<body><iframe src="http://www.blogger.com/navbar.g?targetBlogID=2065940043628076165&amp;blogName=Edyta+i+Jacek&amp;publishMode=PUBLISH_MODE_FTP&amp;navbarType=BLUE&amp;layoutType=CLASSIC&amp;homepageUrl=http%3A%2F%2Fjacek.rajdy.info%2F&amp;searchRoot=http%3A%2F%2Fblogsearch.google.com%2F" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no" frameborder="0" height="30px" width="100%" id="navbar-iframe"></iframe> <div id="space-for-ie"></div>

Edyta i Jacek

Suzuki SX4 linka hamulca ręcznego

czwartek, 26 lipiec 2007

Przedsiębiorca Suzuki Motor Poland Sp. z o.o. powiadomił Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, że w niektórych samochodach Suzuki SX4 w wyniku nieprawidłowego montażu linki hamulca ręcznego może dojść do rozłączenia końcówki linki od dźwigni szczęki hamulcowej. Powyższa usterka może wpłynąć na skutecznośc działania hamulca ręcznego. W opinii producenta ryzyko wystąpienia usterki w pojazdach objętych akcją jest bardzo niskie. Wada dotyczy samochodów Suzuki SX4 w wersji nadwoziowej 5-cio drzwiowej z napędem 4x2 i 4x4 w wersji silnokowej 1,6 i 1,9 Diesel, wyprodukowanych na Węgrzech w 2006 roku. W Polsce kampanią objęte są 133 pojazdy.
Spółka poinformowała Urząd, że powiadomi listownie wszystkich właścicieli samochodów objętych akcją o konieczności sprawdzenia pojazdu w autoryzowanej stacji odsługi. Natomiast samochody pozostające w magazynie u dilerów będą naprawiane zgodnie z instrukcją producenta.

Etykiety: , ,

opublikował Jacek, 22:55 | link | 1 komentarzy |  

Suzuki SX4

czwartek, 5 kwiecień 2007

Model SX4 jest owocem współpracy marki Suzuki z firmą Fiat Auto S.P.A, w ramach, której Suzuki kierowało projektem od założeń konstrukcyjnych po wdrożenie do produkcji masowej. Sprzedawany w Europie samochody SX4 produkowane są na Węgrzech przez Magyar Suzuki Corporation. Samochód ten jest za mały jak na SUV, za wolny jak na auto sportowe. Suzuki nazywa to crossover do czego nawiązuje skrót SX czyli samochód posiadający cechy wcześniej wymienionych, ale zbyt słabe by z nimi konkurować. Ale oprócz suzuki SX4 istnieje więcej aut, tzw. klasy kompakt, i w niej właśnie się wysuwa na prowadzenie nowy produkt Suzuki. Samochód został wyróżniony przez redakcję Twojego Styl, i zdobył tytuł na najlepszy Kobiecy Samochód Roku 2006 Twojego Stylu.



Stylistyka zewnętrzna
Elegancka opływowa bryła daje wrażenie dynamiki. Linia boczna jest położona nisko i wznosi się ku górze a wraz z dużymi trójkątnymi szybami przed przednimi drzwiami akcentuje charakterystyczny klinowy zarys, natomiast uwypuklone nadkola i duży rozstaw kół dają wrażenie stateczności i doskonałych właściwości jezdnych. Zgrabne i ładne nadwozie wzbogacono o dodatki typowe dla aut offroadowych ? metalowe nakładki pod przednim i tylnym zderzakiem oraz plastikowe osłony nadkoli. Szerokie drzwi ułatwiają wsiadanie i wysiadanie. W SX4 siedzi się wyżej niż w klasycznych hatchbackach a widoczność z miejsca kierowcy jest nieco ograniczona. Wynika to z wysoko umieszczonej deski rozdzielczej, co sprawia że nie widzimy pokrywy silnika, a z tyłu wąska szyba zasłaniana jest podwójnymi słupkami. Duże lusterka zewnętrzne niestety nieco ujmują autu elegancji, ale dzięki nim mamy doskonałe pole widzenia wstecz. Ich mankamentem jest odgłos jaki słychać w środku pojazdu, gdy powietrze rozpruwa się o ich duże gabaryty.



Stylistyka wewnętrzna
W środku auta znajdziemy spokojne linie, koliste motywy wzornicze w obramowaniach bocznych wlotów wentylacyjnych oraz zakrzywioną konsolę środkową, którą możemy spotkać również w innych modelach Suzuki. Wnętrze wykonane jest w podwójnej tonacji kolorystycznej ? dominuje czerń, która została rozjaśniona elementami w kolorze metalicznym, co dodaje wnętrzu elegancji jak i nutkę sportowej agresji. Tablica rozdzielcza jest ekonomiczna, zbudowana z trzy tarczowego zespołu wskaźników, pozwalając jednym rzutem oka odczytać niezbędne informacje oraz na intuicyjne korzystanie ze wskaźników i wszystkich urządzeń sterujących. Chromowane wstawki na kierownicy, konsoli centralnej i dźwigni zmiany biegów dopełniają wrażenia sportowego wnętrza auta. Ciekawostką są wycieraczki, które są asymetryczne, z krótszym piórem od strony pasażera, jednak okazują się wystarczająco skuteczne nawet przy dużym deszczu.

Wnętrze Suzuki mieści pięć osób. Samochód ma 4140 mm długości, 1755 mm, szerokości i jest wysoki na 1620 mm. Zwarte gabaryty i mały problem skrętu 5,3 m ułatwiają poruszanie się w ciasnych miejskich uliczkach oraz ułatwiają parkować w miejscach niedostępnych dla większych modeli typu SUV, i to jest dużym atutem SX4.

Silnik
Suzuki do swojego modelu oferuje pięć jednostek benzynowych. Cztery jednostki benzynowe i jeden diesel. W Polsce dostępne będą trzy wersje tego samochodu z różnym wyposażeniem i napędem na dwa koła GLX i GS oraz na cztery koła ? 4 WD GS. W zależności od wersji samochody różnią się nieznacznie wyglądem. Wersje z napędem na dwa koła są mniejsze o paręnaście milimetrów. Podstawową jednostką jest wersja benzynowa z silnikiem 1,6l o mocy 107 KM. Czterocylindrowa jednostka z wielopunktowym, elektronicznie sterowanym wtryskiem paliwa i dwoma wałkami rozrządu nie imponuje dynamiką. Przyspieszenie 12,3 s do 100 km, i dość długie przełożenia 5-stopniowej skrzyni nie sprzyjają sportowym ambicjom SX4 i preferują raczej spokojny styl jazdy. Za to dużym plusem tej modelu jest bowiem ekonomiczne spalanie ? średnio 7,1 l/ 100 km. W przyszłym roku pod maską SX4 pojawi się 120 konny turbo diesel 1,9l, który powinien lepiej radzić sobie z ważącym 1325 kg pojazdem. Pozostałe benzynowe jednostki napędowe mają taką samą pojemność, aczkolwiek troszkę większą moc. W wersji z napędem na cztery koła dzięki przyciskowi pomiędzy fotelami kierowcy i pasażera można ustawić jeden z trzech trybów działania napędu. Pierwszy 2WD czyli napęd na koła przednie, tryb Auto ? rozdziela moment poprzez elektoronicznie sterowane sprzęgło, a trzeci Lock to stały napęd na cztery koła, niestety działa tylko do 60 Km/h. Po przekroczeniu tej prędkości napęd przełącza się w tryb Auto, czyli przedni z możliwością automatycznego dołączenia tylnego napędu gdy stracimy przyczepność w jednym z kół przedniej osi. Układ kierowniczy jest stabilny. Samochód nie ma tendencji do przechyłów nadwozia podczas pokonywania zakrętów. Sztywno zestrojone nadwozie znakomicie radzi sobie na nierównych i podziurawionych drogach, choć komfort podróżowania najlepszy wtedy nie jest. Auto ma 19 centymetrowy prześwit.

W sezonie 2008 Suzuki przystępuje do rywalizacji w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Świata WRC właśnie z modelem SX4 WRC. Potwierdził to Pan Hiroshi Tsuda podczas prezentacji tego modelu na japońskim rynku. Nowe Suzuki SX4 WRC będzie można zobaczyć w kilku rundach Rajdowych Mistrzostw Świata już w tym sezonie, podczas których inżynierowie i kierowcy przeprowadzą odpowiednie testy i będą kontynuować prace rozwojowe nad rajdowym modelem.

Etykiety: , ,

opublikował Jacek, 14:10 | link | 0 komentarzy |  

Szybki Japończyk z Węgier

sobota, 1 październik 2005

Suzuki Ignis to jedna z najbardziej konkurencyjnych rajdówek kategorii S1600. Budowa rajdowego Ignisa okazała się dla Suzuki strzałem w dziesiątkę. Japońscy inżynierowie, którzy nie mieli wcześniej większego doświadczenia w budowaniu samochodów rajdowych, wykazali się ogromnymi umiejętnościami i profesjonalizmem. Skonstruowali od podstaw auto, które bardzo szybko zaczęło wygrywać w mistrzostwach świata i osiągnęło prymat w swojej kategorii. Co ciekawe rajdowy Ignis powstał nie w Japonii, gdzie jest główna siedziba Suzuki, ale na terenie węgierskich zakładów tej firmy w mieście Esztegrom. Ojcem całego przedsięwzięcia był Nubohiro ?Monster? Tajima, obecnie szef fabrycznego zespołu Suzuki.
Pierwsza wersja Ignisa, opierająca się na trzydrzwiowym nadwoziu, została homologowana w kwietniu 2001 roku. Jako pierwsi nowym samochodem startowali kierowcy biorący udział w Rajdowych Mistrzostwach Azji i Pacyfiku. Tam przekonano się, jak Ignis radzi sobie w warunkach bojowych. W kolejnym roku Suzuki zdecydowało się wystawić swoje maszyny w mistrzostwach świata ? za ich kierownicami zasiedli zawodnicy walczący w cyklu Junior WRC. Najlepszy z nich ukończył sezon dopiero na ósmym miejscu.
Kierownictwo Suzuki nie zraziło się tymi wynikami i Ignis dalej był rozwijany. Na początku 2004 roku wprowadzono nową wersję auta, zbudowaną na bazie 5-drzwiowego nadwozia. Samochód z zewnątrz był strasznie brzydki, wyglądem przypominał jeżdżące pudełko od zapałek, ale dzięki licznym zmianom wprowadzonym w silniku i zawieszeniu stał się maszyną do wygrywania. W 2004 roku zawodnicy należący do zespołu Suzuki, startujący Ignisami S1600, ?rządzili? w rozgrywkach Junior WRC. Mistrzem został Per-Gunnar Andersson, a jego koledzy z ekipy zajęli trzecie i czwarte miejsce.
Rajdowe Suzuki znakomicie sprawdziło się również w Polse. Pierwszy start tego auta miał miejsce podczas Rajdu Elmot 2004, kiedy do Ignisa S1600 wsiadł Grzegorz Grzyb i bez problemów wygrał imprezę w swojej klasie. Okazało się, że japońska maszyna posiada niesamowite zawiesznie, które daje się odpowiednio wyregulować na polskie nierówne, bardzo specyficzne drogi.
Choć Ignis S1600 sprawdzał się doskonale i był jedną z najlepszych rajdówek w swojej kategorii, inżynierowie Suzuki rozpoczęli pracę nad nowym autem przeznaczonym do rajdów, tym razem opartym na modelu Swift. Wersja ?cywilna? tego auta zbierała bardzo pochlebne opinie, szczególnie, jeśli chodzi o właściwości jezdne. Po raz pierwszy nową rajdówkę zaprezentowana na paryskim salonie we wrześniu ubiegłego roku. Zespół czekało jeszcze wiele pracy związanej z testowaniem i dopracowywaniem tego modelu, a pierwszą imprezą, na starcie której można było zobaczyć Swifta S1600 był tegoroczny Rajd Finlandii.
Jakie innowacje Japończycy wprowadzili konstruując następcę Ignisa? Przede wszystkim unowocześniono zawieszenie i ?odchudzono? auto. W oczy najbardziej rzuca się jednak nowy wygląd. Dotychczasowe podłużne pudełko, zastąpiła dużo nowocześniejsza bryła trzydrzwiowego Swifta. Szerokość nadwozia wzrosła o 11 cm, co jest bardzo ważne dla właściwości jezdnych. Inżynierom Suzuki udało się także zmniejszyć masę pojazdu (Ignis miał ?nadwagę?) i jednocześnie obniżyć środek ciężkości. Ta ostatnia zmiana ma korzystnie wpłynąć na prowadzenie się samochodu po asfalcie, nawierzchni, na której poprzedni model był trochę mniej konkurencyjny. W tej chwili auto wraz z załogą oraz paliwem waży 1000 kg, a właśnie tyle wynosi określone w przepisach minimum.
Zawieszenie Swifta opiera się na kolumnach McPhersona (sprężyny i amortyzatory) i stabilizatorach. Przekonstruowano tylny ?zawias? zastępując sztywną oś niezależnym układem wahaczy. Jak w przypadku wszystkich profesjonalnych rajdówek konstruktorzy Swifta przygotowali dwie wersje zawieszenia ? na asfalt i na luźne nawierzchnie, To drugie jest dużo wyższe, posiada większy skok i jest progresywne ? jego charakterystyka może się zmieniać. Na rajdy asfaltowe do Swifta zakładane będą koła z oponami o średnicy 17 cali, a ogumienie na śnieg i szuter będzie miało średnicę 15 cali. W wersji szutrowej montowane będą również tarcze hamulcowe.
Silnik rajdowego Suzuki nie uległ większym zmianom. Cały czas jest to jednostka o pojemności 1597 cm3 i maksymalnej mocy 218 KM osiąganej przy prawie 9000 obrotów/minutę (seryjne silniki o podobnym litrażu zwykle mają niewiele ponad 100 ?koników). Napęd jest przenoszony na przednie koła przez wyczynowe jednotarczowe sprzęgło oraz za pośrednictwem 6-stopniowej sekwencyjnej skrzyni biegów z systemem cut-off. Pozwala on na zmianę przełożeń bez naciskania pedału sprzęgła.
Jak nowe auto ocenili kierowcy zespołu Suzuki? Per-Gunnar Andersson, mistrz świata w kategorii Junior WRC po jazdach testowych powiedział: Jestem ogromnie zadowolony z tego auta, w którym drzemie ogromny potencjał. Zawsze wierzyłem w naszych inżynierów, ale musze przyznać, że skala postępu, jaki uczyniliśmy, zaskoczyła mnie. Największe wrażenie zrobiło na mnie tylne zawieszenie. Dzięki wprowadzonym zmianom można szybciej pokonywać zakręty, a to bezpośrednio przekłada się na czasy uzyskiwane na odcinkach specjalnych. Jego kolega z ekipy, Guy Wilks cieszył się z doskonałej niezawodności, jaką Swift wykazał się w czasie długotrwałych testów.
Pierwszy raz do prawdziwej walki na odcinkach specjalnych nowe Suzuki stanęły podczas tegorocznego Rajdu Finlandii. Chwalonych przez siebie właściwości Swifta nie zdołał wykorzystać Per-Gunnar Andersson, który już na drugim odcinku specjalnym rozbił świeżo zbudowaną rajdówkę. Guy Wilks poradził sobie znacznie lepiej i mimo przygód na trasie doprowadził Swifta do mety na trzeciej pozycji w klasyfikacji Junior WRC.
Rajd rozpoczął się dla nas pechowo, a zakończył szczęśliwie ? podsumował start brytyjski kierowca - Gdyby nie przebita opona pierwszego dnia, mielibyśmy duże szanse na zwycięstwo. Jestem bardzo zadowolony z osiągów nowego Swifta. Wygrywaliśmy odcinki specjalne, nie wysilając się w szczególny sposób. Samochód niezwykle łatwo się prowadzi. Nie mogę się doczekać następnego rajdu, by przekonać się jak Swift będzie radził sobie na asfalcie ? mówił w Finlandii Wilks.
Ciekawość Brytyjczyka została zaspokojona po trzech tygodniach, kiedy to zakończył się Rajd Niemiec. Po szóstej rundzie cyklu Junior WRC Wilks, podobnie jak w Finlandii, rywalizację ukończył na trzecim miejscu, a do zwycięzcy zabrakło mu prawie czterech minut. Na końcowy wynik znowu wpłynęły problemy z oponami. Podczas drugiego etapu Brytyjczyk musiał zatrzymać się na odcinku specjalnym i zmieniać koło.
Mimo tych problemów widać, że nowemu Swiftowi brakuje jeszcze trochę do aut przygotowanych przez konkurencję. Jeśli zastanowić się o ile dłużej prowadzono rozwój Citroena C2 w porównaniu do naszego samochodu, wydaje mi się, że nasze wyniki są bardzo dobre ? powiedział po Rajdzie Niemiec Guy Wilks. Na pewno bardzo dobre wrażenie robi niezawodność samochodu. W dwóch pierwszych startach żaden ze Swiftów nie uległ awarii, a niezwykle często nowe modele aut rajdowych cierpią ?choroby wieku dziecięcego?. O tym jaki potencjał naprawdę tkwi w następcy Ignisa, przekonamy się podczas najbliższych rajdów.

Etykiety: , , ,

opublikował Jacek, 14:04 | link | 0 komentarzy |