkowe, to nie każdy samochód, który spełnia kryteria wieku jest zabytkowym pojazdem, bo to nie jedyne kryterium. Według unijnych definicji samochód zabytkowy musi ukończyć 40 lat i być używany jako zabytek. To znaczy, że nie może być traktowany jako samochód do normalnego użytku.
Żeby samochód był uznany za zabytkowy musi posiadać 70 ? 75 procent oryginalnych części, ale to zależy od wieku samochodu. Im młodszy samochód tym bardziej musi być oryginalny. Jeżeli jest to bardzo stary samochód to jest większa tolerancja. - W naszych imprezach liczy się oryginalność, i to się właśnie ocenia: samochód, jego wiek, stan i to jeśli chodzi o oryginalność jak i jakość odrestaurowania - zaznacza Karbowski.
W tej chwili można kupić stary samochód na chodzie za ok. 3 - 4 tysiące zł i odrestaurować go. Samochody te są jeszcze stosunkowo łatwe do remontu. Wersje sportowe popularnych samochodów, są zazwyczaj bardziej cenione, niezależnie od wieku pojazdu.
Koło Pojazdów Zabytkowych organizuje spotkania
w każdą środę w godz: 18.00 - 20.00
w Automobilklubie Krakowskim
ul. Na Barciach 6
31-423 Kraków
Artykuł opublikowano również w serwisie wiadomosci24.pl
Etykiety: Automobilklub Krakowski, Koło pojazdów zabytkowych, Kraków, motoryzacja, Rajd Krak
Huczne obchody rocznicy konstytucji
czwartek, 3 maj 2007
W Krakowie zapalono już pierwsze znicze pod Grobem Nieznanego Żołnierza. To jeszcze nie wszystkie atrakcje, które przygotowało miasto, by uczcić ten dzień. Na krakowskich Błoniach już niedługo paradować będą ułani. Uczestnicy uroczystości wzięli udział we mszy świętej w Katedrze Wawelskiej. Przed 12 pojawili się na Placu Św. Idziego przedstawiciele władz miasta i województwa, którzy złożyli wieniec pod Krzyżem Katyńskim. Na czele pochodu jechali ułani, potem przemaszerowało wojsko, policja, straż miejska, weterani i harcerze. Uczestniczący w obchodach spod Placu Św. Idziego ruszyli ul. Grodzką w stronę Rynku Głównego. Przechodząc obok Kościoła Mariackiego udali się w kierunku ul. Floriańskiej, skąd dotarli na Plac Matejki. Około 13:30 pod Grobem Nieznanego Żołnierza odbyła się uroczystość. Kwiaty złożył prezydent Krakowa Jacek Majchrowski oraz marszałek województwa, wicewojewoda Mucha oraz przedstawiciele licznych klubów partyjnych. Oprócz przedstawicieli władz kwiaty składały liczne organizacje kombatanckie.W programie dzisiejszych obchodów święta Konstytucji 3 maja znajduje się Majówka z Kawalerią. Kawaleria będzie demonstrować musztrę paradną, która zakończy się pokazem szarży. Najmłodsi będą mogli przejechać się na koniach. O 18 na płycie Rynku Głównego odbędzie się lekcja śpiewania. Kabaret Loch Camelot nauczy przybyłych na rynek mieszkańców i turystów śpiewania "Majowej Jutrzenki". Organizatorzy przygotowali 2500 bezpłatnych śpiewników, które będą rozdawane.
Zobacz fotoreportaż z obchodów święta Konstytucji 3 maja w Krakowie.
Tekst opublikowano również w serwisie wiadomosci24.pl
Etykiety: 3 maja, konstytucja, Kraków, Plac Matejki, Święto narodowe
Echa krakowskiego festwialu "Kultura dla tolerancji"
poniedziałek, 23 kwiecień 2007
Punktem kulminacyjnym IV edycji Festiwalu "Kultura dla tolerancji" był sobotni marsz na Rynku Głównym i należy on do najbardziej medialnych wydarzeń tej czterodniowej imprezy.Cenną i ciekawą, przy okazji edukacyjną formą kontaktu z zainteresowanymi był cykl spotkań "Queer Cafe". Prowadzili je eksperci, publicyści i pracownicy naukowi. W niecodziennych, kameralnych warunkach (w pubach i kawiarniach krakowskiego Kazimierza) można było uczestniczyć w wykładach, prelekcjach czy dyskusjach panelowych. Chętni mogli usłyszeć fragmenty utworów Marii Konopnickiej (która - co podkreślano - była lesbijką) czy sławnego kompozytora Karola Szymanowskiego (patrioty i geja). Jedno przecież nie wyklucza drugiego. Ale o tym nie dowiemy się w szkole. Podobnie jak na lekcjach religii nikt nie opowie nam o religijności homoseksualistów, która była przedmiotem jednej z dyskusji.
W piątek odbyło się spotkanie z wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego poświęcone "queer", studiom genders, tożsamości płciowej oraz ogólnie rzecz ujmując tematyce LGTB. Jak można się było dowiedzieć, literatura obfituje w tego typu treści. Badając i poruszając problematykę dyskryminacji, alienacji i braku zrozumienia homoseksualistów, można opierać się na wielu publikacjach i tekstach.
Sporym, a być może największym zainteresowaniem cieszyły się pokazy filmów; "Shotbus"dla tych wszystkich, którzy nie zdołali obejrzeć go w piątek (projekcja była połączona ze spotkaniem z odtwórczynią roli głównej) film wyświetlono powtórnie w niedzielę o godzinie 14 w Teatrze Nowym.
Kino Pod Baranami w przepełnionej sali zaprezentowało z kolei obraz pt.: "Whole New Thing" oraz "Hedwig and the Angry Inch". Ten pierwszy porusza problematykę gejowską, subtelnie ujmując pragnienia i potrzeby "kochających inaczej".
Wejścia na wszystkie imprezy były bezpłatne, prowadzone w dwóch językach (polski i angielski). Kraków w tym czasie, czy to za sprawą festiwalu, czy też jak co roku, w rozpoczynającym się wzmożonym sezonie turystycznym, odwiedziło wielu obcokrajowców.
Organizatorom nie można nic zarzucić. Szkoda jednak, że tak rzadko idee tego typu spotykają opór rządzących środowisk.
Etykiety: festiwal, Kraków, kultura, wydarzenia
Marsz Tolerancji w Krakowie
niedziela, 22 kwiecień 2007
Uczestnicy marszu zostali zaatakowani przez zwolenników Młodzieży Wszechpolskiej. Do starcia nie dopuściła Policja, która szczelnym kordonem rozdzieliła uczestników obu manifestacji.Uczestnicy Marszu Tolerancji zebrali się na Placu Matejki, przed krakowskim Barbakanem. Dotarła tam kontrmanifestacja Młodzieży Wszechpolskiej, która napotkała kordon policji, odgradzający obie manifestacje.
Młodzież Wszechpolska zorganizowała "Marsz Tolerancji i Kultury". Rozpoczął się on o 12:30 na płycie Rynku Głównego w Krakowie, skąd jego uczestnicy ulicą Floriańską przeszli pod Barbakan wykrzykując hasła "Jest nas mało, chodźcie śmiało"; "Pedofile lesby geje cała Polska z was się śmieje"; "Kolorowa tęcza znak zboczeństwa", "Rynek Krakowski nigdy gejowski", "Chłopak i dziewczyna normalna polska rodzina". Na swoich transparentach wypisali hasła: "Stop dewiacji", "Nie bolą was dupy?", "Leczcie się", "Zakaz pedałowania", "Smok wawelski woli dziewice", "Homo go home".
Marsz Tolerancji zorganizowany przez fundację "Kultura dla Tolerancji" ruszył Plantanami w kierunku Rynku Głównego. Na skrzyżowaniach m.in z ulicami Sławkowską, Tomasza, Szczepańską,
aż do ulicy Franciszkańskiej w którą skręcił pochód przeciwnicy marszu podejmowali cały czas próby ataku na pokojową manifestację. Gdy uczestnicy pochodu dotarli pod okno Magistratu Krakowskiego okrzykami podziękowali Prezydentowi Miasta Krakowa Jackowi Majchrowskiemu za pozwolenie na demonstrację. Następnie marsz ruszył w stronę rynku głównego, ul. Grodzką. Manifestanci Marszu tolerancji nieśli ze sobą transparenty: "Homofobię da się leczyć", "Módl się w domu po kryjomu", "VRP będzie tęczowa", "Mój brzuch nie jest dobrem narodowym", "Jestem dumną ciotką", "Smok wawelski był lesbijką". Wznosili też okrzyki: "Wszyscy równi, każdy inny", a w kierunku Młodzieży Wszechpolskiej skandowali: "Faszyści", "Co was obchodzi, kto z kim chodzi", "Tolerancja".
Uczestnicy kolorowego marszu doszli do kościoła Św. Wojciecha, gdzie manifestacja stanęła. Na ich drodze, na chodniku siedzieli przeciwnicy marszu, których siłą policja usunęła z miejsca. Całej manifestacji przyglądały się tłumy przypadkowych przechodniów. Na koniec manifestanci wypuścili baloniki, a potem uczestnicy "Marszu Tolerancji", małymi grupkami rozeszli się, jak również ich przeciwnicy, gdy dostrzegli że za kordonem policyjnym otaczającym uczestników marszu nikogo już nie ma. Porządku pilnowało 400 policjantów i 130 strażników miejskich, na rynku, była armatka wodna. Policjanci uzbrojeni byli "po zęby" od dołu, do góry. Nad głowami uczestników pochodu latał helikopter. Całe wydarzenie obserwowane było przez liczne na manifestacji media zarówno polskie jak i te zagraniczne.
Jak podał PAP, zatrzymano 13 osób w tym pięć nieletnich. U zatrzymanych znaleziono materiały pirotechniczne.
Zobacz relację video z tego wydarzenia:
Zobacz też mój fotoreportaż z manifestacji w serwisie wiadomosci24.pl
Etykiety: Kraków, marsz tolerancji, młodzież wszechpolska
Dni otwarte w krakowskim Mc Donald's
czwartek, 19 kwiecień 2007
Restauracja McDonald's w Krakowie, przy ul. Floriańskiej, organizuje dni otwarte dla wszystkich chętnych. Szczególnie dla tych, którzy poszukują pracy. Przychodząc do restauracji 21 lub 22 kwietnia, pomiędzy godziną 11:00 a 15:00, będziemy mieli możliwość zwiedzenia zaplecza restauracji oraz pomieszczeń socjalnych. Pracownicy opowiedzą o sobie i o swojej pracy, zgodnie z tym co jest napisane na ulotce reklamowej: "Opowiemy ci o ścieżce kariery w naszej restauracji. Kto wie, może nawet zechcesz do nas dołączyć i w następnej edycji Dni Otwartych to Ty będziesz oprowadzał gości?". O podjęciu pracy w tej firmie zadecyduje już każdy z nas. Dowiedzieć się można również jak przygotowane są posiłki w restauracji. Wiele osób zarzuca, że ta sieć restauracji podaje nieświeże posiłki, a jedzenie jest niezdrowe. Dlatego też w każdej z restauracji Mc Donald's na ulotce reklamowej z tyłu, kładzionej na tacy z jedzeniem umieszczona jest tabela wartości odżywczych, którą restauracja musi podawać w widocznym dla klienta miejscu. Jeżeli na własne oczy chcesz zobaczyć, jak pracuje się w restauracji, od której nazwy wywodzi się termin "Makdonaldyzacja" , odwiedź tę restauracje w Krakowie, przy ul. Floriańskiej 55.Opublikowano również w serwisie wiadomosci24.pl
Etykiety: Kraków, mc donald's
Dziś startuje 23. Przegląd Kabaretów PAKA
Nic bardziej trafnie, niż słowa przewodniczącego Jury Stanisława Tyma nie oddaje charakteru i nastroju corocznego przeglądu kabaretów w krakowskiej Rotundzie: "To jedyna PAKA, w której pobyt jest radością i szczęściem, a chwile w niej spędzone są piękne i jedyne".Po kilku tygodniach eliminacji z 127 zgłoszonych kabaretów, w dniach od 18 do 22 kwietnia wyłonione zostanie osiem "najlepszych", które przystąpią do ostatniego etapu konkursu. Jest to najbardziej znana i ceniona impreza w środowisku kabaretowym. Na niej to swój debiut miały takie kabarety jak: Koń Polski, Grupa Rafała Kmity, Ani Mru Mru, Ireneusz Krosny czy Formacja Chatelet.
W jury zasiądą znane osobistości. W tym roku będzie to m.in: Zenon Laskowik, Jan Peszek, Zbigniew Zamachowski. Konferansjerkę tradycyjnie już obejmuje Piotr Bałtorczyk, który wydaje się być od lat nie do zastąpienia.
PAKA nie zna tabu, nie ma ograniczeń. Jest jakby opakowaniem bez dna. Nowe, jeszcze nieznane czy też występujące w roli gwiazd kabarety, często ze swym premierowym programem, poruszają tematy od tych najbardziej błahych, przez codzienne bolączki, kończąc na polityce i kwestiach społeczno-obyczajowych. Ważny jest efekt i praca ludzi, która wywołuje salwy śmiechu wśród widzów. Nic tak bowiem nie dociera do ludzi, jak posłużenie się ironią, kpiną, przejaskrawieniem. Terapia śmiechem ma od dawna swoich zwolenników.
Szczegółowy program przeglądu znajdziecie na stronie: www.paka.pl
Opublikowano również w serwisie wiadomosci24.pl
Kraków tysiąca smaków...
wtorek, 17 kwiecień 2007
Jest w Krakowie wiele takich miejsc. Magicznych, innych, jakich na próżno szukać gdzie indziej. Jak na Miasto Kultury przystało wszelkie formy rozrywki są tu mile widziane, dozwolone i jak najbardziej wskazane. Każdy ma szanse czymś nakarmić swoje zmysły. Na początek coś dosłownie "do schrupania", zarówno dla ciała jak i ducha przy okazji.Restauracja Chimera
Jak reklamuje się sam lokal otwierając dla gości secesyjne podwoje, zachęca do ich odwiedzin następującymi słowy:
Polecamy wyśmienite pasztety, wędliny i sery własnej produkcji oraz niepowtarzalne
w smaku pieczone kaczki, gęsi, a na specjalne życzenie również ? przyrządzane w całości ?udźce cielęce lub wieprzowe i prosiaki. Wiosną należy spróbować szparagów, raków,
pieczonych jagniąt, a jesienią i zimą grzybów i dziczyzny (dania w dużym wyborze:
dziki, jelenie, daniele, zające, bażanty).
W średniowiecznych piwnicach Pałacu pod Baranami kryją się 3 sale samoobsługowe i cześć restauracyjna. Chimera kiedyś kojarzona tylko z barem sałatkowym była jednym z nielicznych miejsc pomyślanych o wegetarianach. Z czasem menu zostało wzbogacone o powyższe dania mięsne, co niewątpliwie nie odstrasza, a wręcz zatrzymuje spragnionych mięsiwa odwiedzających. Wśród nich są sami krakowianie i bardzo wielu turystów, gdyż miejsce to cieszy się dobra sława i jest wymieniane w większości przewodników po grodzie Kraka.
Niewątpliwą zaletą restauracji jest: w zimie prawdziwy, ziejący ogniem-niczym smok wawelski-kominek. Natomiast w sezonie letnim, całkiem spory, zagospodarowany w po dworcu ogródek z barem sałatkowym i ciepła kuchnią, która zasługuje na szczególną uwagę.
Mimo usytuowania "Chimery" w podziemiach zabytkowej kamienicy, możliwości zwiedzenia i przebywania w historycznych wnętrzach i równoczesnego rozkoszowania się czy to staropolską kuchnią czy zdrowym, dietetycznym menu, ceny są tu zupełnie normalne. Można by rzec nawet więcej, jak na warunki krakowskie bardzo przystępne. Za duży zestaw sałatek,(sześć różnych dowolnie wybranych) zapłacimy 14 zl, za mały mix w skład, którego wchodzą cztery sałatki, wymienne z kuchnią ciepłą - 10zl.
ADRES:
Restauracja "Chimera"
ul. Św. Anny 3, 31 -008 Kraków
tel. 012 292 12 12, tel. / fax 012 423 21 78
e-mail:kontakt@chimera.com.pl
Opublikowano również w serwisie wiadomosci24.pl
Etykiety: Chimera, Kraków, restauracje
Sklepo-kawiarnia na Dajworze
czwartek, 5 kwiecień 2007
Wspólne plany i podobny sposób myślenia o życiu mogą stać się bazą i motywem do stworzenia przedsięwzięcia, na które w pojedynkę może brakło by nam odwagi czy chęci.Ale jeśli spotkały się bratnie dusze, krakowianki, matki i żony, które chciały zrobić coś dla siebie, przy okazji jednak i dla innych kobiet. Wtedy wszystko jest możliwe. Potrzeba samorealizacji i spełnienia się w różnych rolach prowadzi często do nietrafionych i pochopnych bądź wręcz odwrotnie wizjonerskich decyzji. Taką formułą i takim właśnie miejscem w swym założeniu jest sklep sztuki dekoratorskiej i użytkowej "Lulu living".
Sklep i kawiarnia w jednym
Ma on na celu nieco hedonistyczne czerpanie z przyjemności tego świata, to uczta dla zmysłów. Połączenie wrażeń wzrokowych ( estetyka przedmiotów jest rzeczą gustu) smakowych ( smak kaw, herbat, win ) węchowych ( aromat kawy, oraz kosmetyków). Inspiracją były podobne temu miejsca, znajdujące się we wszystkich miastach europejskich. Pomysł na sklepo -kawiarnie to niecodzienne zestawienie sprzedaży przedmiotów z całego świata z możliwością zatrzymania się w biegu przy cenionej kawie "Illy":) lub innym szlachetnym trunku. Z podróży i zamiłowania do nich zrodziła się idea, następnie trzeba było wyszukać lokal, który powierzchniowo i lokalizacyjnie będzie spełniał oczekiwania obu Pań.
Lokalizacja
Mało przydatne okazały się tu pośrednictwa nieruchomości, około dwa miesiące trwały poszukiwania, aż wreszcie znalazła się stara, zapomniana fabryka czekolady na ulicy Dajwór 10, która okazała się lokalem godnym uwagi i wartym inwestycji. Wymagał on jednak generalnego remontu, który trwał 4 miesiące; wymiany okien, drzwi, podłóg, dobudowywania ścian. Aranżacja wnętrza jest oczywiście jak na takie miejsce przystało również specyficzna; przeszklone, jasne pomieszczenia, powoli wypełniają się od rozmaitych towarów z różnych zakątków świata.
Asortyment
Docierają do Krakowa meble z Chin, porcelana i szkło z Maroka, lampy oraz inne produkty np.: z Filipin, ale znajdziemy też polskie szkło, biżuterie i fotografie. Taka różnorodność asortymentu pozwala przybliżyć odległe kraje, wyobrazić sobie i kupić kawałek świata, umieszczając go we własnym domu.
Te przedmioty są starannie wybierane, selekcji dokonują same właścicielki zakładając, że towar musi podobać się im samym, a wtedy również spodoba się innym kobietom. Bo to sklep dla nich i z myślą głównie o nich. Mimo zaledwie kilku miesięcy funkcjonowania sklepu, zarówno on jak i wspomniana kawa mają już swoich smakoszy, stałych klientów, również płci męskiej.
Klub Panorama
czwartek, 29 marzec 2007
To miejsce spełnia trzy funkcje, restauracji, kawiarni i klubu z muzyką taneczną Klub panorama jest dla klientów raczej niewybrednych. Inaczej mówiąc dostaniesz to co ci podadzą, koniec i kropka. Na jakieś specjalne traktowanie nie licz. Ma w sobie jedną niewątpliwą zaletę. Posiada duży taras z punktem widokowym na zakole Wisły. Panorama z tarasu rozciąga się bardzo daleko, a w przejrzyste dni nawet jeszcze dalej. Po prostu zapiera dech w piersiach. Polecam szczególnie późnym wieczorem, gdy Wawel i całe jego otoczenie jest podświetlone.Niby nowoczesne, odświeżone wnętrze nawiązuję do typowych restauracji z lat 80-tych, w piątkowe i sobotnie noce zmienia się w kipiącą rytmem i roztańczoną dyskotekę. Zanim nadejdzie noc można usiąść i zjeść coś w restauracji bądź napić się czegoś ciepłego lub zimnego w kawiarni. Podawana jest tu włoska kawa Mokarabia, smakowo nie najlepsza. Dlatego proponuje inne napoje. Aby się dostać do klubu, najpierw należy wjechać windą. Innego sposobu nie ma, a to jest zła wiadomość dla chorych na klaustrofobię.


Klub Panorama
Kraków, ul. Zwierzyniecka 50,
DH "JUBILAT", ostatnie piętro.
tel. (12) 422 28 14
www: www.panoramaklub.pl
Etykiety: dyskoteki, kawiarnie, klub panorama, kluby, Kraków, restauracje
Jedna z nielicznych-GALERIA SZTUKI NAIWNEJ
Praca i satysfakcja nie często idą w parze. Kolejnym przykładem, że jednak mogą, a wyroki losu są niezbadane, jest inicjatywa i pomysł na własny interes, który oprócz korzyści materialnych przynosi te duchowe oraz ogromną radość jego posiadaczowi. Przy okazji, co ważne, umożliwiając kontakt, w tym przypadku ze sztuką, wszystkim chętnym, otwartym i jej ciekawym.
Sama sztuka
O Sztuce Naiwnej nie każdy słyszał, brzmi jakby znajomo, z kolei z potocznie rozumianą naiwnością nie ma wiele wspólnego. ? Sztuce naiwnej bliższy jest świat dziecięcej wyobraźni, widoczna w niej jest izolacja psychiczna, zresztą niewiele mająca wspólnego z psychopatologią? ? tak o tym rodzaju wyrażania siebie pisze autorytet i znawca tematu Aleksander Jackowski.
Sztuka Naiwna to sztuka nieprofesjonalna, w której kryje się twórczość artystów ludowych, niepełnosprawnych intelektualnie, ale też osób bez wykształcenia artystycznego. Tworzą oni z potrzeby serca, nie dla pieniędzy. Ich najczęściej trzeba odkryć, pomóc ?rozwinąć im skrzydła?.
Tylko, że nawet najzbożniejszy cel, nieprzeciętny towar czy wręcz bezcenne produkty i ranga przedsięwzięcia nie zastąpią dobrej lokalizacji. Leszek Macak wie o tym najlepiej. Jego jedyna, w Polsce galeria Sztuki Naiwnej, choć miała zostać zamknięta na początku września, dalej trwa i będzie funkcjonować oby jak najdłużej, bo takie miejsca nie często się spotyka. A szkoda? Niewielkie pomieszczenie, kilka półek i regałów eksponuje okazy, które udało się właścicielowi zgromadzić przez lata. To prawdziwe oryginały, ponieważ są one niepowtarzalne, jednorazowe i nieprawdopodobne jest by dwa dzieła tego samego autora mogły być identyczne.
Mecenas geniuszy
Sama idea zrodziła się z pasji. Zaczęło się prozaicznie, trzydzieści pięć lat temu, podczas budowy domu w Bukowinie i na potrzeby jego urządzania Pan Leszek czerpał z porad miejscowych. Usłyszał o świątkach ? malowanych na szkle obrazkach, pozawieszał i poukładał je w całym domu. Wtedy to rozpoczęły się jego poszukiwania, które niezmiennie i z równym, co na początku zacięciem trwają po dziś dzień. Przy okazji zrodziło się wiele przyjaźni i ogromna namiętność do takiej właśnie sztuki ? surowej i chropowatej, tworzonej przez więźniów, bezdomnych czy umysłowo upośledzonych. W poszukiwaniach outsiderów przemierzył całą Polskę, nierzadko z narażeniem zdrowia zdobywał dzieła, na których bardzo mu zależało, porwała go ta sztuka i sposób widzenia świata jej twórców. Dlatego 5 lat temu, kiedy zaproponowano mu utworzenie galerii na krakowskim Kazimierzu nie wahał się długo. W końcu jego kolekcja mogła ujrzeć światło dzienne, mógł podzielić się nią z innymi. Za każdą rzeźbą i pracą z jego zbiorów, kryje się człowiek i jego historia, często taki, który nie zdaje sobie sprawy tego, co stworzył.
Dla kogo?
Do galerii d?Art. Naif przychodzą też i tacy odwiedzający jak zupełnie przypadkowi przechodnie, turyści, ale zdarzają się zaglądać znawcy sztuki i kolekcjonerzy z całego świata. Pan Leszek wysyła swoje eksponaty do galerii na całym świecie, zgłasza prace swoich przyjaciół do wszelakich konkursów, sam był propagatorem kilku wystaw w Krakowie i cały czas szykuje dla zainteresowanych albo tych, którzy dopiero odkryją w sobie zamiłowanie do Art Brut ( inna nazwa Sztuki Naiwnej) coś nowego. Obecnie, wynajmując lokal, w co prawda chodliwym miejscu, czasem ginie się w ciągu ulicznym, przeróżnych atrakcji. Ale Pan Leszek ma w planie kilka pomysłów marketingowych, mających nieco zaznaczyć i rozreklamować istnienie galerii, zaskoczy nas także odświeżonym wejściem frontowym, czym jeszcze?
Nie zwlekając dłużej należy po prostu zajrzeć na Józefa 11.
Etykiety: galerie, Kraków, sztuka, sztuka naiwna
Mountainboard
wtorek, 27 marzec 2007
Etykiety: Kraków, mountaiboard, video
Hipokryzja rzecznika prezydenta miasta Krakowa
poniedziałek, 26 marzec 2007
Wg. rzecznika prezydenta miasta Pana Helbina redaktor Kwaśniewski:
- podaje nieprawdziwe powody stojące u podstaw decyzji Prezydenta Krakowa
Kwaśniewski pisał:
Jeżeli jednak ktoś uznał, że karą za niepoprawne teksty jest niewpuszczanie dziennikarza, na salę obrad rady miasta, to znaczy, że ktoś nie rozumie nie tyle prawa co podstawowych zasad demokracji.
Helbin odpisał, że:
Podstawowym i jedynym powodem decyzji w sprawie dziennikarzy "Faktu" była troska o prawidłowy i niezakłócony przebieg sesji Rady Miasta Krakowa. Prezydent Krakowa podjął ją wspólnie z Przewodniczącym Rady ? po licznych sygnałach radnych i innych osób uczestniczących w pracach krakowskiego samorządu, skarżących się na niestosowne, a często wręcz prowokacyjne zachowania dziennikarzy tej gazety.
Gdyby takowe prowokacyjne i niestosowne zachowania naprawdę miały miejsce, myślę że już dawno przeczytalibyśmy o nich w konkurencyjnych gazetach. Rzecznik prasowy Prezydenta na pewno by je ujawnił, by wzmocnić swój przekaz w postaci sprostowania prasowego.
Wg. Helbina, redaktor Kwaśniewski:
Myli się także pisząc, że prezydent ogranicza dostęp dziennikarzom "Faktu" do prac krakowskiego samorządu. Mogą oni swobodnie śledzić sesje Rady Miasta Krakowa z balkonu dla gości.
Niezrozumiałe dla mnie w tym sprostowaniu jest to stwierdzenie.. Czy nie jest ograniczeniem zakaz wstępu dziennikarzy na sale obrad tak jak innym dziennikarzom? Wszak jak sama nazwa wskazuje galeria dla gości z której obrady krakowskiego samorządu mogą śledzić dziennikarze "Faktu", jest przeznaczona dla publiczności, a miejsce dla dziennikarzy jest miejscem osobnym.
Poza tym Pan Helbin o "Fakcie" pisze że jest w nim:
Brak rzetelnej informacji o istotnych dla mieszkańców sprawach i problemach omawianych podczas sesji.
Ciężko mi się odnieść do tego fragmentu. Nie czytam "Faktu". Stwierdzenie to wygląda na tzw. dołożenie dziennikarzom "Faktu" i zdyskredytowanie ich pracy w oczach opinii publicznej.
Ciekaw jestem dlaczego Pan Helbin odniósł się tylko do komentarza Redaktora Macieja Kwaśniewskiego, a nie do artykułu, który nad nim widniał, i wyjaśniał wszystkie kwestie co do których miał zastrzeżenia Pan Helbin.
Fragment artykułu z Gazety Krakowskiej (15 marzec 2007)
Krakowscy dziennikarze gazety "Fakt" mogą śledzić sesję rady miasta tylko z galerii dla publiczności. Prezydent Jacek Majchrowski jedynie reporterom tej redakcji zabronił wstępu na salę obrad, argumentując, że przeszkadzają w pracy radnym. Tymczasem radni, niezależnie od opcji politycznej, zapewniają, że "Fakt" wcale im nie przeszkadza. (...) Rzecznik prezydenta Marcin Helbin twiedzi jednak, że radni zachowują się w sposób dwulicowy, ponieważ najpierw narzekają, że dziennikarze "Faktu" przeszkadzają im w pracy, a potem stają w obronie tej redakcji. Pytany przez "GK" o nazwiska dwulicowych radnych, odparł, że ich nie poda, bo nie jest pewien, czy radny chcieliby je ujawnić. Wczoraj dziennikarzom "Faktu" także nie udało się dotrzeć na salę obrad. Przed każdym z trzech wejść dostępu broniło po trzech strażników miejskich.
Komentarz Redaktora Macieja Kwaśniewskiego:
W każdej chwili któryś z naszych tekstów może się nie spodobać urzędnikom. Dziś dotyczy to "Faktu", jutro "Gazety Wyborczej", "Dziennika Polskiego" i "Gazety Krakowskiej". Pojutrze władzy nie spodoba się obywatel, który krzywo spojrzał. Nie ma tu wyjątków. Jeżeli jednak ktoś uznał, że karą za niepoprawne teksty jest niewpuszczanie dziennikarza na salę obrad rady miasta, to znaczy że ktoś nie rozumie nie tyle prawa, co podstawowych zasad demokracji. W Polsce mieliśmy do tej pory do czynienia z kilkoma podobnymi incydentami, ale wszystkie dotyczyły głębokiej prowincji, gdzie władza zżarta była korupcją. Mam nadzieję, że krakowski przykład okaże się incydentem, który łącznie z nazwiskiem pomysłodawcy trafi do podręczników dziennikarstwa, komentarzy do prawa prasowego, ustawy o dostępie do informacji publicznej i samorządzie terytorialnym. Posłuży jako przykład źle zrozumianych zasad demokracji. I to w Krakowie!!! Na koniec sentencja do wycięcia i powieszenia nad biurkiem. Polityk narzekający na media jest jak żeglarz narzekający na fale.
Sprostowanie Marcina Helbina, rzecznika prasowego prezydenta Miasta Krakowa (Gazeta Krakowska 22 marzec 2007):
Gazeta Krakowska z 15 marca br. Publikuje komentarz redaktora Macieja Kwaśniewskiego "Wszyscy jesteśmy z Faktu". Autor bierze w nim w obronę dziennikarzy "Faktu", "ukaranych" przez Prezydenta Krakowa odmową kart wejścia do sali obrad Rady Miasta Krakowa, jakoby za 'niewygodne teksty' pod swoim adresem. W swoim komentarzy redaktor Kwaśniewski, nie ustrzegł się nieścisłości. Co więcej podaje nieprawdziwe powody, stojące u podstaw decyzji Prezydenta Krakowa. Myli się pan Redaktor pisząc, że decyzja Prezydenta to reakcja na "niewygodne teksty", które "nie podobają się urzędnikom". Nikt nie przeszkadza dziennikarzom tej gazety w publikowaniu materiałów prasowych, które uznają za stosowne i nie ingerują w ich treść. Takie prawo daje im ustawa Prawo Prasowe. Podobnie jak władzom Krakowa, ta sama ustawa, daje prawo do reakcji na nieścisłe czy nieprawdziwe treści zawarte w tych materiałach. Z prawa korzystamy, śląc do redakcji "Faktu" sprostowania za każdym razem kiedy w materiałach prasowych tej gazety podawane są nieprawdziwe informacje o samorządzie Krakowa. Podstawowym i jedynym powodem decyzji w sprawie dziennikarzy "Faktu" była troska o prawidłowy przebieg sesji Rady Miasta Krakowa. Prezydent Krakowa podjął ją wspólnie z Przewodniczącym Rady ? po licznych sygnałach radnych i innych osób uczestniczących w pracach krakowskiego samorządu, skarżących się na niestosowne, a często wręcz prowokacyjne zachowania dziennikarzy tej gazety. Redaktor Kwaśniewski myli się także pisząc, że prezydent ogranicza dostęp dziennikarzom "Faktu" do prac krakowskiego samorządu. Mogą oni swobodnie śledzić sesje Rady Miasta Krakowa z balkonu dla gości. Trudno stwierdzić, czy z tej możliwości korzystają, bo w gazecie brak jest rzetelnej informacji o istotnych dla mieszkańców sprawach i problemach omawianych podczas sesji. Jedną z zasad demokracji jest nieskrępowany dostęp do informacji publicznej. Prezydent tej normy nie łamie. Jednak podstawowym fundamentem ładu demokratycznego jest przestrzeganie ogólnie przyjętych zasad i porządku, a te były wielokrotnie przez dziennikarzy "Faktu" łamane.
Zielony konsument
czwartek, 22 marzec 2007
Z okazji Światowego Dnia Konsumenta Polska Zielona Sieć, Food and Water Watch oraz Kino 18 zorganizowali pokaz filmów pobudzających do konsumenckiej refleksji. "Jako konsumenci mamy ogromną siłę." - przekonywali organizatorzy - "wydawana przez nas złotówka jest dalej w obiegu, jest później inwestowana i tylko od nas zależy na co wydajemy nasze pieniądze.Spotkanie było podzielone na trzy części, w trakcie których osoby zainteresowane odpowiedzialnymi zakupami skonsumowały:
Przystawka czyli Meatrix - to czterominutowa parodia filmu Matrix podejmująca problem rolnictwa przemysłowego. W filmie występują: młody idealistyczny prosiak Leo, który walczy z niezrównoważoną konsumpcja mięsa i mleka i zastanawia się czy jest ?wybrańcem?; Chickity, działaczka na rzecz farm rodzinnych; oraz Moopheus, odziana w płaszcz krowa ze słabością do zielonych pastwisk.Parodia pokazuje problem masowej produkcji mleka i hodowli bydła w dużych fermach oraz problemy związane z tym. Czyli zatłoczone obory, antybiotyki w pokarmie dla trzody, która potem podawana jest w postaci smacznych hamburgerów. Zamknięte zakłady tuczu zwierząt stanowią poważne zagrożenie dla rolnictwa rodzinnego. Rolnicy posiadający małe hodowle nie są w stanie wytrzymać konkurencji z fermami przemysłowymi. Rolnicy, którzy chcą utrzymać się na rynku czują presję, aby upodobnić się do swoich konkurentów. Czasem rolnicy z konieczności godzą się na podpisanie kontraktów z wielkimi korporacjami mięsnymi. To pogłębia problem uprzemysłowionego tuczu zwierząt rzeźnych i często utrudnia rozróżnienie między fermami przemysłowymi i rodzinnymi.
Zobacz animację w polskiej wersji dubbingowej The Meatrix oraz Meatrix 2 z polskimi napisami.
Danie Główne - Brand New World to odsłaniający cienie społeczeństwa konsumpcyjnego koktajl animacji, ulicznego happeningu i wyjątkowej muzyki w wykonaniu londyńskiego zespołu Cassetteboy. Tę mieszankę dokumentalnych form i stylów, która oparta została na słynnej antyutopii Aldousa Huxley'a ?Nowy wspaniały świat?, tworzą między innymi szwedzcy konsumenci, walijskie dzieci oraz pustelnicy z obu stron Kanału La Manche. Czy żyjemy w huxleyowskim społeczeństwie opartym na manipulacji umysłów, ogłupiającej pop-kulturze oraz nieustającej konsumpcji? Reklama, telewizja, mania zakupów ? czy są urzeczywistnieniem proroctw Huxley'a? Brand New World próbuje odpowiedzieć na te pytania i nie zamierza uciec od najtrudniejszego: czy sami autorzy potrafią stworzyć film, który nie będzie kolejną atrakcją ogłupiającą widzów? Bo jeśli ich Brand New World jest sprawnie zrobionym, rozrywkowym dokumentem, to doskonale wpasowuje się w mechanizmy ?Nowego wspaniałego świata?, gdzie sztukę rozmieniono na telewizyjne efekty specjalne, zsamplowaną muzykę i garść manipulujących widzem półprawd. Czy autorzy potrafią uniknąć krytyki, którą sami głoszą?
Cały film do ściągnięcia pod adresem: www.perswazja.kapitan.pl
Deser: niespodzianka, którą miało być spotkanie z jednym z autorów filmu Andrzejem Wójcikiem. Nie mógł przybyć na spotkanie. W zamian za to, organizatorzy zaprezentowali jeszcze jeden film.
Choć organizatorzy mieli trochę wpadek np. Meatrix był po angielsku, początkowe kłopoty z projekcją filmu czy dźwiękiem reszta poszła jak z płatka. Koktajl animacji Brand New World, warto było oglądnąć. Naprawdę ciekawy, dynamicznie skomponowany. Zawierał w sobie elementy animacji, reportażu, wywiadu, felietonu i wiele innych. W filmie udzielał wywiadu m.in Wiesław Godzic z UJ, medioznawca ekspert od telewizji.
Spotkanie zwróciło uwagę na zjawisko konsumeryzmu i odpowiedzialnego kupowania. Prawda jest taka, że kupujemy za dużo rzeczy które są nam właściwie zbędne oraz kupujemy bardzo nierozsądnie. Nierozsądnie gdy zastanowimy się czy nasze kakao uprawiały dzieci-niewolnicy wyzyskiwane przez duży koncern, albo czy producent naszych ulubionych perfum nie torturuje zwierząt lub czy jeansy w których chodzimy nie powstały w obozach pracy przymusowej.
Tym, których na spotkaniu nie było podpowiem, że odpowiedzi na te pytania oraz wskazówki dotyczące mechanizmów działania reklamy znajdziemy na stronach internetowych www.zielonasiec.pl oraz www.ekonsument.pl
Niemedialny smok
wtorek, 13 marzec 2007
Zauważyłem dziś na rynku głównym siedzącego smoka na ławce. Smok był wolontariuszem jeden z fundacji charytatywnych. Czyżby zmienił profesję, pomyślałem i ucieszyłem się. W końcu przez te wszystkie wieki, gdy był delikatnie mówiąc niepraktyczny teraz smok się nam do czegoś przyda. Przebranie się za smoka to fajny pomysł na zwrócenie uwagi na siebie oraz pozyskanie środków dla fundacji. Pomyślałem, że pomogę smokowi i porozmawiam z nim, aby potem rozpropagować ideę smoczej charytatywności.Podszedłem i zapytałem czy można przeprowadzić ze smokiem wywiad. Niestety smok nie chciał ze mną rozmawiać, zapytany dlaczego odrzekł że jest zajęty i mu się nie chce. Owszem smok był zajęty korzystaniem z medium jakim jest telefon komórkowy. Szkoda, że nie znalazł czasu dla mnie i dla was drodzy czytelnicy. A może miał coś do ukrycia? Niewątpliwie był mało komunikatywny. Jego zadaniem na rynku było zyskać dla najbardziej potrzebujących, a niestety swoim zachowaniem stracił. Chyba jego praca nie miała polegać na okupywaniu ławki i rozmawianiu przez telefon, no ale cóż. Może powinienem mu przy następnym spotkaniu zasugerować powrót do swojej smoczej jamy i zajęcie się zjadaniem bezbronnych dziewic? Niewątpliwie prze wieki wychodziło mu to najlepiej. Co o tym sądzicie?

Manifa 2007 Kraków
piątek, 9 marzec 2007
Zaczęły swoją manifestację o 16:00 na Rynku Głównym w Krakowie. Ich przewodnim hasłem było "Nasze prawa w nasze ręce". Domagały się :- prawa pracy
- praw reprodukcyjnych
- praw lgbt
Data 8 marca nie jest bez znaczenia. Dzień Kobiet to święto obchodzone corocznie 8 marca jako wyraz szacunku dla ofiar walki o równouprawnienie kobiet. Święto to zostało ustanowione dla upamiętnienia strajku 15 tysięcy kobiet, pracownic fabryki tekstylnej, które 8 marca 1908 roku w Nowym Jorku domagały się praw wyborczych i polepszenia warunków pracy.
Kontrmanifestację przygotowała Młodzież Wszechpolska. Wykorzystywali hasła :
- Chłopa wam trzeba!
- Chłopak i dziewczyna - normalna, polska rodzina
- Feministki do kopalni
- Samiec twój przyjaciel
- Same nie dacie rady
- Mordercy
Zobacz videoreportaż z rozpoczęcia manifestacji (01:53). Co sądzisz o zachowaniu się Młodzieży Wszechpolskiej? Czy feministki mają rację? Czy jest potrzeba organizowania manifestacji tego typu?
Etykiety: feministki, Kraków, manifestacja, protest, video
Zdjęcia z Manifestacji feministek w Krakowie
czwartek, 8 marzec 2007
Atak zimy w Krakowie!
środa, 24 styczeń 2007

Na podstawie danych Biura Prognoz Meteorologicznych IMGW Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego ostrzega przed opadami śniegu, deszczu ze śniegiem, gołoledzią, silnym i porywistym wiatrem, powodującym zawieje i zamiecie śnieżne.

Co ciekawe eksperci od pogody twierdzą że będzie to najgorętszy rok w historii! Takie anomalie rozstrajają nasz organizm. Na razie z powodu braku mrozów nie zostały przetrzebione bakterie. Może to zaowocować zwiększoną falą infekcji w lutym i marcu. Brak prawdziwej zimy może stać się przyczyną wiopsennej fali zapaleń oskrzeli i płuc. - informował czytelników artykuł w gazecie Krakowskiej na początku stycznia.

Na szczęście zima nadeszła. Czy przez spodziewany najbliższy tydzień mrozu bakterie zdążą wyginąć? Ciężko przewidzieć. Zima w mieście ma dwa oblicza. Z jednej strony cieszy nas urok śnieżnej czapy pokrywający drzewa i uliczki w parkach i na plantach, oraz na dachach i gzymsach zabytkowych budynków. Prawdziwa zimowa, piękna atmosfera. Z drugiej jednak śnieg na ulicach i chodnikach zalega, powoli zmieniając się w błotnistą śliską maź. Po takiej nawierzchni ciężko się chodzi i łatwo się jest poślizgnąć. Tramwaje i autobusy spóźniają się często, co nie jest w "smak" oczekującym podróżnym. Kierowcy również narzekają na stan dróg. Wielu z nich ulega wypadkom.

Dla wielu osób w Krakowie oznacza to również więcej pracy Ustawy krakowskiego magistratu nakładają obowiązek właścicielom posesji i zarządcom uprzątnięcie zalegającego śniegu, błota i lodu na chodnikach przed swoimi posesjami. Oznacza to, że zarządcy i właścicieli nieruchomości nie pośpią długo. Muszą rano wstać i uprzątnąć chodnik, zanim strażnicy miejscy wlepią im mandat, jeśli jeszcze z dachu wiszą sople lodu zagrażające przechodniom, administrator może dopłacić kolejne paręset złotych mandatu.
Za niewywiązywanie się z powyższych obowiązków właścicielom i zarządcom nieruchomości grożą mandaty karne i grzywny. Karę grzywny do 5 tys. zł. może orzec Sąd Grodzki, natomiast Straż Miejska może ukarać mandatem karnym w kwocie od 20 do 500 zł.




Michnik w Krakowie - "Wściekłość i wstyd"
niedziela, 21 styczeń 2007

"Wściekłość i wstyd" to zbiór esejów napisanych przez Michnika w których dominuje tematyka poświęcona kształtowaniu się polskiej demokracji po 1989r. Naczelny Gazety Wyborczej pisze o stereotypach i postawach Polaków. Omawia nasz stosunek do państwowości, a także przedstawia powinności inteligencji
Co ciekawego ma do powiedzenia? Redaktor naczelny wyjaśnia na okładce swojej książki:
Adam Michnik: Ta książka jest dla mnie dlatego ważna, że jest ona moim głosem w sporze, który się dziś w naszym kraju toczy. Jest ona upomnieniem się o pewien sposób myślenia, mówienia i pisania o współczesności i naszej historii o naszym marzeniu o przyszłości.
Młodzież Wszechpolska rozdaje ulotki przed spotkaniem z MichnikiemByć może najważniejszym przesłaniem XX stulecia jest wiedza o tym, że oczyszczenie świata z grzechu jest niebezpiecznym urojeniem umysłu spragnionego dobra - jesteśmy skazani na niedoskonałość. Dlatego demokracja nie jest czarna ani biała, ani czerwona. Demokracja jest szara, powstaje z trudem, a jej wartość i smak rozpoznaje się najlepiej, gdy już przegrywa pod naporem czerwonych, białych bądź brunatnych idei radykalnych. Bądź tedy pobożny, niepokorny inteligencie, ale nie wyrzekaj się sceptycyzmu - choćby w świecie politycznych zaangażowań. [...] Bowiem przeznaczeniem twoim nie jest ani świętowanie politycznych wiktorii, ani schlebianie własnemu narodowi. Masz dochować wierności sprawom przegranym, mówić rzeczy nieprzyjemne, budzić sprzeciw. Masz zbierać cięgi od swoich i obcych - bo tak tylko zdobędziesz dobro, którego nie zdobędziesz". - Adam Michnik.
Podczas spotkania, Młodzież Wszechpolska wdała się w dyskusję z jak to określili na swoich ulotkach rozdawanych przed Audytorium Maximum"obrońcą katów z UB"...
Wszechpolacy rozdawali dwustronnie zadrukowane ulotki. Na pierwszej stronie widniało czarno-białe zdjęcie Michnika, a pod nim cytat "Nam nie jest wszystko jedno" A. Michnik. Poniżej cytatu napisali:
- obrońca katów z UBŻeby nie było wątpliwości na dole ulotki umieścili logo swojej organizacji oraz adres internetowy www.ma.wszechpolacy.pl oraz numer telefonu 510 058 795.
- przyjaciel aparatczyków z PZPR
- pierwszy cenzor III RP
Gdy obrócimy ulotkę na drugą stronę znajdziemy cytaty Michnika oraz, kto i co powiedział o Michniku. Znajdziemy również informacje o rodowodzie komunistycznym, oraz o przynależności Michnika do ugrupowań komunistycznych. Młodzież Wszechpolska również nazywa Michnika "zdrajcą przyjaciół".
Michnik powiedział:
- należałem do komunistów w sześćdziesiątych latach. Nie będe ukrywał, że coś mieliśmy wspólnego z trockizmem. Uważałem, że komunistyczna Polska to moja Polska.
- Normalny człowiek z normalnego domu kiedy kończył szkołę, wiedział, że ci rządzący komuniści to są oprawcy, zbrodniarze, że mogą zabić, złamać życie. To rodziło strach. Ja uważałem, że komuniści wprawdzie popełniają błędy ideologiczne, bo nie dość uważnie przeczytali Marksa i Lenina, ale że to da się naprostować. Wystarczy ich trochę oświecić, przekonać, zmusić do czytania (...)
- Tradycyjnie przywykliśmy sądzić, że religijność i Kościół to synonimy wstecznictwa i tępego Ciemnogrodu. Z tej perspektywy wzrost indyferentyzmu religinego traktowany był przez nas jako naturalny sojusznik umysłowego i moralnego postępu.
- Generał Kiszczak jest człowiekiem honoru
- Odpieprzcie się od generała! (Jaruzelskiego)
- Uwłaszczenie nomenklatury, a także nowej biurokracji jest faktem (...). Nie myślę, by była to zbyt wysoka cena za rozbrojenie sił "starego porządku" i wpisanie ich w system demokracji parlamentarnej i gospodarki rynkowej
- Najświetlejsze umysły na Zachodzie popierały komunizm
O Michniku powiedzieli:
- Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny (Zbigniew Herbert)
- Adam Michnik cacka się ogromnie ze swoim ciągle podkreślanym marksizmem i "(...) Nie żal mi tych maniaków, wszystkich dyskutujących o "dyktaturze proletariatu" do ciupy i kwita! (...) Michnik to totalitarysta. Demokratą jest ten, kto jest po mojej stronie. Kto ze mną się nie zgadza, jest faszystą i nie można mu podać ręki. A tylko Michnik wie, na czym polega demokracja i tolerancja. On jest tutaj sędzią alfą i omegą (Stefan Kisielewski)
- W innym układzie, w państwie lustrującym i dekomunizującym jego gazeta nie byłaby tak znacząca. Do polskiej inteligencji dotarłaby inna prawda, która stałaby się politycznie poprawną. A "Wyborcza" stoczyłaby się do roli "Trybuny" (...) nie byłby tak potężny przyjmuje postawą chuligana, który napada na przechodnia i jednocześnie krzyczy "ratunku! Policja!" (...) niewielu ludzi ma taki udział w szerzeniu nienawiści w życiu publicznym, jak Adam Michnik. Na pewno zaś nikt nie potrafił łączyć jej krzewienia z zapewnieniami o własnej szlachetności. (Lech Kaczyński)
- Mamy prawo sądzić, że jest pan kupiony (górnicy z kopalni "Wujek")
Rodowód komunistyczny: ojciec - Ozjasz Szechter działacz Komunistycznej Partiii Zachodniej Ukrainy domagającej się wcielenie ziem polskich do ZSRR, matka - Helena, autorka kłamliwych komunistycznych podręczników do historii, brat - Stefan, sędzia stalinowski, autor wielu wyroków śmierci na żołnierzach AK. Michnik wielokrotnie ich usprawiedliwał i mówił, że jego brat był nieświadomy, a rodzice byli polskimi patriotami.
Michnik komunista: w młodości działacz "Czerwonego Harcerstwa", potem zwolennik trockizmu i przeciwnik Kościoła. Od zawsze stał na straży interesów SB i byłych aparatczyków PZPR broniąc ich w swojej "Gazecie". Zawzięcie atakował lustrację i dekomunizację. Swoich przeciwników oskarżał o "oszołomstwo" i "antysemityzm" nie używając przy tym racjonalnych argumentów. Przyznaje sie do bliskiej znajomości z Jerzym Urbanem, Wojciechem Jaruzelskim, Mieczysławem Rakowskim i Aleksandrem Kwaśniewskim, z którym już dawno chciał założyć wspólną partię.
Zdrajca przyjaciół: po roku 1989 atakował tych, którzy mu wcześniej pomagali: Jerzego Giedorycia, ks. Henryka Jankowskiego, Lecha Wałęsę, Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, Zbigniewa Herberta, hierarchów Kościoła Katolickiego.
Mój komentarz: Michnik to osoba bardzo inteligentna. Dało się to wyczuć na spotkaniu z nim. Inteligentne riposty na odpowiedzi słuchaczy. Nie chcę brać tego pana w obronę, ale również nie podzielam opinii Wszechpolaków. Uważam że w Polsce panuje demokracja, której bardzo istotnym elementem jest pluralizm, czyli wolność wyrażania różnych poglądów. Michnik, ma prawo do swoich poglądów. Nikt jednak nie ma prawa do szkalowania innych osób. Właśnie tak postąpiła MW, która oskarża Michnika, nie podając jasnych i rzeczowych faktów. Postanowiłem je sprawdzić w wikipedii pod hasłem Adam Michnik. Owszem okazało się, że był on członkiem " Hufca Walterowskiego ZHP", jednakże nie było to "Czerwone harcerstwo" jak określają to Wszechpolacy... zresztą co oznacza termin "czerwone harcerstwo"? Domniemam, że komunistyczne harcerstwo, jednak ... z mojej wiedzy wiem, że w Polsce nigdy nie było komunizmu, a jedynie (aż) socjalizm. Szkoda również, że Wszechpolacy nie napisali o tym, że Michnik w okresie PRL, siedział w więzieniu:
Wikipedia.pl: "W marcu 1968 roku został ostatecznie relegowany z uczelni za aktywny udział w tzw. Wydarzeniach Marcowych, czyli protestach studentów i środowiska akademickiego, zapoczątkowanego zdjęciem przez cenzurę inscenizacji "Dziadów" Mickiewicza ze sceny Teatru Narodowego. Wkrótce po relegowaniu został aresztowany i skazany na 3 lata więzienia za "wybryki chuligańskie", polegające w istocie na uczestniczeniu w Wydarzeniach Marcowych."MW, nie napisała również nic o jego działalności opozycyjnej oraz o wielu innych pozytywnych aspektach z życia publicznego Michnika. Bo na pewno nie jest publicznym życiem, los jego rodziny. Mogę powiedzieć, że prawda przedstawiona na rozdawanych przez MW ulotkach, jest nieprawdą. Jest to informacja nieobiektywna i nierzetelna. Uważam również, że podawanie informacji niepełnych, stronniczych o innych osobach przez różne organizacje polityczne powinno być karane grzywną.
Przeczytaj również:
-> Gazeta Wyborcza: Spotkanie z Adamem Michnikiem w Auditorium Maximum UJ
-> Lewica.pl: Recenzja książki "Wściekłośc i wstyd"
Świąteczny Kraków
piątek, 12 styczeń 2007
Oglądnij film z świetlną fontanną niedaleko Barbakanu ( 1 min 34 sek.)
Nie tylko dzięki niezwykłym fontannom miasto zyskało odświętny wygląd. Na głównych placach miasta pojawiły się choinki, chociażby ta koło ratusza na Rynku Głównym. Podczas świąt aż do paru dni przed sylwestrem mogliśmy zaglądać na Targi Świąteczne na placu rynku.


W sercu starego miasta nad Floriańską, Grodzką, Szewską, Bracką i Sławkowską zawisły świecące dekoracje i girlandy. Oczy cieszą także rozświetlone krakowskie mosty.

Tak przyozdobiony Kraków będzie wyglądać do 31 stycznia 2007 r. Całkowity koszt iluminacji to ok. 1Mln zł.
Przegląd prasy 18-26 grudnia: Krakowska polityka
wtorek, 26 grudzień 2006
WTOREK 19 grudnia 2006
Nie wiedzieli gdzie i kiedy
Krakowscy radni nie palą się do spotkań z mieszkańcami. Choć pełnią mandat od pand trzech tygodni, tylko dwójka z nich do tej pory wyznaczyła sobie dyżury. Reszta prawdopodobnie znajdzie czas dla krakowian dopiero po Nowym Roku. Jutro, w przerwie sesji rady miasta, dyżur w magistracie będzie pełnić radna Marta Patena (PO), w czwartek, w godz. 9-10:30 Elżbieta Sieja (PO). (...) Przewodniczący klubu PO w radzie miasta, Paweł Sularz, uważa, że radnym trudno było wyznaczyć pory dyżurów, gdyż nie wiedzieli, kiedy będą się odbywać posiedzenia komisji merytorycznych, które zaczynają pracę dopiero w tym tygodniu. (...) Beata Kowalówka, dyrektorka magistrackiej kancelarii rady miasta i dzielnic Krakowa, informuje, że radni formalnie nie mają obowiązku pełnienia dyżurów. (...) - Ustawa mówi tylko, że radny powinien utrzymywać stałą więź z mieszkańcami. A to można robić na różne sposoby, np. korespondencyjnie komentuje dyr. Kowalówka.
Kolejna odsłona konfliktu między PiS i Platformą w radzie miasta
Prawo i Sprawiedliwość konsekwentnie odmawia obejmowania funkcji w komisjach merytorycznych rady miasta. Czeka, aż Platforma ustąpi miejsca w prezydium rady. (...) Wczoraj odbyły się pierwsze w tej kadencji posiedzenia komisji. Platforma proponowała kandydatów na ich przewodniczących, ale nie byli to tylko radni z tego klubu. (...) PiS nie przyjęło jednak propozycji. Szefem komisji mienia został ostatecznie Janusz Chwajoł, praworządności ? Jerzy Woźniakiewicz (obaj z Platformy), a w komisjach rewizyjnej i dyscyplinarnej na tym stanowisku będzie vacat. Funkcję wiceprzewodniczących będą pełnić odpowiednio Katarzyna Migacz i Łukasz Osmenda (PO). - Radni PiS odmawiają udziału w prezydiach komisji, gdyż... czekają, aż Platforma odwoła jednego z wiceprzewodniczących rady miasta, należących do klubu PO, i odda to miejsce PiS. Przypomnijmy, że taka była umowa między klubami, jednak Platforma, która jest najliczniejszym klubem nie wywiązała się z tych ustaleń.
Radni zdecydują o wynagrodzeniu Jacka Majchrowskiego
O wysokości miesięcznego wynagrodzenia prezydenta Krakowa będą podczas jutrzejszej sesji dyskutować radni miejscy. Sam Jacek Majchrowski chce zarabiać tyle, ile w poprzedniej kadencji. 11 tys.385 zł brutto ? tyle miesięcznie dostaje prezydent za zarządznie miastem. Jacek Majchrowski nie jest pod tym wzgędem rekordzistą ? górna kwota dla prezydenta miasta liczącego powyżej 300 tys.mieszkańców w myśl przepisów, wynosi ponad 12 tys. zł.
ŚRODA 20 grudnia 2006
Pozostałości po wyborach
639 miejsc, w których nadal wiszą plakaty wyborcze, naliczyli strażnicy miejscy podczas kontroli przeprowadzonej w ostatnich dniach. Dokładne wykazy tych miejsc wraz z nazwą komitetów wyborczych, które nie usunęły plakatów w ciągu 30 dni po głosowaniu (termin upłynął 12 grudnia), zostaną przekazane komisarzowi wyborczemu. (...) W styczniu strażnicy po raz kolejny skontrolują, czy komitety wyborcze wywiązały się z obowiązku uprzątnięcia plakatów.
PIS nie chce nic
Wczoraj radni miejscy w dalszym ciągu zajmowali się wybieraniem prezydiów komisji merytorycznych. Członkowie Prawa i Sprawiedliwości nadal konsekwentnie odmawiali przyjęcia jakichkolwiek funkcji, mimo że radni z Platformy Obywatelskiej proponowali im nawet stanowiska przewodniczących. Szefem komisji planowania przestrzennego i ochrony środowiska został Grzegorz Stawowy (PO). Funkcję jego zastępcy proponowano Stanisławowi Rachwałowi z PiS, ale radny się nie zgodził. Podobnie było w komisjach kultury fizycznej (tam szefową została Marta Patena z Platformy, wiceprzewodniczącym nie chciał być Wojciech Hausner z PiS) i zdrowia (przewodnicząca Małgorzata Radwan-Ballada z PO, funkcji wiceprzewodniczącego nie przyjął Dariusz Olszówka z PiS). W komisji budżetowej doszło do wymiany politycznych uprzejmości. Na szefa radni zarekomendowali Kajetana D'Obryna z PO. Na jego zastępce ? Bolesława Kosiora z PiS. Kosior zgody nie wyraził, a wtedy jego klubowy kolega, Piotr Wiszniewski, zaproponował, żeby wiceprzewodniczącym tej komisji został Paweł Sularz, szef klubu Platformy. Sularz jednak odmówił. Komisja infrastruktury nie ma przewodniczącego ? proponowany był Stanisław Maranda z PiS, który się nie zgodził. Pracami komisji będzie więc kierować wiceprzewodnicząca ? Katarzyna Matusik-Lipiec z PO. Taka sama sytuacja jest w komisji mieszkalnictwa, gdzie będzie rządził zastępaca przewodniczącego, Jerzy Fedorowicz jr (PO). Radny Fedorowicz będzie się musiał w tej kadencji napracować, gdyż wcześniej został również wybrany szefem komisji kultury, promocji i ochrony zabytków. Chyba, że Platforma zdecyduje się na likwidację komisji mieszkalnictwa ? byłoby to częściowym spełnieniem przedwyborczych obietnic ograniczenia liczby komisji w radzie miasta.
CZWARTEK 21 grudnia 2006
Dyscyplina w PiS
Szefowie klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości wprowadzają twarde zasady. Szeregowi radni nie mogą rozmawiać z mediami na temat spraw klubu. W stosunku do jednego z nich, który wypowiadał publicznie krytyczne uwagi, wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Chodzi o Dariusza Olszówkę, który informował media o tym, że wybór władz klubu PiS został przeprowadzony niezgodnie ze statutem partii. Sprawa ma się rozstrzygnąć w Warszawie, tymczasem koledzy mają do Olszówki pretensje. (...) Wojciech Hausner, rzecznik dyscypliny w klubie PiS, przyznaje, że te oskarżenia mają dość ogólny charakter. - Chodzi nam o wypowiedź pana Olszówki przy okazji pierwszej sesji rady miasta, z których wynikało, że w klubie PiS dzieje się nie wiadomo co. (...) Sam radny Olszówka nie chce komentować tej sprawy. Po ewentualnym odejściu z PiS, byłby jednak chętnie widziany w klubie Platformy Obywatelskiej, któremu brakuje jednej osoby do większości w radzie miasta. (...) Dodajmy, że wszczęcie postępowania dyscyplinarnego w stosunku do Olszówki nie jest jedynym posunięciem prezydium klubu PiS. Szeregowi radni Prawa i Sprawiedliwości skarżą się, że zabroniono im rozmów z dziennikarzami. (...) - Zakaz rozmów z mediami dotyczy tylko spraw wewnętrznych klubu ? tłumaczy wiceprzewodniczący klubu PiS, Józef Pilch. Radni mogą komentować projekty uchwał i wszystkie inne sprawy.
Krakowscy radni przeciw wetu wojewody
Krakowscy radni protestują przeciwko możliwości wetowania przez wojewodów decyzji dotyczących sposobu wydawania unijnych pieniędzy. Wczoraj wystosowali w tej sprawie rezolucję, adresowaną do posłów i senatorów. (...) Wyrażamy sprzeciw wobec zapisów w ustawie, mogących być podstawą do nieuzasadnionej ingerencji administracji rządowej i naruszania samodzielności wspólnot rządowych ? czytamy w rezolucji. Radni Prawa i Sprawiedliwości początkowo chcieli poprzeć uchwałę, ale proponowali złagodzić jej wydźwięk. W ich poprawce w miejsce ?sprzeciwu? wobec weta, pojawiło się żądanie ?doprecyzowania zapisów odnośnie zakresu i trybu stanowienia weta oraz procedur odwoławczych?. (...) - Uważamy, że kontrowersyjny zapis ustawy nie uderza w niezależność samorządów, ale w nieprawidłowości na poziomie komisji konkursowych i wymaga jedyni doprecyzowania. Nasz projekt jest mniej polityczny, a zarzucanie rządowi złych intencji jest niezgodne z prawem ? ripostował Piotr Wiszniewski (PiS). Ostatecznie jednak Platforma nie zgodziła się na propozycję PIS i projekt rezolucji został przegłosowany w pierwotnej formie. Teraz trafi ona do parlamentarzystów, którzy mogą znowelizować ustawę
Przegląd prasy 11-17 grudnia: Krakowska polityka
niedziela, 17 grudzień 2006
?Krakowska? walczy o zmianę przepisów dotyczących rejestracji chorych. (...) Prowadzimy akcję ?Czas pacjentów?, która ma na celu wprowadzenie do ustawy zapisu o obowiązku rejestrowania chorych na określoną godzinę. (...) Na podstawie opinii naszych Czytelników zaapelowaliśmy do posłów RP, by pomogli nam zmienić obowiązujące przepis. Nasza akcja zyskała gorące poparcie Ewy Kopacz, przewodniczącej sejmowej Komisji Zdrowia i posła Tadeusza Cymańskiego, środowisk medycznych, a przede wszystkim ? naszych Czytelników. (...) Ewa Kopacz w przyszłym tygodniu przedstawi do zaopiniowania swoim kolegom z komisji pismo w tej sprawie. Jeśli wszystko potoczy się zgodnie z planem, zaopiniowany dokument jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia trafi do ministra zdrowia i prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.
WTOREK 12 grudnia 2006
Rady dzielnic rozpoczynają pracę (...) Dziś odbędą się pierwsze sesje 18 nowo wybranych rad krakowskich dzielnic. 366 rajców złoży ślubowanie i wybierze przewodniczących, wiceprzewodniczących i członków zarządu. Wybory do rad dzielnicowych wygrała Platforma Obywatelska i to ona obsadzi większość stanowisk przewodniczących. Równocześnie w kilku dzielnicach nastąpi zmiana na tej funkcji ? dotychczasowi szefowie albo nie dostali się do radu dzielnicowej, albo weszli do rady miasta i nie chcą już szefować swoim dzielnicom.
Weto przeciw wetu wojewodów (...) Zarząd stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski protestuje przeciw zapisom ustawy, które dają wojewodom prawo wetowania decyzji samorządów o inwestycjach dotowanych z funduszy unijnych. (...) Wczoraj z inicjatywy Federacji Regionalnych Związków Gmin i Powiatów Małopolski w sali obrad krakowskiego magistratu, odbyła się poświęcona tej problematyce, ogólnopolska konferencja, która zgromadziła ponad 200 przedstawicieli samorządów wszystkich szczebli.
Dwaj przyjaciele z lotniska Dotarliśmy do dokumentów, które mogą wskazywać, że wicewojewoda Andrzej Mucha i prezes portu lotniczego w Balicach Kamil Kamiński zawarli umowę, narażającą skarb państwa na straty w wysokości ponad pół miliona złotych. Czy polityczni koledzy z PIS-u, bliscy współpracownicy ministra Zbigniewa Ziobry, zrobili to za plecami ówczesnego wojewody Witolda Kochana? - Gdybym nie renegocjował tej umowy, zabrakłoby pieniędzy na utrzymanie drogowych przejść granicznych w Małopolsce ? mówi Kochan. Od stycznia tego roku wojewoda ma obowiązek utrzymywania lotniczych przejść granicznych. Negocjuje wysokość stawek płaconych za użytkowanie pomieszczeń przez Straż Graniczną i Urząd Celny. (...) W kwietniu wicewojewoda Andrzej Mucha zgodził się, by MPL Balice dostawały miesięcznie z budżetu państwa 32,27 zł za m kw. Powierzchni w terminalu pasażerskim, 9,85 zł w terminalu cargo i 7,25 zł w kontenerze. Ówczesny wojewoda Witold Kochan o zawartej umowie dowiedział się przypadkiem. - Byłem akurat w MSWiA, gdy zobaczyłem jakie stwaki ?wynegocjowałem? - mówi.(...) Kochan zażądał od portu lotniczego renegocjacji umowy. Pod koniec czerwca do umowy został dopisany aneks, obniżający stwaki: w terminalu pasażerskim z 32,27 zł do 22,36 zł za m kw. I w kontenerze z 7,25 zł do 4,36zł. (...) Wicewojewoda Mucha nie widzi niczego złego w tym, że bez wiedzy zwierzchnika podpisał umowę korzystną dla firmy, w której pracuje jego żona. (...) Mucha zaprzecza, by zataił warunki umowy przed Kochanem. - Wojewoda wiedział o umowie. Często kontaktował się w sprawie Balic z prezesem Kamińskim. Podpisałem tę umowę, bo sprawy rozwoju regionalnego należały do moich kompetencji ? twierdzi Mucha.
ŚRODA 13 grudnia 2006
Rady dzielnic mają przewodniczących Krakowskie rady dzielnic rozpoczęły wczoraj pracę w nowych składach. Tylko troje przewodniczących z poprzedniej kadencji zatrzymało swoje stanowiska: Magdalena Bassara w ?dwójce?, Jerzy Woźniakiewicz w ?czternastce? i Stanisław Madej w ?siedemnastce?.
Przewodniczący
Dzielnica I Stare Miasto
Bogusław Krzeczkowski
Dzielnica II Grzegórzki
Magdalena Bassara
Dzielnica III Prądnik Czerwony
Dominik Jaśkowiec
Dzielnica IV Prądnik Biały
Teodozja Maliszewska
Dzielnica V Krowodrza
Piotr Klimowicz
Dzielnica VI Bronowice
Bogdan Smok
Dzielnica VII Zwierzyniec
Andrzej Hawranek
Dzielnica VIII Dębniki
Arkadiusz Puszkarz
Dzielnica IX Łagiewniki-Borek Fałęcki
Adam Migdał
Dzielnica X Swoszowice
Iwona Gizicka-Jarek
Dzielnica XI Podgórze Duchackie
Bożena Piekarczyk
Dzielnica XII Bieżanów-Prokocim
Tomasz Piergies
Dzielnica XIII Podgórze
Jacek Bednarz
Dzielnica XIV Czyżyny
Jerzy Woźniakiewicz
Dzielnica XV Mistrzejowice
Marek Hohenauer
Dzielnica XVI Bieńczyce
Sławomir Góra
Dzielnica XVII Krzesławice
Stanisław Madej
Dzielnica XVIII Nowa Huta
Edward Porębski
Dwaj przyjaciele z lotniska, cd. Wczoraj napisaliśmy o umowie, która mogła narazić skrab państwa na ogromne straty finansowe. Wczoraj też wicewojewoda Andrzej Mucha i Kamil Kamiński zwołali konferencje prasowe. (...) Mucha przekonywał wczoraj, że jego znajomość z prezesem Balic i fakt zatrudnienia w tej firmie żony, nie mają nic wspólnego z zawarciem korzystnego dla spółki porozumienia. Zapewniał też, że wojewoda Kochan wiedział o umowie z portem lotniczym. (...) - Nie miałem bladego pojęcia o umowie. Nigdy bym nie zgodził się na takie stawki ? mówi z naciskiem były wojewoda. - Mucha wiedział, że ma przedstawiać mi do podpisu wszelkie istotne finansowo umowy. Nawet jeśli dotyczą jego kompetencji. Tej nie przedstawił ? podkreśla. (...) Prezes Kamiński na swojej konferencji także wspomniał, że rozmawiał z wojewodą Kochanem na temat umowy. Nie pamiętał jednak, czy omawiali konkretne stawki. - Przypuszczam, że nie ? odpowiedział naciskany przez dziennikarzy. Wicewojewoda Mucha przyprowadził na konferencję dyrektora wydziału prawnego Mirosława Chrapustę i główną księgową Stanisławę Niemiec. Urzędnicy tłumaczyli, że porozmienie z Balicami trzeba było zawrzeć możliwie szybko, godząc się na wygórowane stawki ?Formalnie nie przekroczono dyscypliny finansów publicznych?, a obie strony umowy już w momencie jej podpisywania były ?mentalnie przygotowane? do jej renegocjacji. (...) Aneta Bętkowska z-ca głównego księgowego Balic, powiedziała dziennikarzom, że port zaproponował wyjściową stawkę w wysokości 32 zł, za 1 mkw. w terminalu. Identyczna została zapisana w umowie z kwietnia. Oznacz ro, że wojewoda od eazu zgodził się na warunki zaproponowane przez spółkę.
CZWARTEK 14 grudnia 2006
Krakowskie weto dla weta Zdaniem naszych polityków możliwość wetowania przez wojewodę projektów samorządu to kolejny zamach na niezależność regionów. (...) Jacek Majchrowski nie pozostawił na propozycji weta wojewody suchej nitki. - To absolutna centralizacja państwa, zaprzeczenie idei samorządności i nieliczenie się z nikim i z niczym ? krytykował prezydent. (...) Radni sejmiku z rządzącej koalicji PIS, PSL i LPR, zapowiedzieli, że ustawę skierują do Trybunału Konstytucyjnego. Przeciwku wetu jest klub Platformy w Radzie Miasta i część radnych PiS. Ustawę krytykuje też Danuta Hubner, komisarz UE, która uważa, że przepis nie jest zgodny z legislacją Unii.
Oczko Platformy Platforma Obywatelska nie ma już większości w radzie miasta. Rezygnację z członkowstwa w partii i klubie złożyła Małgorzata Jantos. (...) W liście skierowanym do przewodniczącego klubu PO, Pawła Sularza (...) napisała: ?...Nasze oficjalne i niestety sporadyczne, spotkania dotyczyły wyłącznie spraw personalnych. Z tak bezpardonową walką o władzę i każdy jej domniemany przyczółek spotykam się po raz pierwszy w życiu. Walka, ta oparta jedynie na
5 milionów w niebezpieczeństwie Poseł Ireneusz Raś z Platformy Obywatelskiej walczy o 5 mln zł z budżetu centralnego na pszyszłoroczne obchody 750-lecia lokacji Krakowa. Jeżeli większość parlamentarzystów przychyli się do tej propozycji, pieniądze, które władze miasta zaplanowały przeznaczyć na obchody, będzie można wydać na co innego. Problem w tym, że urzędnicy magistraccy z prezydentem na czele nie wsparli posła w jego staraniach. (...) Jak się dowiedzieliśmy, prezydent żadnego wniosku do ministerstwa rzeczywiście nie wystosował. W tej chwili jest na urlopie i ? jak poinformował jego rzecznik ? pisma poselskiego nie czytał. - Pilnujemy, czuwamy, liczymy na środki ? uspokaja natomiast dyrektor magistrackiego wydziału kultury i dziedzictwa narodowego, Stanisław Dziedzic. - Jednak stosowne formularze wniosków o dofinansowanie dopiero niedawno pojawiły się się na stronie ministerstwa. Czas na ich złożenie mamy do 10 stycznia, wyślemy je po świętach, wraz z pismem do prezydenta. (...) Sprawą zainteresowali się też radni miejscy, do których traiła kopia pisma posła. - Jak tylko prezydent wróci z urlopu, będę z nim rozmawiał na ten temat ? zapewnia Paweł Klimowicz (PO), przewodniczący rady miasta.
PIĄTEK 15 grudnia 2006
Zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków służobowych postawiła prokuratura czterem członkom byłego zarządu miasta. Grozi im do 10 lat więzienia. To miał byc świetny interes. Siedem lat temu ówczesny zarząd miasta zdecydował o zakupie 4 hektarów w Chełmie. Za, w większości, tereny rolne i nieużytki gmina zpłaciła wtedy aż 5 mln zł. Nadpłacone około 3,5 miliona zł miało zrekompensować szybkie przekwalifikowanie gruntów na budowlane. Do dziś jednak ich stan prawny się nie zmienił. A klika tygodni temu okazało się, że gmina raczej będzie musiała zwrócić je prawowitym właścicielom, którzy po wojnie zostali bezprawnie wywłaszczeni na mocy dekrety o reformie rolnej. (...) Decyzja o zakupie działek przez gminę zapadła 8 maja 1999 roku na posiedzeniu zarządu miasta, choć w porządku obrad była wtedy uchwała o niekorzystaniu gminy z prawa pierwokupu. Ze sporządzonego protokołu wynika, że wiceprezydent Paweł Z. Przekonywał kolegów z zarządu, że jednak należy skorzystac z prawa pierwokupu. Poparła go Ewa K.-B., twierdząc, że tereny objęte są nowym planem zagospodarowania przestrzennego i można je przekwalifikować. Był tylko jeden problem ? brak w budżecie miasta pieniędzy na tę transakcję. Wyjście z sytuacji znalazł Tomasz Sczypiński, twierdząc, że inwestycję można przypisać do zadań strategicznych, w których było wolne 20 mln zł. Zarząd zignorował negatywne opinie trzech magistrackich wydziaółów, które odradzały pierwokup, po czym zmienił tytuł uchwały i jednogłośnie opowiedział się za skorzystaniem z pierwokupu. ?Za? głosowali Jerzy J., Teresa S., Ewa K.-B., Paweł Z. i Tomasz Sczypiński. Prezydent Gołaś wyszedł w trakcie posiedzenia, siódmy członek zarządu Krzysztof Adamczyk był obecny, ale nie wziął udziału w głosowaniu. (...) Śledztwo prokuratorskie dotyczące zakupu przez gminę działek w Chełmie trwa od trzech lat, ale przyspieszenia nabrało dopiero kilka miesięcy temu, przed jesiennymi wyborami. Wiele osób spodziewało się, że zarzuty w trakcie kampanii może usłyszeć Tomasz Sczypiński. Już wtedy liderzy PO grzmieli, że sprawa jest polityczna. (...) Za zarzucane czyny całej czwórce grozi do 10 lat więzienia. Obecnie są zatrzymani na przesłuchania, które będą dziś kontynuowane. Dziś również zapadnie decyzja o zastosowaniu środków zapobiegawczych.
Dyscyplinowanie radnego Władze klubu PiS wszczęły postępowanie dyscyplinarne wobec radnego Dariusza Olszówki za to, że ?nie przestrzega uchwał klubu PiS i działa na szkodę tego klubu? oraz ?postępuje niezgodnie z ogólnie przyjętymi normami?. Konflikt rozpoczął się tuż po wyborach, kiedy to radny Dariusz Olszówka zaprotestował przeciwko odgórnemu ustalaniu przez władzę PiS, kto będzie piastował stanowiska w Radzie Miasta. (...) Jak wynika z relacji radnych, na posiedzeniu klubu PiS zostali poinformowani, że nie mogą rozmawiać z prasą bez zgody przewodniczącego klubu. Podobno usłyszeli, że jeśli dziennikarz o coś zapyta to mają odpowiedzieć ?musze w tej sprawie skonsultować się z przewodniczącym?. (...) Radni PiS podtrzymali także wcześniejszą decyzję, że nie będą zgłaszać swoich kandydatów na przewodniczących komisji.(...) To stanowisko może się jednak zmienić, jeżeli PO zgodzi się na oddanie jednego miejsca w prezydium Rady dla PiS (PO obsadziła 3 z 4 stanowisk).
SOBOTA-NIEDZIELA 16-17 grudnia 2006
Zarząd na wolność Teresa S., Jerzy J. I Ewa K.-B. Po nocy spędzonej za kratkami i dwudniowych przesłuchaniach wczoraj po południo wyszli na wolność za poręczeniem majątkowym: 90 tys. Zł, 150 tys. Zł i 100 tys. Zł (dwa ostatnie poręczenia na hipotekę). Wszystkim trzem zakazano opuszczania kraju i zabrano paszporty. Najdłużej przesłuchiwany był czwarty z zatrzymanych Paweł Z., który do prokuratury został dowieziony już w czwartek około godz. 7 rano (pozostali trzej dotarli tam około południa). (...) - Zeznania świadków są obszerne ? przyznał zastępca prokuratora okręgowego Krzysztof Urbaniak. Dodał, że sprawa jest rozwojowa, nie chciał natomiast zdradzić, czy członkowie zarządu przyznali się do wyny i jak tłumaczyli wątpliwą transakcję. Całej czwórce grozi do 10 lat więzienia. Co do Tomasza Sczypińskiego, piąteko wiceprezydenta, który brał udział w procesie decyzyjnym w sprawie działek, prokuratura wystąpiła o pozbawienie go imunitetu poselskiego w celu postawienia zarzutów. (...) Prokuratura nie zarzuca obecnie wiceprezydentom łapówkarstwa. Nie potwierdza też informacji, jakoby zarzuty w tej sprawie miał usłyszeć Andrzej Gołaś, który w podejmowaniu decyzji nie brał udziału, był jednak zwierzchnikiem zarządu.
Przegląd prasy 4-10 grudnia: Krakowska polityka
niedziela, 10 grudzień 2006
Rada miasta organizuje sobie pracę Platforma Obywatelska, która ma większość większość radzie miasta, zapowiadała przed wyborami, że dla zwiększenia efektywności prac rady, w tej kadencji zostanie zmniejszona liczba komisji i członków prezydium. Wiadomo już, że druga obietnica pozostanie przedwyborczą deklaracją ? podczas pierwszej sesji rada miasta powołała czteroosobowe, a nie trzyosobowe prezydium. Prawdopodobnie nie ulegnie też zmniejszeniu liczba komisji ? będzie ich, tak jak w poprzedniej kadencji 14. Do tego w miarę potrzeby będą dochodzić komisje doraźne. (?) Ostatnio pojawiła się informacja, że pełnomocnikiem prezydenta (miasta) ds. Nowej Huty ma zostać Maciej Twaróg ? radny miejski poprzedniej kadencji (Liga Polskich Rodzin), zasłużony dla rozwoju dzielnicy. Choć nie ma pewności co do tej nominacji, obecni rajcy już protestują przeciwko niej. ? To niedobry pomysł. Huta ma 12 pełnomocników pełnomocników radzie miasta i około 100 w radach dzielnic. Poza tym, pojawią się na pewno głosy z innych części Krakowa, że tam też są problemy i przydałby się pełnomocni ? komentuje Jerzy Połąski (PO), jeden z nowohuckich radnych. ? Generowanie nowej instytucji w mieście nie ma sensu ? dodaje.
ŚRODA 5 grudnia 2006 Prawo i Sprawiedliwość krytykuje prezydencki projekt budżetu miasta Przypomnijmy, że tydzień temu rada miasta powołała prezydium, w którym Platforma Obywatelska ma trzy miejsca, a PiS tylko jedno. Na znak protestu jedyny wiceprzewodniczący z Prawa i Sprawiedliwości, Stanisław Rachował, oświadczył, że rezygnuje z funkcji, a cały klub opuścił salę. ? Będziemy grzecznie prosić Stanisława Rachowała, żeby zmienił decyzje i nie rezygnował z pracy w prezydium rady miasta ? poinformował na wczorajszej konferencji prasowej wiceprzewodniczący klubu Pis, Włodzimierz Pietrus. Szefowie klubu Pis trwają natomiast na stanowisku, że radni z tej partii nie będą zasiadać w prezydiach komisji merytorycznych, dopóki Platforma nie odda im jednego stanowiska wiceprzewodniczącego. ? Nie jestem poganiaczem niewolników, nie wskazuje, kto ma odejść z prezydium rady miasta i nie przewiduje żadnych zmian ? ucina szef klubu Platformy, Paweł Sularz. (?) Co Prawu i Sprawiedliwości nie podoba się w prezydenckim projekcie? Według Piącha, za dużo w nim pieniędzy na Wisłę, a za mało na inne kluby. Pietrus zastanawia się, czy hala widowiskowo-sportowa w Czyżykach ma być budowana wyłącznie za pieniądze miasta. (?) Paeł Sularz z kolei wypowiada się o projekcie prezydenta raczej ostrożnie. Zauważa, że to najbogatszy budżet miasta od 16 lat.
CZWARTEK 6 grudnia 2006 W przyszłym roku zapłacimy więcej za wodę 10gr więcej zapłacimy w przyszłym roku za każdy metr sześcienny wody, Radni miejscy mieli wczoraj jedyną okazję, żeby zablokować podwyżki, ale nie zrobili tego. Zamiast tego wybierali członków komisji merytorycznych. Podwyżkę Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów Wodociągów Kanalizacji tłumaczy inflacją oraz planowanymi wydatkami na inwestycje, w tym m.in. na remonty Zakładów Uzdatniania Wody i oczyszczalni ścieków. Zgodnie z prawem, do propozycji przedsiębiorstwa powinna się odnieść rada gminy ? ma na to 45 dni od momentu zgłoszenia wniosku przez MPWiK. Termin upłynął wczoraj, czyli w dniu sesji. Druk uchwały nie znalazł się jednak w porządku obrad. Dlaczego? (?) Jest 42 radnych i każdy mógł zgłosić taki projekt porządku obrad ? broni się przewodniczący Paweł Klimowicz (PO).(?) 15 ? tyle komisji powołali wczoraj radni miejscy. To dokładnie tyle, ile w zeszłej kadencji. Komisje rozpoczną prace w przyszłym tygodniu. (?)
Prezydent Jacek Majchrowski złożył przyrzeczenie Obejmując urząd prezydenta miasta ślubuję, że dochowam wierności prawu, a powierzony mi urząd będę sprawować tylko dla dobra publicznego publicznego pomyślności mieszkańców ? takie przyrzeczenie złożył wczoraj prezydent Jacek Majchrowski. (?) Majchrowski rozpoczął inauguracyjne przemówienie od wyliczenia sukcesów poprzedniej kadencji. Zaliczył do nich rozwój transportu publicznego, turystyki, wzrost dochodów miasta przy restrykcyjnej polityce finansowej. Zapowiedział kolejne nakłady na dzielnice, infrastrukturę sportową i budownictwo komunalne. (?) ? Kraków potrzebuje funkcjonujące zgodnie samorządu. Za cztery lata mieszkańcy rozliczą nas nie z tego, że się kłóciliśmy i kto komu narobił na złość, ale z tego, co zbudowaliśmy dla miasta.
Interpelatorzy Ostro wzięli się do pracy radni miejscy. Na wczorajszej sesji złożyli pierwsze interpelacje, czyli zapytania do prezydenta miasta. (?) Rekordzistą był Paweł Sularz, przewodniczący klubu Platformy Obywatelskiej, który złożył aż osiem interpelacji. Była w nich mowa m.in. o remoncie ul. Ułanów i hali Prądniczanki. Połowę mniej, bo cztery zapytania do prezydenta przygotował klubowy kolega Sularza, Łukasz Ostenda. W jego interpelacjach była mowa m.in. o budowie ul. Kuklińskiego. Po trzy interpelacje złożyli Paweł Bystrowski (PO) i Bolesław Kasior (PiS). Swoje pytania przygotowali też Grażyna Fijałkowska (PO), Mirosław Gilarski (PiS), Wojciech Kozdronkiewicz (PiS) i Katarzyna Matusik-Lipiec (PO).
PIĄTEK 8 grudnia 2006 Jacek Majchrowski przedstawił wczoraj swoich nowych zastępców Elżbieta Lęcznarowicz ? była małopolska kurator oświaty i prof. Wiesław Starowicz z Politechniki Krakowskiej ?to nowi wiceprezydenci Krakowa. Oprócz nich, zastępcami Jacka Majchrowskiego pozostaną Kazimierz Bujakowski i Tadeusz Trzmiel. Lęcznarowicz (?) ? będzie odpowiadać za edukację i sprawy społeczne. Bujakowski, jak doąd, będzie odpowiadał za planowanie przestrzenne i budownictwo mieszkaniowe. Do kompetencji prof. Starowicza należy gospodarka komunalna, transport i komunikacja. (?) Prezydent zapowiedział, że w przyszłym tygodniu przedstawi nową strukturę urzędu. Mają się pojawić kolejni pełnomocnicy, a jeden z dotychczasowych będzie pełnił funkcję ?superpełnomocnika?, jak się wyraził Majchrwski ? ?prawie wiceprezydenta?.
Przegląd prasy z Gazety Krakowskiej
Mój komentarz:
Rokita zachował się bardzo ładnie, pisząc, że ?człowiek uczciwy i rzetelny jest lepszy od nieposiadającego takich cech?. Niestety wydaje się, że jego intencje są nieczyste. Pisząc te słowa, chciał zaszkodzić młodym działaczom PO z Krakowa, który wysadzili starszych z fotela i pozbawili Rokitę wpływów. Części krakowskim radnym brakuje wyrachowania i zimnej krwi. Radny Stanisław Rachował (PiS), zachował się jak dziecko, któremu odebrano zabawki z piaskownicy, więc co miał zrobić innego jak nie wyjść? W polityce liczy się kompromis. Jak widać radny nie opanował tej sztuki do końca.W nowej radzie miasta zasiadło wielu młodych działaczy, nic dziwnego, że nie sprawdzili którymi sprawami powinni się zająć najpierw. Chociaż jest to dziwne, bo większośc tych ?młodych? stażem radnych, bywała nierzadko asystentami swoich starszych kolegów, więc doskonale powinni sobie zdawać sprawę z tego co leży w ich obowiązku. Przez ich roztargnienie zapłacimy w przyszłym roku więcej za wodę. Pomimo tego, że zapomnieli chwali im się to, że złożyli bardzo dużo interpelacji, czyli jak widać nie próżnowali.
Ostatnie takie miejsca na ziemi
środa, 18 październik 2006


Do 29 października potrwa plenerowa wystawa zdjęć National Geographic, na placu historycznym pod Galerią Kazimierz.Na zwiedzających czeka 90 wielkoformatowych zdjęć przedstawiających najpiękniejsze miejsca świata i Polski.
National Geographic od ponad stu lat wytycza standardy w dziedzinie fotografowania dzikiej przyrody, odległych kultur i otaczającego nas świata.
Jest to już szósta wystawa w Polsce. Wcześniejsze, zatytułowane: Oczami fotografów (1999), Oblicza świata (2000), Egipt z Lotu Ptaka (2002), Świat w obiektywie National Geographic (2003) i wyprawy na koniec świata (2004).
Sponsorem wystawy jest Fortis Bank Polska.
Jadłodajnia u Tamary
czwartek, 12 październik 2006
Jadłodajnia znajduje się na ulicy Pierkarskiej. Duże porcje rekompensują wysoką cenę. Miałem okazję jeść pierogi ruskie. Pierogi były odgotowywane, cebulka na nich nie była dobrze podsmażona. Farsz był jako taki - bez głębokich walorów smakowych.Ziemniaki, które podano były przesolone. Lokal mieści się obok przedszkola, w którym stołują się dzieci.
Pierogi ruskie - 6
kotlet drobiowy - 10
ziemniaki - 1
frytki - 4
leczo - 6
gołąbki - 6
placek po węgiersku - 12
bigos - 6
żurek - 4,5
parówki - 6
jaja na maśle - 5
jaja na pieczarkach - 6
płatki na mleku - 6
kiełbasa smażona z cebulą - 8
barszcz czerwony z uszkami - 4,5
naleśniki ze szpinakiem - 6
racuchy - 5
kawa - 3
Etykiety: Kraków, restauracje
Magiczne niebo w magicznym Krakowie
poniedziałek, 9 październik 2006
Wystawa foto
czwartek, 5 październik 2006



Projekt "Małopolska. Fotografie. To niczego nie wyjaśnia", wystawa. Fundacja Imago Mundi


Fontanna za milion złotych.Do kogo? Dla kogo?
środa, 4 październik 2006
Ulica Stradomaska ... i niby do kogo miałem zadzwonić w tej sprawie? 112, 997, 999 czy może 986?Etykiety: Kraków
Dziękujemy MPK!
wtorek, 3 październik 2006


Dziś około 7:30 na odcinku od Basztowej do Lubicz, powstał zator tramwajowy, w którym brało udział co najmniej 5 tramwajów. Po około 5-10 minut oczekiwania, tramwajarze zdecydowali się otworzyć drzwi swoich 'wspaniałych' pojazdów, pozwalając ludziom uciec z blaszanej pułapki i kontynuować podróż "na butach". Od strony ulicy Westerplatte do Lubicz sytuacja była identyczna. Ciekawe co się stało, no cóż ... pewnie przeczytamy o tym w gazetach. A dziś dziękuje MPK za to, że dba o nasze zdrowie fizyczne ... przecież spacer nikomu nie zaszkodzi, no nie ?!?!
Update -> 4 października 2006
Jak podała Gazeta Krakowska, przyczyną tego stanu rzeczy jest otwarcie Galerii Krakowskiej i ogromnego parkingu obok niej. Kolejną bolączką są niedokończone inwestycje: Rondo Mogilskie, i niedokończona ulica Pawia.
Co ciekawe od 2 października za komunikację zbiorową w mieście odpowiada Zarząd Transportu Publicznego, który przejął tę funkcję od Krakowskiego Zarządu Dróg. Niestety ZTM, nie działa na tyle sprawnie aby wytyczyć nowe objazdy, dla komunikacji miejskiej.
Dla zainteresowanych polecam artykuł G.Krakowskiej "Paraliż na drogach czy w urzędzie?"







































