Francuz liderem RSMP czy ma szanse?
piątek, 17 sierpień 2007
O tym kto zostanie Mistrzem Polski przekonamy się podczas ostatnich dwóch rajdów w Świdnicy 7-8 września gdzie rozgrywany jest asfaltowy Rajd Nikon, oraz 2 tygodnie później 21-23 września w Warszawie szutrowy Rajd Orlen.
W klasyfikacji Mistrzostw Polski na pozycję lidera wsunął się zwycięzca Rajdu Rzeszowskiego, Francuz Bryan Bouffier. Francuski kierowca miał zakontraktowane przez Peugeot Sport Polska Rally Team cztery rajdy, z czego wygrał dwa (Rajd Rzeszowski i Rajd Subaru). Na szutrowych eliminacjach poszło mu gorzej, zajmując trzecie miejsce podczas Rajdu Lotos Balic Cup, i piąte na trasie Rajdu Polski. Do dziś nie jest pewne czy zespół będzie kontynuował walkę w tym roku na trasach Mistrzostw Polski. Jednak gdyby tak się stało Francuski kierowca ma bardzo duże szanse zostać pierwszy raz w historii polskich rajdów, Mistrzem Polski spoza naszego kraju.
Dotychczasowy lider Tomasz Kuchar nie ukończył Rajdu Rzeszowskiego gdyż podczas drugiego odcinka specjalnego awarii uległa skrzynia biegów i załoga zmuszona była wycofać się z rywalizacji. Tomasz Kuchar spadł na drugie miejsce w klasyfikacji sezonu i traci do liderującego Bryana Bouffier`a pięć punktów.Tomasz Kuchar - Niestety, taki jest motorsport, czasami nie mamy wpływu na przebieg rywalizacji. Tak było tym razem, kiedy to zdefektowało przeniesienie napędu i nasze auto po prostu stanęło. Szkoda, ponieważ liczyliśmy na bardzo dobry wynik. Stało się inaczej - nie przywieźliśmy żadnych punktów, a do tego nasi najwięksi konkurenci zajęli kolejno pierwsze i drugie miejsce. Gratuluje zwycięstwa Brayanowi i świetnej jazdy Sebastianowi - oni naprawdę podczas ostatniego weekendu zasłużyli na te lokaty. ? mówił po Rajdzie kierowca. Tomasz Kuchar w tym sezonie wygrał inaugurujący Mistrzostwa Polski, Rajd Magurski i aż do Rajdu Rzeszowskiego był liderem Mistrzostw Polski. Rajd Elmot skończył na drugim miejscu, Rajd Polski na dziesiątym, Rajd Subaru na trzecim a Rajd Lotos Balic Cup na piątym. Wrocławski kierowca w tym sezonie jest bardzo szybki, co przy niepowodzeniu rywali skutkowało bardzo dobrymi rezultatami. Ma duże szanse zdobyć tytuł Mistrza Polski jeśli samochód będzie bezawaryjny, a kierowca nie popełni głupich błędów.
Sebastian Frycz, który znajduje się na trzecim miejscu w klasyfikacji, ryzykując wszystko wywalczył drugie miejsce podczas Rajdu Rzeszowskiego - Po starcie do OS 13 wpadliśmy w ścianę deszczu. Z nieba lały się takie ilości wody, że wycieraczki nie nadążały z jej usuwaniem. W efekcie spadaliśmy na 3 miejsce w generalce. Na starcie do ostatniego oesu skoncentrowałem się maksymalnie, chcąc odrobić stratę do Michała Bębenka z poprzedniego oesu. Pojechałem bardzo szybko i płynnie nie popełniając przy tym błędów. Taka jazda opłaciła się, udało się nam nie tylko odrobić stratę, ale również wygrać ten oes. Jestem bardzo zadowolony z wyniku, tym bardziej że udało się nam awansować na drugie miejsce w punktacji generalnej RSMP - mówił na mecie Sebastian Frycz. Pomimo, że nie awansował w tabeli RSMP dorównał liczbie punktów z Tomaszem Kucharem. Obaj zawodnicy mają 28 punktów. Sebastian Frycz w tym sezonie nie wygrał ani jednego rajdu, jednak zawsze znajduje się w ścisłej czołówce. Na trasach Rajdu Magurskiego i Elmotu był trzeci, na Rzeszowskim drugi. Szutrowe rajdy poszły mu gorzej. Podczas Rajdu Lotos Balic Cup był czwarty, a na Rajdzie Polskim szósty.Największego pecha jednak miał podczas Rajdu Subaru - Wszystko szło dobrze aż do pierwszego oesu drugiej pętli (w trakcie drugiego dnia - przyp red.). Nie wygrywałem odcinków, ale byłem cały czas w czołówce. Pojawiły się już głębokie cięcia i kamienie, których nie było podczas pierwszego przejazdu. Już w odległości 200-300 metrów od startu, na cięciu złapałem kapcia na lewym, tylnym kole. Nie przesądzało to o walce o czołową lokatę, bo na tym kapciu była szansa w miarę sprawnie się poruszać, dojechać do mety odcinka i stracić bardzo niewiele sekund. Ale niestety po przejechaniu następnego kilometra, na prawym bardzo szybkim zakręcie zobaczyłem ułożony na 1/3 szerokości drogi szereg kilku przedmiotów. Jak się później okazało, specjalnych czworokątnych kolców do przebijania opon. Nie sposób było tego ominąć. Gdybym to zrobił, skończyłbym w rowie w rozbitym samochodzie. Złapałem więc kolejnego kapcia, tym razem prawego przedniego koła i straciłem w ten sposób wszelką szansę na walkę o czołową pozycję. - mówił po rajdzie Sebastian Frycz, który na mecie tego rajdu był trzynasty. Gdyby nie ta sytuacja kierowca mógłby być zdecydowanie wyżej w klasyfikacji RSMP. Jednakże sytuacja punktowa, którą teraz ma pozwala mu powalczyć o tytuł Mistrza Polski. Sebastian pomimo, że nie wygrywa rajdów dojeżdża na wysokich miejscach. Może nas jeszcze w tym sezonie zaskoczyć.
Czwarty w klasyfikacji jest Michał Bębenek - Drugi dzień pojechałem dobrze, cały czas plasując się w czołówce i walcząc o drugie miejsce w 'generalce'. Decydujący okazał się ostatni odcinek. Przed przejazdem przez wodę, nie dohamowałem się, poszedłem prosto w taśmy i na domiar złego zgasł jeszcze silnik. Chwilę trwało zanim się pozbierałem i niestety uciekło drugie miejsce. Jednak nie załamujemy rąk. Trzecie miejsce oraz kolejne cenne punkty sprawiają, że nadal liczymy się w walce o podium tegorocznych MP. - mówił na mecie Rajdu Rzeszowskiego, Bocheński kierowca. Michał Bębenek ma sześć punktów straty do trzeciego Sebastiana Frycza i pięć punktów przewagi do piątego Kajetana Kajetanowicza.Na taką pozycję Michała Bębenka duży wpływ miał brak sponsorów podczas drugiej eliminacji Mistrzostw Polski, Rajdzie Elmot. - Wielka szkoda, że tak a nie inaczej ułożyły się dla nas te zawody. Pomimo dobrego przygotowania i ogromnej woli walki nie udało się w nich wystartować. Nasze problemy z jednym ze sponsorów uniemożliwiły start w Elmocie.
Rajdy samochodowe to sport do uprawiania, którego potrzebne są odpowiednio duże pieniądze. Mimo, iż wiedzieliśmy o możliwości braku odpowiedniego budżetu na ten rajd, zjawiliśmy się w Świdnicy z nadziejami, że uda się jednak wystartować. Niestety, sytuacja nie zmieniła się i z powodów finansowych nie przystąpiliśmy do rywalizacji. - mówił Michał Bębenek po wycofaniu się ze startu w tym rajdzie. Do następnego eliminacji załodze udało się wystartować, jednak wycofała się po awarii na siódmym odcinku Rajdu Polski. Rajd Subaru załoga ukończyła na siódmej pozycji, szutrowy Rajd Lotos Balic Cup na drugiej. Michał Bębenek w zeszłym roku miał bardzo duże szanse na tytuł Mistrza Polski. W tym roku również należy typować go jako jednego z kandydatów na to miejsce.
Kajetan Kajetanowicz traci do Michała Bębenka pięć punktów. Udało mu się wygrać w tym sezonie Rajd Elmot, co wywołało niemałą sensację. Jednakże podczas kolejnych rund nie poszło mu dobrze. Największy błędem kierowcy był Rajd Polski, podczas którego załoga uszkodziła zawieszenia na wolnym przejeździe jednego z odcinków. Załoga z tego rajdu nie wywiozła żadnych punktów. Również podczas Rajdu Subaru załoga zmuszona była wycofać się już po przejeździe rozpoczynającego rajd prologu. Pomimo, że Kajetan Kajetanowicz jest bardzo szybkim kierowcą popełnia zbyt dużo błędów, a wiadomo, że w rajdach liczy się przede wszystkim obecność na mecie i punkty.Szósty w klasyfikacji Mistrzostw Polski jest Zbigniew Gabryś. Kierowca w tym sezonie wygrał Rajd Lotos Balic Cup, drugi byłby podczas Rajdu Subaru gdyby nie wykluczenie go z rajdu przez Zespół Sędziów Sportowych. Pozostałe trzy rajdy skończył na trzecim miejscu. Miejsce siódme w tabeli RSMP zajmuje Michał Sołowow, a ósmy jest Paweł Dytko.
Klasyfikacja Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski po Rajdzie Rzeszowskim:
1. Bryan Bouffier / Xavier Panseri 33 pkt.
2. Tomasz Kuchar / Jakub Gerber 28 pkt.
3. Sebastian Frycz / Jacek Rathe 28 pkt.
4. Michał Bębenek / Grzegorz Bębenek 22 pkt.
5. Kajetan Kajetanowicz / Maciej Wisławski 17 pkt.
6. Zbigniew Gabryś / Artur Natkaniec 16 pkt.
7. Michał Sołowow / Maciej Baran 16 pkt.
8. Paweł Dytko / Tomasz Dytko 14 pkt.
9. Oscar Svedlund / B. Nilsson 10 pkt.
10. Tomasz Czopik / 10 pkt.
11. Krzysztof Hołowczyc / Łukasz Kurzeja 9 pkt.
12. Zbigniew Staniszewski / Bartłomiej Boba 8 pkt.
13. Leszek Kuzaj / Jarosław Baran 7 pkt.
14. Stefan Karnabal / Michał Kuśnierz 7 pkt.
15. Renato Travaglia / S. Scattolin 6 pkt.
16. Grzegorz Grzyb / Joanna Madej 4 pkt.
17. Maciej Oleksowicz / Andrzej Obrębowski 2 pkt.
18. Marcin Turski / Majka Szpotańska 1 pkt.
19. Maciej Lubiak / 1 pkt.
20. Jakub Wysocki / Maciej Kluziński 1pkt.
Opublikowano również w serwisie wiadomosci24.pl
Etykiety: Bryan Bouffier, kajetan kajetanowicz, michał bębenek, michał sołowow, paweł dytko, rajdy, rsmp, sebastian frycz, tomasz kuchar, zbigniew gabryś
Rajd Rzeszowski wygrał Bryan Bouffier
sobota, 11 sierpień 2007
Francuz Bryan Boffier wygrał Rajd Rzeszowski, z przewagą 2:13.7 nad drugim Sebastianem Fryczem. Trzeci na metę rajdu przyjechał Michał Bębenek.
Kierowca Peugota 207 Super 2000, Bryan Bouffier prowadził w rajdzie od trzeciego do ostatniego, czternastego odcinka specjalnego. Reprezentant Peugeot Sport Polska, wygrał największą liczbę odcinków specjalnych, czyli dziewięć z czternastu. Dzięki temu zwycięstwu Francuz jest liderem Mistrzostw Polski, które w tym roku po raz pierwszy są otwarte dla zawodników z zagranicy. - To był trudny rajd i to zwycięstwo nie przyszło wcale łatwo. Rajd bardzo mi się podobał, chociaż pogoda miała wielki wpływ na obraz walki. Cieszę się, że prowadzę w Rajdowych Mistrzostwach Polski, choć nie oznacza to wcale, że wystartuję na rajdzie Nikon. Umowa dotyczyła trzech rajdów i mam je za sobą. Mam jednak nadzieję, że się szybko zobaczymy - mówił kierowca na mecie rajdu.
O drugą pozycję w rajdzie walczyło trzech kierowców. Grzegorz Grzyb, Sebastian Frycz i Michał Bębenek.
Grzegorz Grzyb rozpoczął rajd od zwycięstwa na pierwszym odcinku specjalnym obejmując prowadzenie w rajdzie do drugiego oesu. Na trzecim odcinku o 1,1 s wyprzedził go Bryan Bouffier, i od tej pory regularnie powiększał dystans dzielący go od Grzegorza Grzyba. Pod koniec pierwszego dnia Grzegorz Grzyb tracił do Francuza 35,6 sekundy. Drugiego dnia na odcinkach specjalnych spadł deszcz. Jadący przednionapędowym Suzuki Swiftem Super 1600, kierowca ma większe problemy z szybkim przyspieszaniem na mokrych, pokrytych błotem odcinkach, na których koła samochodu buksują o wiele bardziej niż w przypadku samochodów z napędem na obie osie. Na jedenastym odcinku specjalnym Sebastian Frycz wyprzedza Grzegorza Grzyba, który spada na trzecią pozycję w rajdzie. Podczas kolejnego dwunastego oesu, rzeszowski kierowca spada na czwartą pozycję. Na trzynastym odcinku specjalnym na dwa zakręty przed metą odcinka Suzuki Swift prowadzony przez Grzegorza Grzyba wypada z trasy odcinka specjalnego. Załoga nie może kontynuować udziału w rajdzie.
Sebastian Frycz ?przespał? pierwszy odcinek specjalny, i na metę dojechał dopiero jedenasty. Na kolejnym awansował już na piąte miejsc w rajdzie, które utrzymał do czwartego odcinka specjalnego. Na piątym oesie Michał Sołowow otrzymał 40 sekund spóźnienia, dzięki temu o oczko wyżej awansowali Michał Bębenek na trzecie miejsce, a Sebastian Frycz na czwarte. Pod koniec dnia tracił do trzeciego Michała Bębenka 11,6 sekundy. Czwartą lokatę w rajdzie utrzymał do ósmego odcinka specjalnego. Na dziewiątym odcinku na piątą pozycję zepchnął Sebastiana Frycza, odrabiający straty Michał Sołowow. Podczas kolejnego dziesiątego oesu kierowcy zamienili się miejscami, Michałem Sołowow, spadł na piątą pozycję a Sebastian Frycz awansował na czwarte miejsce. Na kolejnym odcinku kierowca ze Szczyrku za jednym zamachem wyprzedził Michała Bębenka i Grzegorza Grzyba i usadowił się na drugiej pozycji, którą utrzymał do dwunastego odcinka. Na trzynastej próbie wyprzedził go Michał Bębenek. Drugie miejsce rozstrzygnęło się dopiero na czternastym ostatnim odcinku specjalnym, który wygrał Sebastian Frycz, automatycznie wyprzedzając Michała Bębenka, który skończył rajd na trzeciej pozycji.
Michał Bębenek przez większość rajdu utrzymywał się na trzeciej pozycji. Rajd rozpoczął od dziesiątego miejsca na pierwszym odcinku specjalnym. Na kolejnej próbie awansował na czwartą lokatę, dzięki zwycięstwu na tej próbie. Na piątym odcinku znów awansował oczko wyżej po 40 sekundowej karze Michała Sołowowa. Utrzymuje tą pozycję aż do jedenastego odcinka specjalnego gdy na czwartą lokatę spycha go Grzegorz Grzyb, którego Michał Bębenek wyprzedził na kolejnej próbie. Na przedostatnim wyprzedza również Sebastiana Frycza, jednak na ostatnim Sebastian Frycz wygrywa odcinek specjalny wyprzedzając Michała Bębenka o 15,4 sekundy.
Czwarty na metę dojeżdża zwycięzca Rajdu Elmot Kajetan Kajetanowicz, który może się poszczycić zwycięstwem na jedenastym odcink specjalnym. Piąty jest Michał Sołowow, a na szóstym miejscu Paweł Dytko. Kolejne miejsca zajmują kolejno: Zbigniew Gabryś, Maciej Lubiak, Mariusz Stec i Maciej Oleksowicz.
Zdarzyło się:
OS 1 ? Leszek Kuzaj odpadł po wizycie w rowie i uszkodzeniu koła. Skorzystał z systemu SuperRally, rajd skończył na 28 miejscu. Grzegorz Grzyb wygrał odcinek specjalny i jest pierwszym liderem rajdu.
OS 2 - w Imprezie Tomasza Kuchara awarii uległ układ przeniesienia napędu. Kierowca wycofuje się z rajdu. Michał Bębenek wygrał odcinek specjalny.
OS 5 - został wstrzymany po wypadku Norberta Guzka. Debiutujący w Grande Punto S2000 kierowca potrącił kibica na pierwszym przejeździe Lubenii, którego karetka zabrała do szpitala. Stan poszkodowanego kibica jest stabilny - doznał on obrażeń wewnętrznych ( uszkodzone płuco), ma złamaną rękę i obojczyk.
OS6 ? Sołowow dostaje 40 sekund kary za spóźnienie się na PKC.
OS9 ? Kajetanowicz łapie kapcia i spada na dziewiąte miejsce.
OS 10 ? odcinek przerwany. Na trasę wjechała karetka. Łukasz Habaj, kierowca Mitsubishi Lancera opuścił drogę, jego pilot Jacek Spentany zasłabł i profilaktycznie pojechał do szpitala.
OS12 ? Leszek Kuzaj wygrał odcinek specjalny. Maciej Oleksowicz zmieniał koło na odcinku.
OS13 ? Grzegorz Grzyb wypadł z trasy na dwa zakręty przed metą odcinka. Marcin Turski wypadł z trasy.
OS14 ? Sebastian Frycz wygrał odcinek specjalny i awansował na drugie miejsce. Zbigniew Gabryś urwał koło.
Wyniki 16. Rajdu Rzeszowskiego:
1. Bryan Bouffier / Xavier Panseri ? Fiat Abarth Grande Punto S 2000 ? S2000 -1:50'51.2
2. Sebastian Frycz / Jacek Ratce ? Subaru Impreza ? N4 + +2?13.7
3. Michał Bębenek / Grzegorz Bębenek ? Mitsubishi Lancer Evo IX ? N4 +2?29.1
4. Kajetan Kajetanowicz / Maciej Wisławski ? Mitsubishi Lancer Evo IX ? N4 +2'42.85
5. Michał Sołowow / Maciej Baran ? Fiat Punto Super 2000 ? N4 +2'51.1
6. Paweł Dytko / Tomasz Dytko ? Mitsubishi Lancer Evo IX ? N4 +3'22.4
7. Zbigniew Gabryś / Artur Natkaniec ? Mitsubishi Lancer Evo IX ? N4 +3'32.9
8. Maciej Lubiak / Przemysław Mazur ? Fiat Punto Super 2000 ? S2000 +5'29.5
9. Mariusz Stec / Zbigniew Gruszka ? Mitsubishi Lancer Evo IX ? N4 +6'40.9
10. Maciej Oleksowicz / Andrzej Obrębowski ? Subaru Impreza ? N4 +8'58.9
7-8 września Rajd Nikon - Świdnica
Etykiety: Bryan Bouffier, michał bębenek, rajd rzeszowski, rajdy, rsmp, sebastian frycz
Sebastian Frycz o kolcach podczas Rajdu Subaru
wtorek, 17 lipiec 2007
- Podczas pierwszego etapu nie mogłem złapać rytmu, oprócz tego na ostatnim oesie nie dohamowałem się do zakrętu, obróciłem samochód tyłem i wylądowałem w krzakach w rowie ? opowiadał po rajdzie Sebastian Frycz. - Na szczęście na tyle krótko, że uzyskałem nawet przyzwoity czas i nie straciłem kontaktu z czołówką. Prócz tego ostatnią pętlę jechałem bez drugiego biegu, co było bardzo uciążliwe, szczególnie na nawrotach i ciasnych zakrętach. Już teraz tempo było bardzo wysokie, a bardzo chciałem podczas drugiego etapu przyspieszyć, bo zajmowane miejsce nas nie zadowalało.- Wszystko szło dobrze aż do pierwszego oesu drugiej pętli. Nie wygrywałem odcinków, ale byłem cały czas w czołówce. Pojawiły się już głębokie cięcia i kamienie, których nie było podczas pierwszego przejazdu. Już w odległości 200-300 metrów od startu, na cięciu złapałem kapcia na lewym, tylnym kole. Nie przesądzało to o walce o czołową lokatę, bo na tym kapciu była szansa w miarę sprawnie się poruszać, dojechać do mety odcinka i stracić bardzo niewiele sekund. Ale niestety po przejechaniu następnego kilometra, na prawym bardzo szybkim zakręcie zobaczyłem ułożony na 1/3 szerokości drogi szereg kilku przedmiotów. Jak się później okazało, specjalnych czworokątnych kolców do przebijania opon. Nie sposób było tego ominąć. Gdybym to zrobił, skończyłbym w rowie w rozbitym samochodzie. Złapałem więc kolejnego kapcia, tym razem prawego przedniego koła i straciłem w ten sposób wszelką szansę na walkę o czołową pozycję. Trzeba było pomyśleć o wymianie tego koła, bo szkoda było uszkodzić samochód w sytuacji, gdy się już o nic nie walczy. Zmieniłem więc na oesie to przednie koło (można to zobaczyć na filmie kibica), potem, aby nie tracić zbyt dużo czasu, już za metą odcinka tylne.
- Ludzie z mojego zespołu, którzy pojechali na to miejsce, znaleźli w trawie jeden taki przedmiot, drugi obca osoba. Musiało to być dużo wcześniej zaplanowane, bo była to bardzo solidna robota. Ktoś długo i z rozmysłem się do tego przygotował. Zapytany przeze mnie Tomek Kuchar potwierdził, że również widział te kolce na drodze, (udzielił też takiego wywiadu m.in. w TV Mikołajowi Madejowi, czy Autoklubowi) i że ma to na pewno nagrane na on-boardzie. Szkoda tylko, że później się z tego wycofał, moglibyśmy może wszyscy we wspólnym interesie dojść do tego, kto dopuścił się tego bandyckiego wybryku, narażającego na śmierć nie tylko nas, ale również widzów. Bo ci bandyci, mieniący się być może kibicami któregoś z kierowców, w myśl jakiejś chorej rywalizacji, mogą pojawić się również na innych rajdach.
- No i w ten sposób im udało się ustalić wyniki rajdu. Jestem rozgoryczony tym co się stało. Przez dwa ostatnie lata nie osiągałem mety. Teraz wydawało się, że będę walczył o podium. Dobrze, że chociaż udało się dojechać.
Sebastian Frycz z Jackiem Rathe na tym feralnym oesie stracili do zwycięzcy ponad cztery minuty, zajmując w 3 Subaru Poland Rally 13 lokatę.
Etykiety: rajd subaru, rajdy, rsmp, sebastian frycz
W polskich rajdach powiało śwoeżością
niedziela, 29 kwiecień 2007
W tegorocznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski było sporo niespodzianek. Na samym początku powiało mroźnym powietrzem na trasach zimowego Rajdu Magurskiego, który wygrał, ku zdziwieniu wszystkich, Tomasz Kuchar. Zdziwienie było nawet podwójne, a to z dwóch powodów. Pierwszy jest może banalny, ponieważ nie wygrał Leszek Kuzaj, do czego przez ostatnie lata zdążyliśmy się przyzwyczaić. Wszak Leszek Kuzaj w ostatnich 31 rundach RSMP od 2004 do dziś, wygrał 8 razy, a prawie na każdym wygrywał największą liczbę odcinków specjalnych oraz zdobył pod rząd trzy tytuły mistrza Polski. Drugim zaskoczeniem dla wielu była wygrana Tomka Kuchara, który przez kilka ostatnich sezonów miał ciągle słabszą formę i notorycznego pecha.Po Rajdzie Elmot Tomek Kuchar umocnił swoją pierwszą pozycję w klasyfikacji RSMP. Na uwagę zasługuje też fakt, że na rajdzie pojawiły się nowe samochody. Tomasz Czopik, Michał Sołowow i Maciej Lubiak przywieźli do kraju samochody Super 2000 (Fiat Grande Punto, Volksawgen Polo). Niestety jak na razie samochody te są bardzo awaryjne. Tomek Czopik mógł być wysoko na Rajdzie Magurskim, ale na ósmym odcinku specjalnym pojechał za szybko, wbił się w zaspę i stracił dwie i pół minuty, których później nie udało mu się odrobić. Michał Sołowow ustawia zawieszenie w swoim Punto i jak na razie kiepsko mu to wychodzi, ponieważ wyników nie widać. Został jeszcze Maciej Lubiak, który jedzie swoje. Pomimo wielu lat spędzonych na trasach rajdów RSMP nie zachwyca jazdą.
Niespodzianka to postawa Kajetana Kajetanowicza, który stanął na najwyższym stopniu podium Rajdu Elmot. Cieszy fakt, że ?młode wilczki? podgryzają skutecznie ?zasłużonego? w sportach motorowych Leszka Kuzaja. Ale ?stary? mistrz na pewno nie da się tak łatwo. Wszyscy kibice zastanawiają się, czy ?Kajtek? nie wygrał tego rajdu za wcześnie. Znając temperament tego kierowcy, można podejrzewać, że będzie robił wszystko, aby wygrywać kolejne eliminacje RSMP, co samo w sobie nie jest niczym złym. Może jednak stać się tak, że nieposkromiony charakter Kajetana Kajetanowicza będzie skłaniał go, żeby zrobić to za wszelką cenę. Może być szybko, o wiele za szybko, co może się skończyć efektywnym ?dzwonem? i zimnym prysznicem dla kierowcy i jego możliwości oraz stratą punktów w klasyfikacji RSMP. Na szczęście następną eliminacją RSMP jest Rajd Polski, który stanowi również eliminacje Rajdowych Mistrzostw Europy. Ten rozgrywany po szutrze rajd, powinien być hamulcem dla kierowcy. Kajetan Kajetanowicz nie jeździ najszybciej po nawierzchni szutrowej, co pokazała ubiegłoroczna edycja tego rajdu. Atutem tego młodego kierowcy jest doświadczony pilot, Maciej Wisławski. Załoga stanowi mieszankę świeżości, temperamentu i doświadczenia. Na pewno warto śledzić losy tej załogi, gdyż mogą się okazać ?czarnym koniem? w walce o tytuł najszybszych w kraju.
Nadzieje na tytuł mistrza Polski w tym roku ma również Sebastian Frycz, kierowca ze Szczyrku, który posiadł umiejętność bardzo szybkiej i rozważnej jazdy. Na Rajdzie Magurskim był trzeci, Rajd Elmot skończył również trzeci. Sebastian Frycz może sięgnąć po tytuł jeżeli przyspieszy na kolejnych eliminacjach RSMP, bądź pecha będą mieli jego główni rywale, czyli Tomasz Kuchar i Kajetan Kajetanowicz. Jak będzie, o tym przekonamy się podczas kolejnej eliminacji RSMP, Rajdzie Polski, który odbędzie się 6-10 czerwca w okolicy Mikołajek.
Klasyfikacja Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski po Rajdzie Elmot (2 runda z 8):
1.Tomasz Kuchar / Jakub Gerber ? 18 pkt.
2.Sebastian Frycz / Jacek Rathe ? 12 pkt.
3.Kajetan Kajetanowicz / Maciej Wisławski ? 10 pkt.
4.Paweł Dytko / Tomasz Dytko ? 8 pkt.
5.Leszek Kuzaj / Jarosław Baran ? 7 pkt.
6.Michał Sołowow / Maciej Baran ? 7 pkt.
7.Michał Bębenek / Grzegorz Bębenek ? 7 pkt.
8.Stefan Karnabal Michał Kuśnierz ? 4 pkt.
9.Zbigniew Staniszewski / Bartłomiej Boba ? 3 pkt.
10.Tomasz Czopik / Glib Zagorii ? 2 pkt.
Opublikowano również w serwisie wiadomosci24.pl
Etykiety: kajetan kajetanowicz, leszek kuzaj, maciej lubiak, michał sołowow, rajdy, rsmp, sebastian frycz, tomasz czopik, tomasz kuchar
Wyniki Rajdu Magurskiego 2007
sobota, 3 luty 2007
Wyniki Rajdu Magurskiego (2-3 luty 2007)
1. Tomasz Kuchar / Jakub Gerber - Subaru Impreza N12 - N4 + 1:36'46,4
2. Paweł Dytko / Tomasz Dytko - Mitsubishi Lancer Evo VIII - N4 + 7,9
3. Sebastian Frycz / Jacek Rathe - Subaru Impreza - N4 +40,0
4. Michał Bębenek / Grzegorz Bębenek - Mitsubishi Lancer Evo IX - N4 +1'00,2
5. Michał Sołowow / Maciej Baran - Mitsubishi Lancer Evo IX - N4 + 1'24,6
6. Zbigniew Staniszewski / Bartłomiej Boba - Mitsubishi Lancer Evo IX - N4 +3'07,2
7. Tomasz Czopik / Gllib Zagorii - Volkswagen Polo S2000 - S2000 +3'07,2
8. Jakub Wysocki / Maciej Kluziński - Mitsubishi Lancer Evo VIII - N4 +3:17,3
9. Mariusz Stec / Zbigniew Gruszka - Mitsubishi Lancer Evo IX - N4 +3:57,1
10. Maciej Lubiak / Sebastian Rozwadowski - Fiat Punto S2000 - S2000 +4:42,8
Wystartowały 44 załogi.
Zawody ukończyły 34 załogi.
Zwycięzcy odcinków specjalnych:
Leszek Kuzaj: 6
Tomasz Kuchar: 2
Michał Sołowow: 2
Tomasz Czopik: 1
Sebastian Frycz: 1
Najbliższa eliminacja:
27-28 kwietnia Rajd Elmot - Świdnica
Etykiety: paweł dytko, PPZM, rajd magurski, rajdy, rsmp, sebastian frycz, tomasz kuchar