Leszek Kuzaj daje 30.000 za wskazanie sprawcy
czwartek, 19 lipiec 2007
- Niestety Rajd Subaru muszę zaliczyć do serii nieudanych rajdów w tym sezonie. Już na pierwszym odcinku specjalnym awarii uległ centralny dyferencjał. Kontynuowałem szybką jazdę i wpadłem do rowu. Ponieważ działał tylko tylni napęd, a wokół nie było początkowo ludzi, dopiero po pięciu minutach udało mi się wrócić na drogę. Na ósmym odcinku, 4 km od mety złapałem kapcia, a na ostatnim odcinku rajdu, przy gwałtownym hamowaniu pękł sworzeń piasty i musiałem wycofać się z rajdu. - Jak widać nie jest to dla mnie szczęśliwy sezon ? cały czas coś zawodzi, łącznie z kierowcą. Zaobserwowałem jednak w tym sezonie przerażające mnie działania osób trzecich, mających na celu wypaczenie wyników sportowych. To, co spotkało Sebastiana jest karygodne. Nie był to pierwszy przypadek, gdzie czołowi zawodnicy są eliminowani ze swoich pozycji przez osoby trzecie. Na dwóch najdłuższych odcinkach specjalnych rajdu Elmot złapałem trzy kapcie. Te zdarzenia nie były dziełem przypadku, na co posiadam dowody w postaci on-boardów. Po rajdzie Elmot uważałem za niestosowne poruszanie tej sprawy, gdyż liczyłem, że był to jednorazowy, chuligański wybryk. Wszystko jednak wskazuje na to, że takie sytuacje zdarzają się częściej, zagrażając życiu i bezpieczeństwu zarówno zawodników, jak i kibiców.
- Chcę głęboko wierzyć, że inicjatorem tych, mogących okazać się tragicznymi w skutkach, działań nie był żaden z zawodników, tylko niezrównoważony psychicznie pseudokibic. Dołączam się do apelu Sebastiana i wyznaczam nagrodę w wysokości 30 000 złotych za wskazanie sprawcy, bądź sprawców tego bandyckiego czynu. Chciałbym, aby to działanie zapobiegło w przyszłości tragediom na polskich rajdach i aby wszyscy mogli się ścigać w czystej sportowej walce opartej na zasadach fair play.
Etykiety: Kraków, leszek kuzaj, rajd subaru, rajdy, rsmp
Piotr Maciejewski o geście Bryana Bouffier
środa, 18 lipiec 2007
Piotr Maciejewski ? Jaki Rajd Subaru był organizacyjnie, to wszyscy wiemy. My najbardziej jesteśmy rozczarowani faktem, że organizator był na tyle ?skąpy?, że według regulaminu rajdu puchary w klasach były tylko za zwycięstwo ? za drugie, trzecie miejsce bez względu na ilość zawodników pucharów nie było, wbrew temu, co mówi regulamin RSMP ( punkt 16.1): ?Organizator obowiązany jest zapewnić następujące nagrody: za 1 i 2 miejsce w klasach 6 - 8 zawodników po dwa puchary za wyjątkiem klasy N4?. Oczywiście, jeśli organizator nie wie, to w naszej klasie startowało 8 załóg, a nasze C2 nie jest samochodem klasy N4, więc jak dla nas, za zajętą druga pozycję, powinniśmy otrzymać chociażby skromne dwa puchary. A tak, to poza punktami do RSMP, satysfakcją z ukończonego rajdu nie mamy nic. - Myślę, że to taki mini skandal, że organizatorowi rajdu rangi Mistrzostw Polski brakuje budżetu na symboliczne nagrody dla zawodników za zajęcie miejsca w pierwszej trójce. Płacimy wpisowe, co poniektórzy zawodnicy srogie kary za nawet najmniejsze niedopełnienie formalności typu nie podpisane lub niekompletnie wypełnione zgłoszenie. Ale dla nas ? zawodników żal wydać organizatorowi kilkadziesiąt złotych na mały, choćby drobny puchar jako nagrodę za dobry osiągnięty wynik.
- Po rajdzie, Bryan Bouffier zobaczył nas wchodzących do hotelu i pyta jak nam poszło ? my z Kovim, że super zajęliśmy 2 miejsce w klasie, a on spytał gdzie puchary?? My mówimy, że organizator uznał, ze nasz wynik nie powinien być nagrodzony. Powiedział poczekajcie chwilę i po chwili z uśmiechem na twarzy przyniósł nam swoje i wręczył nam mówiąc, że na następnym rajdzie z pewnością dostaniemy. Zrobiło nam się bardzo miło, bo był to gest zawodnika, z którym znamy się niezbyt długo, a na dodatek Bryan wygrał Rajd Subaru w klasyfikacji generalnej i bez zastanowienia się oddał nam swoje trofea. Myślę, że jeśli ten rajd będzie w przyszłorocznym kalendarzu, to organizator powinien się zastanowić nad wieloma spawami organizacyjnymi począwszy od zakupu ilości pucharów?
Piotr Kowalski: ? Startowaliśmy w Krakowie po raz pierwszy w karierze i przyznam szczerze, że był to niezwykle trudny rajd. Trasa bardzo szybka, z wieloma fragmentami dziurawego asfaltu o sporej różnicy wzniesień. Radek Typa z Wojtkiem Żukiem rozpoczęli zawody świetnym tempem. Ponieważ po pierwszym etapie zajmowaliśmy drugą pozycję ze stratą 27 sekund, to uznaliśmy, że ryzyko ścigania się z Radkiem byłoby zbyt duże. Po 3 rajdach mieliśmy15 punktów przewagi nad Radkiem i strata dwóch punktów to naprawdę niewiele, a w przypadku nieukończenia przez nas rajdu przewaga punktowa mogłaby znacznie stopnieć, więc postanowiliśmy jechać na bezpiecznej drugiej pozycji, która z perspektywy wyniku i punktów RSMP byłaby w pełni satysfakcjonująca dla naszego zespołu. Przez pozostałą część rajdu staraliśmy się jechać równo, ale bezpiecznie. Nad kolejną załoga mieliśmy kilka minut przewagi, więc co tu dużo mówić, modliliśmy się do samej mety, aby nasza rajdówka była w pełni sił i dotrwała do mety. Oczywiście nasz CITROEN jak zwykle nas nie zawiódł i bezawaryjnie dotarł do mety na drugim miejscu w klasie A6. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że podczas pierwszego startu w tym rajdzie zajęliśmy tak wysoką pozycję!
Etykiety: Bryan Bouffier, Kraków, piotr maciejewski, rajd subaru, rajdy, rsmp
5000 zł nagrody za kolce
W związku z bardzo niepokojącymi wydarzeniami, które miały miejsce podczas sponsorowanej przez Subaru Import Polska sp. z o.o. 4 rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski i 6 rundy Rajdowego Samochodowego Pucharu PZM ?Subaru Poland Rally?, zmieniającymi w sposób narażający życie wyniki rajdu osiągane w sportowej walce, postanowiliśmy ustanowić nagrodę w wysokości 5000zł dla osoby, która pomoże policji w dochodzeniu bądź przyczyni się do wykrycia sprawców podrzucenia na odcinkach specjalnych kolców służących do przebijania opon.
Etykiety: Kraków, rajd subaru, rsmp
Tomasz Kuchar o badaniu kontrolnym po Rajdzie Subaru
wtorek, 17 lipiec 2007
Tomek Kuchar: - W nocy przeszliśmy szczegółowe badanie kontrolne, które zakończyło się o piątej nad ranem. To już trzecie badanie kontrolne w tym sezonie, z tą różnicą, że o ile pozostałe dwa były ?z urzędu? to wczorajsze odbyło się na wniosek naszych konkurentów z Subaru Poland Rally Team, którzy, mówiąc wprost, zarzucili nam oszustwo. - Cieszę się, że po raz kolejny rozwialiśmy wszelkie wątpliwości naszych konkurentów, którzy wątpili w legalność naszego samochodu i systematycznie rozpuszczali plotki, które miały nas zdyskredytować w oczach całego środowiska rajdowego. Mam nadzieję, że rozebranie naszego silnika i podzespołów na części pierwsze, do ostatniej wręcz śrubki, w końcu zakończy opowiadane bzdury na temat legalności naszego samochodu.
- Cała ta sytuacja jest wyjątkowo nieprzyjemna dla mnie i całego mojego zespołu. Wkładamy w rajdy masę serca i ciężkiej pracy, nasi sponsorzy wykładają ogromne pieniądze i potrafimy pogodzić się z przegraną w uczciwej rywalizacji sportowej. Ostatnie sezony nauczyły mnie pokory i zmieniły moje podejście do tego sportu i tym bardziej nie potrafię zrozumieć, jak niektórzy moi konkurenci, ponosząc porażkę, nie potrafią przełknąć gorzkiej pigułki i szukają wszelkich możliwych sposobów aby pozbawić konkurentów szans na zwycięstwo czy wysoko punktowane miejsce.
- Trzeba sobie również otwarcie powiedzieć, o czym zresztą od dawna huczy w naszym środowisku, że niektórzy zawodnicy usiłują załatwiać sobie, jak to się mówi potocznie, przy ?zielonym stoliku? decyzje korzystne dla siebie, burząc sens rywalizacji sportowej. Tu słowa uznania należą się członkom Zespołu Sędziów Sportowych, którzy nie ulegli próbom nacisków przedstawiciela jednego z zespołów i wszystkie decyzje podjęli w oparciu o obowiązujące regulaminy i podstawowe zasady zdrowej rywalizacji sportowej. Mam nadzieję, że spowoduje to równe traktowanie zawodników przez organizatorów wszystkich rajdów, niezależnie od tego gdzie odbywa się rajd i kto kogo lepiej zna. Mam nadzieję również, co potwierdzają liczne telefony odebrane przeze mnie ostatniej nocy od kolegów rajdowców, że ogromna większość zawodników zgadza się z moją opinią i będziemy ze sobą rywalizować uczciwie, zgodnie z zasadami fair play.
Tomek Kuchar i Jakub Gerber zajęli trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Subaru Poland Rally.Etykiety: Kraków, rajd subaru, rajdy, tomasz kuchar
Sebastian Frycz o kolcach podczas Rajdu Subaru
- Podczas pierwszego etapu nie mogłem złapać rytmu, oprócz tego na ostatnim oesie nie dohamowałem się do zakrętu, obróciłem samochód tyłem i wylądowałem w krzakach w rowie ? opowiadał po rajdzie Sebastian Frycz. - Na szczęście na tyle krótko, że uzyskałem nawet przyzwoity czas i nie straciłem kontaktu z czołówką. Prócz tego ostatnią pętlę jechałem bez drugiego biegu, co było bardzo uciążliwe, szczególnie na nawrotach i ciasnych zakrętach. Już teraz tempo było bardzo wysokie, a bardzo chciałem podczas drugiego etapu przyspieszyć, bo zajmowane miejsce nas nie zadowalało.- Wszystko szło dobrze aż do pierwszego oesu drugiej pętli. Nie wygrywałem odcinków, ale byłem cały czas w czołówce. Pojawiły się już głębokie cięcia i kamienie, których nie było podczas pierwszego przejazdu. Już w odległości 200-300 metrów od startu, na cięciu złapałem kapcia na lewym, tylnym kole. Nie przesądzało to o walce o czołową lokatę, bo na tym kapciu była szansa w miarę sprawnie się poruszać, dojechać do mety odcinka i stracić bardzo niewiele sekund. Ale niestety po przejechaniu następnego kilometra, na prawym bardzo szybkim zakręcie zobaczyłem ułożony na 1/3 szerokości drogi szereg kilku przedmiotów. Jak się później okazało, specjalnych czworokątnych kolców do przebijania opon. Nie sposób było tego ominąć. Gdybym to zrobił, skończyłbym w rowie w rozbitym samochodzie. Złapałem więc kolejnego kapcia, tym razem prawego przedniego koła i straciłem w ten sposób wszelką szansę na walkę o czołową pozycję. Trzeba było pomyśleć o wymianie tego koła, bo szkoda było uszkodzić samochód w sytuacji, gdy się już o nic nie walczy. Zmieniłem więc na oesie to przednie koło (można to zobaczyć na filmie kibica), potem, aby nie tracić zbyt dużo czasu, już za metą odcinka tylne.
- Ludzie z mojego zespołu, którzy pojechali na to miejsce, znaleźli w trawie jeden taki przedmiot, drugi obca osoba. Musiało to być dużo wcześniej zaplanowane, bo była to bardzo solidna robota. Ktoś długo i z rozmysłem się do tego przygotował. Zapytany przeze mnie Tomek Kuchar potwierdził, że również widział te kolce na drodze, (udzielił też takiego wywiadu m.in. w TV Mikołajowi Madejowi, czy Autoklubowi) i że ma to na pewno nagrane na on-boardzie. Szkoda tylko, że później się z tego wycofał, moglibyśmy może wszyscy we wspólnym interesie dojść do tego, kto dopuścił się tego bandyckiego wybryku, narażającego na śmierć nie tylko nas, ale również widzów. Bo ci bandyci, mieniący się być może kibicami któregoś z kierowców, w myśl jakiejś chorej rywalizacji, mogą pojawić się również na innych rajdach.
- No i w ten sposób im udało się ustalić wyniki rajdu. Jestem rozgoryczony tym co się stało. Przez dwa ostatnie lata nie osiągałem mety. Teraz wydawało się, że będę walczył o podium. Dobrze, że chociaż udało się dojechać.
Sebastian Frycz z Jackiem Rathe na tym feralnym oesie stracili do zwycięzcy ponad cztery minuty, zajmując w 3 Subaru Poland Rally 13 lokatę.
Etykiety: rajd subaru, rajdy, rsmp, sebastian frycz
Wyniki Rajdu Subaru 2007
poniedziałek, 16 lipiec 2007
Wyniki Rajd Subaru (12-14 lipca 2007)
1 Bryan Bouffier / Xavier Panseri - Peugeot 207 Super 2000 - S2000 - 1:34:26,4
2 Tomasz Czopik / Łukasz Wroński - Fiat Abarth Grande Punto Super 2000 -S2000 - +30,5
3 Tomasz Kuchar / Jakub Gerber - Subaru Impreza - N4 +44,4
4 Michał Sołowow / Maciej Baran - Mitsubishi Lancer Evo IX - N4 - +1'09,1
5 Grzegorz Grzyb / Joanna Madej - Suzuki Swift - S1600 +1'15,4
6 Michał Bębenek / Grzegorz Bębenek - Mitsubishi Lancer Evo IX - N4 +1'40,9
7 Stefan Karnabal / Michał Kuśnierz - Mitsubishi Lancer Evo IX - N4 +1'59,5
8 Marcin Turski / Majka Szpotańska - Subaru Impreza - N4 +2'36,5
9 Łukasz Habaj / Jacek Spentany - Mitsubishi Lancer Evo VIII +2'36,8
10 Michał Duda / Robert Hundla - Mitsubishi Lancer Evo IX - N4 +4'28,3
Zawody ukończyło 40 załóg.
Najbliższa eliminacja:
27-29 lipca 2007 3 Rajd Lotos Baltic Cup
Wyniki 6 z 12 zaplanowanych rund Rajdowego Pucharu Polskiego Związku Motorowego:
Wyniki Rajd Subaru (12-14 lipca 2007)
1 Sławomir Sawicki / Paweł Skrzywan - Renault Clio Sport - A7 - 54'14,4
2 Paweł Danys / Michał Grudziński - Honda Civic -A7 - + 1'04,3
3 Jarosław Szeja / Marcin Szeja - Peugeot 106 - A6 + 1'17,6
4 Paweł Melon / Marcin Melon - Opel Astra - A7 - + 1'30,4
5 Rafał Szebla / Rafał Grzesiński - Peugeot 106 - A6 + 1'42,9
6 Dariusz Witkowski / Katarzyna Borek - Opel Astra - A7 + 3'11,0
7 Robert Smolarek / Witold Kubiniec - Peugeot 206 XS - A6 + 3'22,7
8 Michał Mankiewicz / Jakub Szewczyk - Opel Astra II OPC - A7 + 3'46,4
9 Arkadiusz Przybylski / Krzysztof Grzenia - Peugeot 206 XS - A6 + 4'03,9
10 Maciej Krzyszycha / Grzegorz Gołda - Peugeot 206 XS - A6 +4'20,8
Zawody ukończyło 35 załóg.
Najbliższa eliminacja:
10-11 sierpnia 2007 Rajd Rzeszowski
Etykiety: Bryan Bouffier, jarosław szeja, Kraków, paweł danys, PPZM, rajd subaru, rajdy, rsmp, Sławomir Sawicki, tomasz czopik, tomasz kuchar
Rajd Subaru zdjęcia z drugiego etapu
niedziela, 15 lipiec 2007
Rjad subaru zdjęcia z pierwszego etapu
sobota, 14 lipiec 2007


Cała fotogaleria znajduje się pod adresem: jacek.rajdy.info/galeria/
Lub zobacz w serwisie: wiadomosci24.pl
Etykiety: Kraków, rajd subaru, rajdy, rsmp, zdjęcia
Utrudnienia w związku z rajdem Subaru Poland
czwartek, 12 lipiec 2007
12 lipca br. w godzinach od 18.30 do 23.00 zamknięte będą następujące ulice:
ul. Herlinga - Grudzińskiego od skrzyżowania z ul. Dekerta i ul. Portową - ruch z ul. Klimeckiego będzie kierowany w ul. Dekerta i ul. Portową;
ul. Zabłocie od ul. Przemysłowej i od ul. Ślusarskiej;
ul. Kotlarska od połowy ulicy do ul. Podgórskiej;
ul. Podgórska od wjazdu do Galerii Kazimierz do ul. Kotlarskiej.
Trasy objazdu zostaną wskazane na tablicach informacyjnych.
Na czas zawodów linie autobusowe 125 i 425 kierowane będą na trasy objazdowe ulicami: Nowohucką, Stoczniowców, al. Pokoju. Linie autobusowe nr 115 i 415 będą skrócone do Ronda Grzegórzeckiego. Linie te będą kończyć i zaczynać trasę na przystanku pn. ?Rondo Grzegórzeckiego? zlokalizowanym na al. Powstania Warszawskiego. Natomiast linie autobusowe nr 192 i 492 będą skrócone do przystanku pn. ?Dworzec Główny Wschód?.
Etykiety: komunikacja, Kraków, rajd subaru, rajdy
Zapowiedź Rajdu Subaru czwartej eliminacji RSMP
wtorek, 10 lipiec 2007
Nietypowo bo w czwartek w rozpocznie się Rajd Subaru. Krakowska eliminacja stanowi czwartą rundę Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski oraz szóstą eliminacją Rajdowego Samochodowego Pucharu PZM. Rajd jest również zaliczany do Trofeum FIA Strefy Europy Środkowej - jako szósta runda po Jänner, Szumawie, Tatrach, Medimurski Rally i Rally Maribor. Zawody potrwają do soboty. Organizatorem rajdu jest nowo powstały Automobilklub Wawelski, który zebrał bardzo doświadczonych ludzi, oni właśnie przygotowują eliminacje Mistrzostw Polski już trzeci raz z rzędu. Historia rajdu Subaru nie jest długa, zaczęła się w 2005 r. i wówczas nazywała się Rajdem Wawelskim. Rok później nazwa rajdu zmieniła się, i przyjęła nazwę swojego głównego sponsora, firmy Subaru.Start rajdu dla załóg zgłoszonych w RSMP przewidziano w czwartek 12 lipca o godzinie 17.30, spod Chemobudowy. O godzinie 20.00 rozpocznie się tradycyjny prolog na węźle Kotlarskim. Tym razem załogi startują z drugiego brzegu Wisły - i pokonają pięć okrążeń. Dla zawodników z RSMP prawdziwe ściganie rozpocznie się jednak dopiero w piątek o 10.15, gdy wystartują do pierwszego odcinka specjalnego. Zawodnicy tego dnia pokonają cześć odcinków specjalnych podzielonych na dwie pętle, po których zjeżdżają do serwisu w Dobczycach. Załogi zgłoszone w tak zwanej "drugiej rajdowej lidze" czyli PPZM wystartują o 18.30 w piątek, 13 lipca również spod Chemobudowy. W sobotę o 8.00 jako pierwsi wyjadą zawodnicy startujący w PPZM na dwie pętle z trzema oesami. Tą samą trasą podąży stawka RSMP. Metę rajdu dla pucharowiczów przewidziano od 17.00 na Chemobudowie. Załogi startujące w mistrzostwach Polski pojawią się tam 1,5 godziny później.
Zawodnicy startujący w cyklu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski pokonają łącznie 196,02 km podzielonyc na 12 odcinków specjalnych. Natomiast zawodnicy startujący w cyklu Rajdowego Samochodowego Pucharu PZM przejadą 82,02 km podzielonych na 6 odcinków.
Pięćdziesiąt pięć załóg z RSMP zgłosiło się na Rajd Subaru z czego 26 zgłoszeń to najbardziej widowiskowe samochody klasy N4, S2000 i S1600. Na liście zgłoszeń znajdziemy nazwisko jednego zagranicznego gościa, Francuza Bryana Bouffier, który wystartuje za kierownicą Peugota 207. Z numerem jeden na trasę wyruszy Leszek Kuzaj, a zaraz za nim Michał Sołowow, Tomasza Kuchar, Michała Bębenek i Tomasz Czopik. Czyli główni pretendenci do tytułu Mistrza Polski w tym roku. Ciekawostką i niewątpliwą atrakcją dla kibiców będzie start pięciu załóg w klasie historycznej. Jerzy Nowakowski zaprezentuje BMW 318, Bartoś pojedzie Fordem Sierrą, Krzysztof Orski w Golfie GTi, Robert Wiśniewski w Oplu Asconie, a Rafał Janczak w Nissanie Sunny GTi. Do udziału w PPZM zgłosiło się 79 załóg. Niemal 1/3 załóg startujących w PPZM zgłosiła się samochody zgłoszonymi w klasie A7.
Oficjalna strona rajdu: www.subaru-rally.pl
Klipy z rajdu z sezonu 2005:
Opublikowano również w serwisie wiadomosci24.pl
Etykiety: Kraków, PPZM, rajd subaru, rajdy, rsmp, Trofeum FIA Strefy Europy Środkowej
Wypowiedzi zawodników po Rajdzie Subaru 2006
sobota, 1 lipiec 2006
Leszek Kuzaj: Był to najtrudniejszy rajd od wielu lat jaki pamiętam, oesy są bardzo wymagające natomiast pogoda była okropna, dużo załóg wypadało. Duża ilośc błota, mgła, która nie ułatwiała zadania. Było bardzo bardzo ślisko, zwłaszcza na drugich przejazdach. Dzisiaj postanowiłem przejechać pierwszy oes bardzo szybko, obróciłem się, cofanie nigdy mi nie szło więc cofnąłem sobie w płot i uszkodziłem tylnie drzwi, ale tylko tyle. Konkurencja jest bardzo mocna, chłopcy naprawde są szybcy, doskonale przygotowani. Myślę, że mają taką presję albo kompleks w tej chwili, bo reguralnie przegrywają, ale co oes ktoś zbliża się, próbuje, stara się być szybszy. Mają wyznacznik, którym ja jestem co jest niepokojące, bo ja musze sam dawkować tempo jazdy, a oni cały czas są za plecami i mogą w każdej chwili zatakować.
Michał Bębenek: Bardzo dobrze. Jesteśmy na mecie na wysokim miejscu. Tutaj chodziło o to, aby przełamać tą złą passę, która towarzyszyła nam od początku sezonu także wszystko w porządku. Obyło się bez większych przygód, których kilka zawodników miało, bo trasa była dzisiaj potwornie śliska. Było kilka miejsc tak zdradliwych i niebezpiecznych, że sami też pofruneliśmy ładnych parę metrów, na szczęście na asfalcie wszystko, gdzie straciliśmy około dwudziestu sekund.
Kajetan Kajetanowicz: Bardzo nam się podobało, szczególnie, że stoimy na mecie i rozmawiamy z tobą. Podobało nam się to, że udało nam się kilka dobrych czasów zrobić, co jest dla nas bardzo ważne i że potrafiliśmy jechać w miare bezpiecznie w tak trudnych warunkach. Trasa była bardzo trudna, szczególnie jak spadł deszcz to stała się jeszcze cięższa. Sam wiesz ilu zawodników poległo, dlatego tym bardziej cieszymy się, że jestesmy na mecie. Generalnie mi nie sprawia problemów deszcz, przynajmniej w ośce mi nie sprawiała problemów. Tutaj troszeczkę się obawiałem bo ten samochód jest cięższy. Myślę, że jeszcze dużo pracy pracy przed nami, ale to że jesteśmy na szóstym miejscu optymistycznie nastawia nas na resztę sezonu.
Maciej Lubiak: Bardzo trudne trasy. Bardzo lubię ten rajd. Od paru lat nie jechałem tak trudnego rajdu, było tyle deszczu, wypłukanych ostrych cięć. Myślę że Czopik był dziś ofiarą takich warunków. Gdyby nie wczorajsza strata półtorej minuty w rowie myślę, że mielibyśmy nieco lepszy wynik. Dzisiaj starałem się utrzymać pozycję. Lubię mokrą nawierzchnię, to sa super warunki dla mnie. Dzisiaj nie miałem wiele do zyskania, więcej do stracenia. W tak trudnych warunkach utrzymać swoje tempo jazdy jest bardzo ciężko. Przedemną kierowcy walczyli o wyższą lokatę bo byli bardzo blisko siebie. Ja jechałem swoje, ale myślę że ne Rajdzie Rzeszowskim będziemy atakować.
Piotr Adamus: Trasy bardzo mi się podobają. Na tych oesach zaczynałem, zaliczyłem te trasy w 99 roku jako załoga zamykająca i jest to jeden z moich ulubionych rajdów. Czułem się bardzo dobrze dziś w warunkach trudnych, śliskich, błotnistych, jak ryba w wodzie i taka konfiguracja tras bardzo mi pasuje. Na ostatnim odcinku specjalnym walczyłem o to, aby Tomek Kuchar mnie nie przeszedł i na jednym z trójkowych zakrętów zachaczyłem o betonowy słupek, który stał przy drodze. Mokra nawierzchnia zdecydowanie mnie motywuje ponieważ wtedy trzeba popełniać jak najmniej błędów, żeby na trasie utrzymać się. Jak walczę w warunkach bardzo trudnych technicznie, sam w sobie się zacinam i jestem bardziej skoncentrowany niż na czystym asfalcie. Konkurencja bardzo mocna, szybka, dobrze przygotowana. My nie zamierzamy odpuszczać, postaramy się przygotować jeszcze lepiej. Na Rajdzie Rzeszowskim będziemy walczyć już od pierwszego odcinka.
Dariusz Poloński: Wróciłem na te trasy po pięciu latach, ostatni raz gościliśmy Peugeotem 106. Mokra nawierzchnia pasowąła nam jak najbardziej. Mieliśmy dziś jedną bardzo nietypową sytuację, wypadliśmy z drogi przy dość dużej prędkości, skosiliśmy trochę trawy, ale bez problemu wróciliśmy na trasę.
Michał Ranik: Trasy były nam znane z zeszłego roku. Trasy są piekielnie trudne, wymagające, śliskie, dużo błota, dużo syfu, szybkie partie. Po przygodach z Elmotu jeszcze nie do końca jesteśmy pewni swoich możliwości na szybkich partiach. Ja wolę jeździć po suchym ponieważ gdy jest mokro dochodzi niepewność co do rodzaju asfaltu. Jak wiemy w Polsce mamy kilkanaście rodzajów asfaltów. Na niektórych fajnie się jeździ po mokrym, na innych wręcz tragicznie i naprawdę trzeba uważać. Konkurencja wymagająca, kilkanaście załóg na starcie. Prolog nam się udało wygrać, robiąc niewielką przewagę. Podczas pierwszej petli pierwszego dnia wszyscy byliśmy blisko siebie, myśleliśmy że będzie tak do końca dnia, ale konkurencja zaczęła popełniac błędy, a my się ich ustrzegliśmy i przed drugim dniem mieliśmy sporą przewagę, którą udało się nam utrzymać.
Marcin Majcher: Kiedys tutejsze odcinki mi się bardzo nie podobały, teraz mi się bardzo podobają. Są bardzo trudne i wymagające i chyba takiego ciężkiego rajdu nie jechałem. Moim największym koszmarem od dawien dawna był rajd w Krakowie po mokrym asfalcie. Jak wczoraj zobaczyłem deszcz to byłem przerażony. Jednak zmobilizowało mnie to i skoncntrowałem się, na tyle że nie popełnialiśmy żadnych większych błedów. Zawsze uważałem, że to jest najważniejsze aby jechać równo i spokojnie i jednym tempem. Nie mieliśmy się z kim porównywac w klasie N3, więc równaliśmy się z klasą A7, a więc zawodnikami dysponującymi trochę mocniejszymi samochodami. Gdybyśmy startowali w klasie A7 zajęlibyśmy drugie miejsce, więc jestem bardzo, bardzo szczęśliwy.
Karol Piątkowski: Trasy były bardzo trudne i ciekawe. Podobały mi się. Mokra nawierzchnia mobilizowała mnie do koncetracji uwagi. Dziś przygode mieliśmy na ostatnim oesie, kiedy poczuliśmy ciśnienie Łukasza Habaja i musieliśmy odpierać ataki. Przestrzeliliśmy krzyżówkę i przez to oddaliśmy pierwsze miejsce na ręce Łukasza. Gratulujemy mu bo zasłużenie zwyciężył. Bardzo mocna stawka i ciesze się, z drugiego miejsca.
Łukasz Habaj: Bardzo mi się podobały. Postawiłbym najwyższy poziom trudności jeśli chodzi o konfigurację trasy. Odcinki pierwszego dnia były trudniejsze niż odcinki drugiego dnia. Dziś odcinki były trochę łatwiejsze, ale była mała widoczność. Każda załoga z Pucharu Peugota miała dziś jakieś przygody, oprócz Karola Piątkowskiego, który zajął drugie miejsce tylko dlatego, że przestrzelił skrzyżowanie. Dzięki temu udało nam się wygrac ten rajd. Konkurencja w pucharze jest bardzo silna i trzeba jechać bardzo szybko aby móc walczyć o jakiekolwiek pozycje. Na tym rajdzie liderzy zmieniali się wielokrotnie i mnóstwo rzeczy się działo. Tego nie da się opowiedzieć w paru zdaniach.
Etykiety: rajd subaru, rajdy, wywiady





