<body><iframe src="http://www.blogger.com/navbar.g?targetBlogID=2065940043628076165&amp;blogName=Edyta+i+Jacek&amp;publishMode=PUBLISH_MODE_FTP&amp;navbarType=BLUE&amp;layoutType=CLASSIC&amp;homepageUrl=http%3A%2F%2Fjacek.rajdy.info%2F&amp;searchRoot=http%3A%2F%2Fblogsearch.google.com%2F" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no" frameborder="0" height="30px" width="100%" id="navbar-iframe"></iframe> <div id="space-for-ie"></div>

Edyta i Jacek

Marcus Groenholm wygrał Rajd Sardynii

poniedziałek, 21 maj 2007

Marcus Groenholm wygrał Rajd Sardynii. Kierowca Forda Focusa WRC, z pochodzenia Fin, wyszedł na prowadzenie po wypadku Sebastiana Loeba. Francuz wypadł z trasy na trzynastym odcinku specjalnym, uszkadzając zawieszenie w swoim samochodzie Citroen Xsara WRC. Takich emocji w Rajdowych Mistrzostwach Świata nie było już dawno. Aż ośmiu kierowców walczyło o pierwsze trzy miejsca. Pierwszy odcinek specjalny wygrał Jari Matti Latvala w Fordzie Focusie WRC. Ku zaskoczeniu wszystkich utrzymał prowadzenie w rajdzie aż do trzeciego odcinka specjalnego. Na kolejnym, czwartym odcinku wyprzedził go Marcus Groenholm. Aktualny mistrz świata, Sebastian Loeb był "dopiero" trzeci. Groenholm utrzymał się na pierwszym miejscu w trakcie kolejnych dwóch odcinków specjalnych. Na szóstym odcinku wyprzedził go Sebastian Loeb, który utrzymał prowadzenie w rajdzie aż do dwunastego odcinka. Na kolejnym Francuz wypadł z trasy i skończył swój udział w rajdzie. W efekcie wypadku Loeba Marcus Groenholm ponownie awansował na pierwsze miejsce i nie oddał go już do końca rajdu. Fin wygrał trzy odcinki specjalne.

Drugie miejsce wywalczył również kierowca Forda Focusa WRC, Mikko Hirvonen. Fin wygrał aż trzy spośród osiemnastu odcinków specjalnych Trzeci był Daniel Sordo, kolega z zespołu Sebastiana Loeba. Hiszpanowi udało się wygrać jeden odcinek specjalny. Warto również zwrócić uwagę na jazdę braci Solbergów. Petter Solberg w Subaru Imprezie WRC był trzeci na trzecim odcinku specjalnym. Ostatecznie jednak skończył na piątej pozycji. Starszy z braci, Hennig Solberg, wygrał trzy odcinki specjalne, utrzymując się na trzecim miejscu od piątego do siódmego odcinka specjalnego. Rajd skończył ostatecznie na czwartym miejscu tuż przed swoim bratem.

Jedyna Polska załoga w tym rajdzie startująca na Renault Clio Super 2600, czyli Michał Kościuszko i Maciej Szczepaniak zajęła dwudzieste piąte miejsce. Polacy startowali również w klasyfikacji JRC, w której zajęli dwunaste miejsce. Zwycięzcą klasyfikacji JRC został Estończyk Urmo Aava startujący samochodem Suzuki Swift Super 1600.

1 M. Groenholm / T. Rautiainen - Ford 3:48:42.0
2 M. Hirvonen / J. Lehtinen - Ford +29.2
3 D. Sordo / M. Marti - Citroen +1:21.8
4 H. Solberg / C. Menkerud - Ford +1:36.6
5 P. Solberg / P. Mills - Subaru +2:34.2
6 T. Gardemeister / J. Honkanen - Mitsubishi +5:02.1
7 M. Stohl / I. Minor - Citroen +5:28.6
8 J. Hanninen / M. Markkula - Mitsubishi +9:31.7
9 J. Latvala / M. Anttila - Ford +11:27.7
10 C. Atkinson / G. MacNeall - Subaru +16:19.4

Opublikowano również w serwisie wiadomosci24.pl

Etykiety: , , , , , , , ,

opublikował Jacek, 23:29 | link | 0 komentarzy |  

Kto dogoni Sebastiana Loeba?

wtorek, 8 maj 2007

Wydaje się, że na Sebastiana Loeba nie ma mocnych. Czy Francuz sięgnie po czwarty z rzędu tytuł najszybszego kierowcy świata? Jedynym śmiałkiem, któremu udało się tego dokonać był fiński kierowca Tommi Makinen, który w latach 1996-1999 cztery razy z rzędu sięgnął po ten tytuł. Innym kierowcą, który może pochwalić się czterokrotną koroną mistrza świata, choć nie zdobytą z rzędu, był również Fin, Juha Kankunen (1985, 1986, 1991, 1993).

Kończy się stary sezon, a zaczyna nowy
Końcówka sezonu 2006, w wykonaniu Marcusa Groenholma, była imponująca. Kierowca wygrał prawie wszystkie rajdy. Zaznaczyć jednak trzeba, że wtedy Sebastian Loeb nie wziął udziału w ostatnich rundach RMŚ, z powodu złamania ręki. Z początkiem tego sezonu wrócił na odcinki specjalne. Na inaugurujący sezon Rajdowych Mistrzostw Świata rajd Monte Carlo przywiózł nowy samochód, Citroena Xsarę C4 WRC. Większość komentatorów sportowych przewidywała, że samochód, który poprowadzi Francuz musi przejść tzw. fazę ?chorób wieku dziecięcego?. Oznacza to, że w tym czasie inżynierowie i kierowca dostosują samochód do zmagań na trasach RMŚ. W większości przypadków takich nowych samochodów rajdowych dopiero na trasie odcinka specjalnego ujawniają się słabe strony konstrukcyjne, które nie ?pozwalają? kierowcy walczyć o czołowe lokaty.

Nie w tym przypadku. Nie, gdy za kierownicą siedzi Sebastian Loeb, a jego rajdową broń, Xsarę C4 WRC, budowali inżynierowie z Citroena. Inaugurujący sezon Rajd Monte Carlo wygrali właśnie kierowcy Citroena w nowych samochodach, czyli Sebastian Loeb, który przyjechał pierwszy i Daniel Sordo, który zajął drugie miejsce. Tak świetnie spisujący się pod koniec sezonu Marcus Groenholm jest ?dopiero? trzeci. Po tym rajdzie kibice zwiastowali kolejny sezon marazmu w RMŚ. Kibiców nie nastroiło to optymistycznie - Znów będzie wygrywał Sebastian Loeb ? mówili ? teatr jednego aktora. Mylili się, na szczęście.

W Skandynawii po śniegu
Drugą eliminacją RMŚ, był rozgrywany w Skandynawii Rajd Szwecji. W historii tego rajdu tylko jeden kierowca spoza Skandynawii wygrał ten rajd. Tym kierowcą był oczywiście Sebastian Loeb, który tej sztuki dokonał w 2004r. W tym roku, pochodzący z Finlandii Marcus Groenholm był w wyśmienitej formie. Pokonał Sebastiana Loeba o niespełna minutę na mecie rajdu. W klasyfikacji RMŚ po tym rajdzie tracił do Francuza tylko dwa punkty. Kibice odetchnęli z ulgą. Może ten sezon nie będzie tak nudny jak nam się wcześniej wydawało ? czytałem na forach dyskusyjnych. Podczas trzeciej rundy kierowcy rywalizowali również po skandynawskim śniegu, tym razem w Norwegii. Tu najszybszy był Mikko Hirvonen, młody Fin, który na śniegu czuje się jak ryba w wodzie. Dla niego jest to druga wygrana eliminacja RMŚ w życiu. Wielki sukces, jak i sukces jego rodaka, Marcusa Groenholma, który na metę tego rajdu przyjechał jako drugi. Samochody Citroena nie są już tak dobre na śniegu jak na asfalcie. Daniel Sordo wycofuje się na 25 odcinku specjalnym. Sebastian Loeb kończy rajd dopiero na czternastej pozycji, i nie zdobywa żadnego punktu do klasyfikacji RMŚ. Po tym rajdzie na czoło klasyfikacji wysuwa się Marcus Groenholm, Mikko Hirvonen jest drugi. Aktualny mistrz świata, ?dopiero? trzeci.

Mobilizacja w Meksyku
Sebastian Loeb, przełknął gorycz porażki i zmobilizował się podczas czwartej eliminacji RMŚ, w Meksyku. Wygrał rajd z przewagą prawie jednej minuty nad Marcusem Groenholmem. Mikko Hirvonen był trzeci. Dzięki temu zwycięstwu Francuz awansuje w klasyfikacji RMŚ na drugą pozycję, przed Mikko Hirvonena, a do lidera punktacji RMŚ Marcusa Groenholma traci ?zaledwie? cztery punkty.

Niespodzianka w Portugalii
Kolejną piątą eliminacją RMŚ, był Rajd Portugalii, do którego najlepsi kierowcy WRC wrócili po sześciu latach nieobecności spowodowanej absencją tego rajdu w kalendarzu RMŚ. Na tym rajdzie niestety były niespodzianki. Przykre niestety dla kibiców emocjonujących się tymi rozgrywkami. To, że Sebastian Loeb wygrał, było to do przewidzenia. Nikt jednak nie spodziewał się, że na wszystkim kierowców Forda, sędziowie techniczni nałożą karę 5 minut za zbyt cienkie szyby w ich samochodach. Dla Marcusa Groenholma, który siedzi właśnie za kierownicą Forda Focusa WRC ?06, oznaczało to spadek z drugiego miejsca na czwarte, oraz utratę pozycji lidera RMŚ. Marcus Groenholm po tym rajdzie traci do Sebastiana Loeba tylko jeden punkt. Jednak nie raz w historii RMŚ, właśnie ten jeden punkt okazuje się na wagę korony Mistrza Świata. Trzeci w klasyfikacji jest Mikko Hirvonen, który rajd ten ukończył na piątej pozycji i do Marcusa brakuje mu siedmiu punktów.

W Argentynie bez zmian
Rajd Argentyny, szósta eliminacja RMŚ. Klasyfikacja rajdu układa się dokładnie jak klasyfikacja RMŚ po piątej eliminacji. I tak
Sebastian Loeb wygrywa rajd z przewagą +36,7 sekund nad Marcusem Groenholmem. Trzeci przyjeżdża Mikko Hirvonen. W klasyfikacji RMŚ po tym rajdzie nic się nie zmienia. Ci trzej kierowcy powiększają nad sobą przewagę i nad resztą kierowców, którzy nie mogą tej trójki dogonić.

Co dalej?
Jednak jest to dopiero szósta z szesnastu eliminacji RMŚ. Jak potoczą się losy tych trzechkierowców? Czy Marcus Groenholm dogoni w końcu niedoścignionego jak na razie Sebastiana Loeba? Czy Sebastian Loeb po raz czwarty sięgnie po tytuł Mistrza Świata? Może młody Mikko Hirvonen będzie ?czarnym? koniem tych rozgrywek? Który z kierowców włączy się jeszcze do walki o mistrzowski tytuł? Odpowiedzi na te pytania poznamy podczas kolejnych dziesięciu eliminacji Rajdowych Mistrzostw Świata.

Klasyfikacja RMŚ po Rajdzie Argentyny (szóstej z szesnastu eliminacji RMŚ)
1. S. Loeb (F) 48 pkt.
2. M. Groenholm (FIN) 45 pkt.
3. M. Hirvonen (FIN) 36 pkt.
4. D. Sordo (SP) 22 pkt.
5. P. Solberg (N) 16 pkt.
6. H. Solberg (N) 15 pkt.
7. J. Latvala (FIN) 12 pkt.
8. C. Atkinson (AUS) 12 pkt.
9. D. Carlsson (S) 9 pkt.
10. M. Stohl (AUT) 6 pkt.
11. T. Gardemeister (FIN) 5 pkt.
12. G. Galli (I) 5 pkt.
13. J. Kopecky (CZ) 2 pkt.
14. M.Wilson (GB) 1 pkt.

Artykuł opublikowano również w serwisie wiadomosci24.pl

Etykiety: , , , ,

opublikował Jacek, 22:17 | link | 0 komentarzy |  

Sebastian Loeb wygrał Rajd Argentyny

poniedziałek, 7 maj 2007

Trzeci etap rozpoczął się od zwycięstwa lidera rajdu Sebastiana Loeba. Francuz wygrał jeszcze dwudziesty pierwszy odcinek specjalny i przyjechał na metę +36,7 sekund wcześniej od drugiego Marcusa Groenholma. Finowi udało się wygrać jedynie dwudziesty trzeci odcinek specjalny. Zwycięzca rajdu był nie do prześcignięcia. Marcus Groenholm po II etapie miał +19,2 sekundy straty, a na koniec III etapu przewaga Sebastiana Loeba zwiększyła się o prawie drugie tyle.

Na uwagę zasługuje jazda Daniela Sordo, kolegi z zespołu Sebastiana Loeba. Kantabryjczykowie udało się wygrać odcinki numer dwadzieścia i dwadzieścia trzy. Niestety, straty na wcześniejszych etapach pozwoliły mu zająć dopiero szóste miejsce w klasyfikacji generalnej.

Lider rundy PWRC, Federico Villagra uzyskał najlepszy czas na pierwszym porannym odcinku, drugi odcinek specjalny przegrał z Toshim Araim (Subaru Impreza), ale miał 3,4 sekundy przewagi nad kierowcą Subaru. Na trzecim odcinku najszybszy był Pozzo, który zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. Kolejny odcinek padł łupem Toshi Araia, który próbował dogonić znajdującego się przed nim Frederico Villagre. Ten z kolei wygrał przedostatni odcinek specjalny i nie oddał prowadzenia aż do końca rajdu, nawet mimo zwycięstwa Toshi Araia na ostatnim odcinku specjalnym.

Leszek Kuzaj wycofał się po II etapie Rajdu Argentyny z powodu problemów zdrowotnych. Krakowianinowi dokuczał wyjątkowo bolesny skurcz prawej ręki.

Klasyfikacja generalna Rajdu Argentyny:

1. S. Loeb / D. Elena - Citroen
2. M. Gronholm / T. Rautiainen
3. M. Hirvonen / J. Lehtinen - Ford
4. J. Latvala / M. Anttila - Ford
5. H. Solberg / C. Menkerud - Ford
6. D. Sordo / M. Marti - Citroen
7. C. Atkinson / S. Prévot - Subaru
8. M. Stohl / I. Minor - Citroen
9. F. Villagra / D. Curletto - Mitsubishi
10. T. Arai / T. Sircombe - Subaru

Klasyfikacja PWRC Rajdu Argentyny:

1. Villagra / Curleto - Mitsubishi
2. Arai / Sircombe - Subaru
3. Hanninen / Makkula - Mitsubishi
4. Pozzo / Stillo - Mitsubishi
5. Ligato / Garcia - Mitsubishi
6. Beltran / Rojas - Mitsubishi
7. McShea / Noble - Subaru
8. Aigner / Piazzano - Mitsubishi
9. Raum / Kraag - Mitsubishi
10. Jones Parry - Mitsubishi

Opublikowano również w serwisie wiadomosci24.pl

Etykiety: , , , , , , ,

opublikował Jacek, 19:31 | link | 0 komentarzy |  

Sebastian Loeb prowadzi w Rajdzie Argentyny

niedziela, 6 maj 2007

Organizatorzy odwołali pierwszy piątkowy etap Raju Argentyny o długości 126,90 km. Przyczyną odwołania była zła pogoda, która uniemożliwiła zawodnikom dotarcie do Cordoby, bazy rajdu. Zawodnicy na miejsce dotarli dopiero rano, a część ich ekip zmuszona była do nocowania na lotnisku. Organizatorom tego dnia udało się jedynie rozegrać super Oes na stadionie w Cordobie.

Po odwołaniu tak dużej ilości odcinków, pod znakiem zapytania stał cykl WRC. Według przepisów zawodnicy muszą przejechać odpowiednią ilość kilometrów, aby mogli punktować w eliminacji. Organizatorzy zmienili harmonogram rajdu tak, by odcinek Mina Clavero Cesare, rozgrywany w niedziele był przejeżdżany przez załogi dwukrotnie. Dzięki temu rajd będzie miał minimalną, wymaganą przepisami FIA liczbę kilometrów, potrzebnych do zaliczenia punktów.

Dużym zaskoczeniem dla polskich kibiców były wyniki pierwszego odcinka specjalnego rozgrywanego jeszcze w czwartek na stadionie River Plate w Bueinos Aires. Leszek Kuzaj i Jarosław Baran, zajęli jedenastą pozycję zaraz za fabrycznymi zespołami. Leszkowi Kuzajowi udało się nawet wyprzedzić dwa samochody WRC, i objąć prowadzenie w cyklu PWRC. Pierwszym liderem rajdu został Mikko Hirvonen w Fordzie Focusie WRC.

Drugi odcinek specjalny również był rozgrywany na stadionie, tym razem w Cordobie. W piątek wieczór, gdy wszystkie zespoły dotarły na miejsce na niespełna 2,5 km próbie, znów najszybszym okazał się Mikko Hirvonen. Leszkowi Kuzajowi nie poszło już tak dobrze jak dzień wcześniej. Na szczęście na sobotnie odcinki wyruszył jako drugi spośród stawki kierowców PWRC.

Prawdziwe ściganie rozpoczęło się w sobotę rano. Zawodnicy podczas II etapu pokonali 159,16 km. Od pierwszego odcinka tego etapu prowadzenie objął francuz Sebastian Loeb i utrzymał je do końca etapu. Wygrał osiem z dziesięciu rozegranych odcinków specjalnych. Finowi Marcusowi Groenholmowi udało się wygrać jedynie piętnasty i osiemnasty odcinek specjalny, i plasuje się na drugim miejscu ze stratą 19,2 sekund do lidera. Trzeci jest Mikko Hirvonen, zwycięzca dwóch super odcinków specjalnych rozgrywanych na stadionach.

W cyklu samochodów produkcyjnych walka jest bardziej wyrównana. Na prowadzenie po dziesiątym odcinku specjalnym wysunął się Marco Ligato, który wygrał dziś trzy odcinki specjalne. Na następnym dziesiątym odcinku wyprzedził go Kristian Sohlberg, który wygrał ten odcinek specjalny. Od jedenastego odcinka specjalnego pozycję lidera obejmuje Villagra, któremu udaje się wygrać odcinki numer jedenaście i trzynaście. Federico Villagra prowadzi do piętnastego odcinka specjalnego, a już na następnym pozycję lidera odbiera mu Toshi Arai, który pomimo, że nie wygrał żadnego odcinka specjalnego utrzymuje prowadzenie aż do przedostatniego odcinka specjalnego. Na ostatnim odcinku specjalnym wyprzedza go znów Federico Villagra. Leszek Kuzaj na koniec dzisiejszego etapu zajął ostatnie, szesnaste miejsce w klasyfikacji PWRC.

Wyniki Rajdu Argentyny po II etapie:
1 S. Loeb / D. Elena - Citroen - 1:44:13.0
2 M. Groenholm / T. Rautiainen - Ford +19.2
3 M. Hirvonen / J. Lehtinen - Ford +1:25.3
4 J. Latvala / M. Anttila - Ford +2:32.0
5 H. Solberg / C. Menkerud - Ford +2:44.8
6 C. Atkinson / S. Prévot - Subaru +3:15.1
7 M. Stohl / I. Minor - Citroen +3:27.9
8 D. Sordo / M. Marti - Citroen +4:01.4
9 T. Arai / T. Sircombe - Subaru +11:34.3
10 J. Hanninen / M. Markkula - Mitsubishi +11:49.9
...
32. L.Kuzaj / J. Baran - Subaru +24:41.5

Opublikowano również w serwisie wiadomosci24.pl

Etykiety: , , , , , ,

opublikował Jacek, 09:12 | link | 0 komentarzy |  

Zapowiedź Rajdu Argentyny

poniedziałek, 30 kwiecień 2007

Prawie osiemdziesiąt załóg zgłosiło się do startu w Rajdzie Argentyny, który jest szóstą eliminacją Rajdowych Mistrzostw Świata. Rajd stanowi również eliminację Mistrzostw Świata Samochodów Produkcyjnych (ang. PWRC). W tym cyklu udział bierze aktualny mistrz Polski, Leszek Kuzaj, który zmierzy się ze stawką dwudziestu czterech kierowców biorących udział w tych rozgrywkach. Rajd rozgrywany jest u podnóży gór Sierra de Cordoba i jest najwyżej położoną eliminacją w całym cyklu RMŚ. Bazą rajdu jest Villa Carloz Paz, niewielka miejscowość położona 36 km na zachód od miasta Cordoby, wokół którego organizator wytyczył dwadzieścia dwa szutrowe odcinki specjalne o łącznej długości 346,55 km. Dwa z odcinków specjalnych rozgrywane będą na stadionach. Pierwszy z nich to tzw. super oes rozgrywany na stadionie River Plate Stadium w Buenos Aires. Próba liczy niecałe 2,5 km.

Aktualny mistrz świata, nie jest zachwycony tym pomysłem. ? Mam nadzieję, że na stadionie będzie panowała dobra atmosfera, bo logistyka jest skomplikowana jak na jeden oes ? powiedział Sebastian Loen. ? Jeżeli trzeba gdzieś organizować superoesy dla tych kibiców, którzy nie mogą dostać się na rajdowe odcinki specjalne, to trudno. Jeżeli oni traktowani są priorytetowo, mam nadzieję, że są tego warci. To tylko jeden oes, który moim zdaniem, ma niewiele wspólnego z resztą rajdu ? skomentował.

Drugi z tych odcinków o długości również niecałych 2,5 km - os 9 i 22 - zlokalizowany jest na stadionie w Cordobie, gdzie również zlokalizowano metę rajdu.

Rajd podzielono na trzy etapy. Pierwszy o długości 126,90 km oesowych zostanie rozegrany w piątek 4 maja. W sobotę podczas drugiego zawodnicy będą walczyć na trasie o długości 159,16 km. Trzeci, najkrótszy niedzielny etap to zaledwie 60,49 km oesowych.

Wśród kierowców z zespołów fabrycznych (Sebastian Loeb, Marcus Groenholm, Mikko Hirvonen, Daniel Sordo, Petter Solberg, Chris Atkinson, Henning Solberg, Jari-Matti Latvala, Manfred Stohl, Matthew Wilson) zabraknie tylko Daniela Carlssona.

Z dwudziestu czterech kierowców rywalizujących w cyklu PCWRC zabraknie tylko zwycięzcy poprzedniej eliminacji ? Rajdu Meksyku ? Marka Higginsa, który już przed rozpoczęciem sezonu zadeklarował, że opuści tę rundę. Wszyscy polscy kibice zaciskają kciuki za Leszka Kuzaja. Kierowca z Krakowa, po nieukończonej ostatnie rundzie, chce ?zapisać? jak najwięcej punktów, więc pewne jest, że będzie walczył o jak najwyższe miejsce.

Opublikowano również w serwisie wiadomosci24.pl

Etykiety: , , , , ,

opublikował Jacek, 18:04 | link | 0 komentarzy |  

Marcus Gronholm - profil

niedziela, 25 wrzesień 2005

Sukcesy Finów w sportach motorowych tłumaczy się tradycją, która często jest przekazywana z pokolenia na pokolenie... Tak właśnie było w przypadku Marcusa Gronholma, który urodził się 5 lutego 1968 w mieście Kauniainen.

Gdy Marcus miał 9 lat, jego ojciec Ulf wywalczył swój pierwszy tytuł rajdowego mistrza Finlandii w czwartej grupie za kierownicą Opla Kadeta GT. Rok później powtórzył ten sukces, ale już w drugiej grupie. Marcus dorastał więc w czasie, gdy jego ojciec święcił triumfy w swoim kraju. Ostatnie zwycięstwo ojca Marcusa zanotowaliśmy w 1981 r. Wygrał on wtedy wraz z Bobem Rehnstromem Rajd Arktyczny na Fiacie Abarth 131. Niecały miesiąc później zginął odczas testów odbywających się na Oplu Kadett GT/E.
To był wypadek, który mógł zadecydować o tym, że mały Marcus w ogóle nie rozpocznie kariery sportowej. Jednak wtedy właśnie on zainteresował się motocrossem, w którym startował blisko pięć lat, aż do momentu, gdy w wyniku wypadku doznał urazu kolana. Po dziś dzień Marus cierpi z powodu tej kontuzji - co czasami możemy usłyszeć w jego wypowiedziach.

Licencję rajdową Gronholm uzyskał w 1987 r., by od razu stanąć do rywalizacji w klasie Junior za kierownicą Forda Escorta. Rok później wystartował za kierownicą Opla Ascony B. Jego pilotem była wówczas jego siostra, Mia. Rodzeństwo wygrało wtedy mistrzostwa juniorów w klasie A. W 1989 roku rozpoczął starty w mistrzostwach Finlandii oraz Szwecji, startując kolejno samochodami marki Lancia HF Integrale gr. N oraz Toyota Celica ST 165 gr. N. Także w tym roku debiutował w eliminacji RMŚ ? Rajdzie Finlandii, w którym zajął dwudziestą trzecią pozycję. Ten sezon zakończył się dla niego zdobyciem tytułu mistrza Skandynawii oraz mistrza Europy w klasyfikacji zespołów narodowych.

W 1991 roku zdobył swój pierwszy tytuł mistrza Finlandii w grupie N. Na następny sezon przesiadł się do A-grupowej Toyoty Celica St 165, w której wywalczył tytuł II wicemistrza swojego kraju dwa razy z rzędu, w latach 92-93. Na podium mistrza Finlandii staje rok później (1994), czyli dokładnie po siedmiu latach od swojego rajdowego debiutu. Ten tytuł udaje mu się wywalczyć jeszcze dwukrotnie w latach 1996 i 1997. Łącznie w latach 1989-1998 wystartował dwadzieścia pięć razy w rajdach, głównie w Finlandii, chociaż miał parę okazjonalnych startów w Szwecji, Portugalii, Wielkiej Brytanii, Nowej Zelandii i Argentynie.

Jednym z punktów zwrotnych w jego karierze był debiut w Toyocie Corolli WRC, którą pojechał w fińskim rajdzie Mantta (1997 r.), kończąc go na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej, zaraz za Sebastianem Lindholmem i Jarmo Kytolehto w Fordach Escortach. Łowcy talentów zaczęli przyglądać się młodemu utalentowanemu kierowcy, który tylko czekał na samochód godny jego umiejętności. W Jyvaskyla w 1998 roku, pokazał się z bardzo dobrej strony i pomimo, że zajął dopiero siódmie miejsce. Aż cztery zespoły zaoferowały mu kontrakty. Gronholm wybrał Peugeot Sport, który wchodził do RMŚ jako kandydat i oferował mu najlepsze warunki rozwojowe. Co ciekawe, gdzieś w połowie tego roku Marcus, który większość kosztów związanych z rajdami finansował sam, postanowił, iż jeśli rozmowy z Peugeotem nie powiodą się zrezygnuje z rajdów i powróci do uprawy ziemi na swojej farmie.

Początek roku ?Bosse? rozpoczął jednak od startu w Seacie Cordoba WRC, którym pojechał Rajd Szwecji, niestety nie ukończył go z powodu zbyt małego ciśnienia paliwa. Kolejną eliminacją, w której wystartował, był Rajd Portugalii. Pojechał tam A-grupowym Mitsubishi Carismą, niestety z powodu awarii musiał wycofać się po piętnastym odcinku specjalnym.
Pierwszy jego występ w fabrycznej 206 WRC, miał miejsce podczas Rajdu Akropolu w Grecji. Nie był to szczęśliwy start. Marcus musiał uznać złośliwość rzeczy martwych, gdy w jego rajdówce posłuszeństwa odmówiło sprzęgło. Drugi występ dla francuskiego zespołu miał miejsce podczas jego ?rodzinnego? Rajdu Finlandii, który ukończył na czwartym miejscu. Następną eliminacją w kalendarzu RMŚ był asfaltowy Rajd San Remo. ?Bosse? na asfaltach nie czuł się pewnie i na metę dojechał na ósmej pozycji. Podczas szutrowej Australii radził sobie zdecydowanie lepiej, kończąc ten rajd jako piąty. Tradycyjnie sezon RMŚ zamykał Rajd Wielkiej Brytanii. Niestety Marcus wypadł z trasy na dziewiętnastym odcinku specjalnym. Podczas pięciu startów 206 WRC Marcus ukończył trzy rajdy, jednak oczekiwania Peugeota nie były wygórowane. Konkurencja w RMŚ była duża, a zespół dopiero debiutował na trasach.

Sezon 2000 zespół Peugeota nie zaczął najlepiej. Żadna z trzech rajdówek nie wystartowała z Parc Ferme do drugiego etapu Rajdu Monte Carlo. W Szwecji Marcus wygrał swój pierwszy rajd zaliczany do RMŚ, również było to pierwsze zwycięstwo 206 WRC. Kolejna eliminacja, Rajd Safari, nie była już tak szczęśliwy, gdyż Marcus musiał się z niej wycofać z powodu awarii sprzęgła. Następne trzy rundy poszły już znacznie lepiej. W Portugalii "Bosse" stanął na drugim miejscu podium, w Katalonii był piąty, natomiast w Argentynie ponownie drugi. Kolejną rundą był Rajd Akropolu, którego, podobnie jak przed rokiem, Gronholm nie ukończył, tym razem z powodu awarii silnika na dziewiątym oesie. Rajdy Nowej Zelandii i Finlandii pojechał już znakomicie, gdyż w obydwu tych eliminacjach stanął na najwyższym miejscu podium. Z dziesiątej rundy, Rajdu Cypru wyeliminowała go szwankująca w 206-tce elektronika. Kolejne imprezy rozgrywane były na nawierzchni asfaltowej, na której Marcus nie radził sobie najlepiej. Ukończył je na piątym (Korsyka) i czwartym (San Remo) miejscu, aby znów pokazać klasę na szutrowych odcinkach Rajdu Australii, który wygrywał, zapewniając sobie i Peugotowi pierwszy tytuł rajdowego mistrza świata. Gronholm jest jedynym kierowcą, oprócz Carlosa Sainza, który wygrał swój pierwszy rajd w RMŚ i zdobył tytuł mistrza świata podczas jednego sezonu. Rajd Wielkiej Brytanii, który był ostatnią rundą RMŚ, Marcus ukończył na drugiej pozycji.

Podczas sezonu 2001 wszystko szło źle. Z inaugurującego rozgrywki RMŚ Rajdu Monte Carlo Marcus wycofał się już na drugim oesie. Kolejny, Rajd Szwecji także poszedł źle, Marcus odpadł już na trzecim odcinku. W Rajdzie Portugalii zajął trzecie miejsce, ale już następna Katalonia zakończyła się wycofaniem, podobnie jak kolejne eliminacje w Argentynie, na Cyprze, Akropolu i Safari. Podczas pierwszych ośmiu eliminacji RMŚ Gronholm zdobył tylko jeden punkt. W drugiej części sezonu szło mu już znacznie lepiej. Zwycięstwo w Rajdzie Finlandii, piąte miejsce w Nowej Zelandii i siódme podczas rajdu San Remo pozwoliły odrobić mu trochę punktów, a szczególnie wygrane w dwóch ostatnich rundach, Rajdzie Australii i Wielkiej Brytanii. Pomimo tego, Marcus uplasował się ostatecznie na czwartej pozycji.

Wszystko zmieniło się w 2002 roku. Marcus w rajdówce spod znaku lwa rozpoczął atak już podczas Rajdu Szwecji, gdzie spod śniegu na powierzchnie wychodził szuter, a kierowcy wybierali opony bez kolców. Gronholm w Karlstad wygrał po raz drugi, pokonując swojego kolegę z zespołu Rovanperę o ponad półtorej minuty. Rajd Korsyki - tu nikt nie miał wątpliwości ? zwyciężył tercet Peugota Pannizzi (1), Gronholm (2) i Burns (3). Rajd Cypru obfitował w ostrą walkę na odcinkach. Na prowadzeniu zmieniali się McRae, Duval, Martin. Wszystko zapowiadało zwycięstwo Colina, który jednak wykonał dwa efektowne dachy i tym samym sprezentował zwycięstwo Gronholmowi. W Argentynie dominacja Peugota wciąż trwała ? pomimo że Gronholm i Burns stali na podium, nie wywieźli z rajdu żadnych punktów. Wszystko za sprawą dyskwalifikacji. Pierwszego wykluczono za podpowiedzi, jakie udzielał mu pion techniczny w Parc Ferme, a drugiego za koło zamachowe, które było o 20 gramów za lekkie. Następny, piekielnie trudny Rajd Safari okazał się za trudny dla ?lwa? i Gronholm już po siedemnastu kilometrach zmuszony został do wycofania się po tym, jak w jego Peugocie rozleciał się silnik. Kolejne eliminacja ? Rajd Finlandii rozgrywany na ojczystym gruncie Marcusa nie mógł się zakończyć inaczej niż na korzyść Fina, który po walce z Burnusem stanął na najwyższym stopniu podium. Następny był asfaltowy Rajd Niemiec. Na asfaltach Marcus najszybszy nigdy nie był, dodając do tego awarię układu hydraulicznego zajął i tak wysoką trzecią lokatę. Rajd Australii - Marcus Gronholm osiągnął metę w Auckland jako zwycięzca imprezy i nowy mistrz świata.

W sezonie 2003 nastąpiła duża zmiana w systemie punktacji zawodników. System ten szczególnie zmniejszył przewagę punktową między pierwszym a drugim zawodnikiem. Teraz zwycięzca zamiast czterech otrzymywał tylko dwa punkty przewagi nad drugim zawodnikiem. Marcusowi ten system się nie podobał i otwarcie go krytykował. Dla Gronholma Monte Carlo nigdy nie było szczęśliwe. Podobnie było w tym roku. Pomimo, że rozpoczął rajd się od oesowego zwycięstwa, to już na dziewiątej próbie uderzył w skałę i spadł na piętnastą pozycję. Do końca rajdu udało mu się awansować zaledwie o dwa miejsca i zameldował się na mecie jako trzynasty.

Na Rajdzie Szwecji Marcus, startujący w tym roku z numerem jeden, uplasował się dokładnie na tej samej pozycji w klasyfikacji końcowej. Debiutujcy w RMŚ Rajd Japonii Marcus również rozpoczął od zwycięstwa na pierwszym oesie, jednakże już na trzeciej próbie w jego Peugeocie awarii uległ układ wspomagania kierownicy, co zepchnęło go na dalsze pozycje. Ostatecznie ukończył tę imprezę na dziewiątym miejscu. Nową Zelandię również rozpoczął od zwycięstwa na pierwszym odcinku, ale tutaj już nie oddał pierwszej lokaty do samego końca, notując na swoim koncie już trzecią wygraną w tej rundzie. Gronholm kontynuował passę zwycięstw również podczas Rajdu Argentyny. Pomimo że na jednym z odcinków urwał koło i stracił wiele czasu, postanawił postawić wszystko na jedną kartę, narzucił szaleńcze tempo i wygrał rajd.

Rajd Cypru, chyba jedna z najtrudniejszych eliminacji w całym kalendarzu RMŚ, skończyło zaledwie siedemnaście załóg. Marcus był wśród nich, kończąc zmagania na trzecim miejscu. Grecki Akropol Marcusowi nigdy nie wychodził najlepiej, podobnie było w tym sezonie, gdyż rajd skończył się dla niego na ósmym oesie z powodu awarii przewodu paliwowego. W lipcowym Rajdzie Niemiec Marcusowi zabrakło jedynie 3,6 sekundy do Loeba, by wygrać swój pierwszy asfaltowy rajd RMŚ w karierze. Przed ?rodzinnym? Rajdem Finlandii typowany był na jego zwycięzcę, wszak wygrywał tutaj trzy razy z rzędu (2000-2002). Jednakże tamta edycja zakończyła się dla niego na czternastym odcinku gdzie urwał koło w swoim samochodzie. Podobna sytuacja miała miejsce podczas Rajdu Australii, w którym trzykrotnie był najlepszy. Sukces w tej imprezie pogrzebał w rowie na ósmym oesie. Zła passa mistrza trwała. Kolejna eliminacja to San Remo ? Marcus wypadł z trasy na czternastym odcinku rajdu. Następne są rajdy Korsyki, który kończy na czwartym miejscu, i Katalonii, gdzie jest szósty. Z ostatniej eliminacji RMŚ, Rajdu Wielkiej Brytanii wyeliminowali go... brytyjscy policjanci, którzy nie pozwolili kontynuować jazdy na odcinku dojazdowym po tym, jak na jednym z oesów Gronholm poważnie uszkodził koło, które prawie ?włóczyło się po ziemi?.

Sezon 2004. Po raz pierwszy w historii RMŚ jest ?obdarzony? największą liczbą rund. Jest ich aż 16. Sezon rozpoczął się tradycyjnie Rajdem Monte Carlo, w którym zadebiutowała nowa rajdówka Peugeota ? 307 WRC. Nowy model został wyposażony tylko w czterostopniową przekładnie, co jest nowością w rajdowych samochodach. Najszybszy na pierwszym oesie Monte był Marcus, jednakże już podczas kolejnych prób wyprzedziła go doskonale radząca sobie ?rajdowa młodzież?. Ostatecznie Marcus ukończył rajd na czwartej pozycji. W Szwecji Marcus wygrał 10 z 19 rozegranych oesów, zajmując drugą pozycję na podium. Kolejny był Meksyk, który ukończył na szóstym miejscu. 34-tej Nowej Zelandii Marcusowi nie udało się wygrać, jednakże drugie miejsce w rajdzie z nowym samochodem to bardzo dobry wynik. Na szutrowych trasach Rajdu Cypru Marcus okazał się najszybszy. Pierwszy raz od dwunastu miesięcy, kiedy po raz ostatni stał na pierwszym miejscu podium. Było to także pierwsze zwycięstwo modelu 307 WRC na rajdowych trasach. Jednakże po Rajdzie delegaci techniczni FIA postanowili zbadać pompy wodne w fabrycznych Citroenach i Peugeotach. Półtora tygodnia później komisja orzekła, że pompa wodna w samochodach Peugeot 307 WRC Marcusa Grönholma i jego kolegi z zespołu, Harriego Rovanpery, były niezgodne z regulaminem, tym samym zwycięzcą został Loeb. W pierwszym tygodniu czerwca, rozegrany został Rajd Akropolu, który Marcusowi udało się skończyć tylko raz w życiu (2002 r.). Pech dopadł go i w tym roku, już na jedenastej próbie kiedy to awarii ulega zawieszenie Peugeota. Kolejną nieukończoną eliminacją jest Rajd Argentyny, w którym Marcus nie ustrzegł się błędu na OS 19, uszkadzając na tyle poważnie swoją rajdówkę, że kontynuacja rajdu nie była możliwa. Kolejną eliminacją jest rodzinny Rajd Finlandii. Pomimo, że Marcus wygrał tylko siedem z dwudziestu dwóch odcinków specjalnych, stanął na najwyższym miejscu podium. Rajd Japonii Marcus ukończył jako czwarty. Podczas kolejnej rundy, Rajdu Wielkiej Brytanii, na OS9 Gronholm uderzył w słup i uszkodził przednie zawieszenie, stracił bardzo dużo czasu i ostatecznie wycofał się po tej próbie z rajdu. Co ciekawe, w następnej rundzie, asfaltowym Rajdzie Katalonii, on, ?szutrowy ekspert?, jak się zazwyczaj o nim mówiło wygrał największą ilość oesów. Jednakże nie wystarczyło to, by pokonać Markko Martina i uplasował się na drugim miejscu. Ostatnią eliminacja tegorocznego sezonu, szutrową Australię skończył na dziesiątym odcinku, gdzie uderzył lewym bokiem w drzewo, rolował, w efekcie czego musiał się wycofać z rajdu.

Przez cały ubiegoroczny sezon Marcus narzekał na swoją nową rajdową broń. Nie odpowiadała mu czterobiegowa skrzynia biegów, narzekał również na wspomaganie kierownicy. Gdy w 1999 r. Peugeot zadebiutował na rajdowych trasach , w pierwszym roku nie udało mu się wygrać żadnej eliminacji, by już w następnym sięgnąć po tytuł rajdowego mistrza świata. Czy podobnie będzie z modelem 307 WRC? O tym przekonamy się w tym roku.

Etykiety: , ,

opublikował Jacek, 14:07 | link | 0 komentarzy |  

Gronholm zadowolony z Peugeota

wtorek, 4 maj 2004

Zespół Peugeota i dwukrotny mistrz świata, Marcus Gronholm, jest przekonany, że ostatnie modyfikacje w ciągle nowej 307 WRC przyniosą mu zwycięstwo w Rajdzie Cypru. Fin z przyjemnością opowiadał o dwóch dniach testów w Chateau Lastours, we Francji - terenie który bardzo przypomina nawierzchnie spotykaną na rajdach Cypru, Grecji, i Turcji - czyli w trzech kolejnych eliminacjach w kalendarzu RMŚ.

Pomimo, że testy odbywały się w deszczu i złej pogodzie - której zespoły wolałyby uniknąc podczas Cypru - Gronholm przejechał blisko 300 kilometrów, podczas których 307-ka była szybka i nizawodna. Drugi kierowca w zespole Harri Rovanpera, także odbył dwa dni testów bez żadnych większych problemów.

- Czuje się teraz szczęśliwy z samochodu - powiedział Gronholm. Byliśmy wystarczająco szybcy by wygrać Nową Zelandię, ale popełniłem parę błędów co kosztowało mnie zwycięstwo. Nie chcę jeszcze powiedzieć, że samochód jest idealny - jest jeszcze długa droga do pokonania, ale z pewnością wybraliśby właściwy kierunek.

Ewolucja Peugeota będzie koncentrować się na dyferencjałach i układzie przeniesienia napędu. Zespół podczas rajdu Cypru miał nadzieje używać nowej pięciobiegowej skrzyni biegów, ale użyje znany czterobiegowy zespół. - Myślę że to nie będzie dużym problemem gdy prędkości na Cyprze będą mniejsze - powiedział Gronholm.

- Jeśli potrafiliśmy walczyć w Nowej Zelandii, to potrafimy walczyć także o zwycięstwo podczas Cypru. Jeśli będziemy potrafić wygrać na Cyprze, będziemy także walczyć w Grecji i Turcji.
Peugeot przetestował także inne rozwiązania i elementy. "Wszystko poszło dobrze," meldował Gronholm głównemu inżynierowi Francois - Xavier Demaison-owi. - To nie był najłatwiejszy początek do sezonu, ale każdy pracuje bardzo ciężko i w końcu zaczynamy widzieć jakieś skutki.

Etykiety: , ,

opublikował Jacek, 16:43 | link | 0 komentarzy |  

Marcus Grönholm miał wypadek podczas testów

niedziela, 29 luty 2004

Marcus Grönholm i Timo Rautiainen testowali nowego peugeota 307 WRC od czwartku do piątku w Arezzo we Włoszech. W czwartek droga była mokra i ślika , samochód rolował i w efekcie wyrzuciło go do rowu. Załoga jest cała, a zniszczenia samochodu niewielkie.

Testy kontynuowane będą w tym tygodniu, w poszukiwaniu najlepszych ustawień przed Rajdem Meksyku. Rajd ten poraz pierwszy w swej historii zaliczany będzie jako eliminacja RMŚ.

Etykiety: ,

opublikował Jacek, 17:50 | link | 0 komentarzy |